Nowe doniesienia z Sejmu. Nawrocki rozważa zwołanie Rady Gabinetowej
Szpitale przekładają planowe przyjęcia, NFZ liczy dziurę w budżecie, a władza szuka winnych. Karol Nawrocki, sugeruje zwołanie Rady Gabinetowej i pyta rząd: co dalej z polską służbą zdrowia? Prezydent obiecuje rozmowę o „planie ratunkowym”.
Dlaczego głowa państwa wchodzi na oddział?
Pałac Prezydencki dał sygnał, że Nawrocki rozważa Radę Gabinetową w sprawie „dramatycznej” sytuacji w ochronie zdrowia. To konstytucyjne spotkanie rządu pod przewodnictwem prezydenta bez mocy decyzyjnej. Impulsem były m.in. opóźnienia w rozliczeniach NFZ, przez które szpitale wstrzymują lub przesuwają przyjęcia. W tle: rosnące koszty, kolejki i nerwy.
Zatrważająca luka w ochronie zdrowia
Według branżowych analiz NFZ domyka rok z luką szacowaną pierwotnie nawet na 14 mld zł. MZ przekonuje, że „to wartość maksymalna” i że do Funduszu popłyną dodatkowe pieniądze, m.in. 3,56 mld zł z Funduszu Medycznego i podwyższona dotacja budżetowa (ponad 31 mld zł). Jednocześnie prognozy na 2026 r. straszą deficytem rzędu 23 mld zł.
W praktyce pacjenci poznali ten rachunek w sierpniu, gdy oddział onkologiczny w Koninie ograniczył przyjęcia, czekając na zaległe środki (choć władze szpitala próbowały tonować przekaz). To nie pojedynczy incydent, tylko sygnał z instalacji: jeśli kasa idzie wolniej niż świadczenia, szpitale hamują.
Czy Nawrocki zwoła Radę Gabinetową?
Prezydent, który dotąd operował w obszarze pamięci historycznej, dziś wchodzi do sali operacyjnej polityki zdrowotnej. To ruch ryzykowny, ale kalkulacja jest prosta: zdrowie to temat ponadplemienny, a Rada Gabinetowa daje scenę, na której można zażądać od rządu „planu ratunkowego” z datami i kwotami.
Jeśli gabinet pokaże mapę dochodów NFZ (np. większy udział budżetu, realne rozliczenie nadwykonań, przejrzystość taryf), Nawrocki zagra arbitra. Jeśli usłyszymy tylko mantrę „pracujemy nad rozwiązaniami”, pałac obróci stół i zapyta publicznie „dlaczego tak późno?”. Wtedy to rząd, a nie prezydent, zostanie z respiratorem opinii publicznej.