Nowy trend w restauracjach. Kelnerzy są wściekli
Współczesne restauracje i hotele zmagają się z nowym problemem, który psuje atmosferę i utrudnia pracę personelowi. To zachowanie gości stało się bardzo widoczne w ostatnich latach i sprawia, że relacje między ludźmi w miejscach publicznych wyglądają zupełnie inaczej niż kiedyś, co budzi ogromne emocje wśród kelnerów.
Czym jest phubbing i skąd się wziął?
To nowe zjawisko polega na tym, że ignorujemy osoby, które są obok nas, bo wolimy patrzeć w ekran swojego smartfona. Nazwa powstała z połączenia słów oznaczających telefon i lekceważenie. Statystyki są nieubłagane: przeciętny użytkownik telefonu dostaje prawie 150 powiadomień dziennie, co oznacza, że urządzenie przypomina o sobie co kilka minut. Tak duża liczba sygnałów sprawia, że wielu osobom bardzo trudno jest odłożyć telefon, nawet gdy siedzą przy restauracyjnym stoliku.
Problem stał się jeszcze większy po pandemii. Wiele lokali wprowadziło wtedy cyfrowe karty dań i zamawianie przez aplikacje, żeby ograniczyć kontakt z ludźmi. Chociaż teraz wszystko wróciło do normy, nawyk ciągłego patrzenia w wyświetlacz pozostał. Właściciele kawiarni zauważają, że klienci często wchodzą do środka z telefonem w ręku i ani razu nie patrzą w oczy osobie, która przyjmuje ich zamówienie lub podaje kawę. Pracownicy czują się wtedy źle, ponieważ taka postawa jest odbierana jako brak podstawowej kultury i szacunku do ich ciężkiej pracy.
Co o takim zachowaniu mówią pracownicy obsługi?
Osoby pracujące w gastronomii coraz częściej narzekają na to, jak trudno jest rozmawiać z kimś, kto nie odrywa wzroku od mediów społecznościowych. Kelnerzy i barmani z różnych miast opowiadają o podobnych, przykrych sytuacjach: mówią do klienta „dzień dobry” lub pytają o zamówienie, a w odpowiedzi widzą tylko czubek głowy osoby wpatrzonej w telefon.
Pracownicy czują się wtedy ignorowani i traktowani jak roboty, a nie jak ludzie. Często zdarza się, że gość jedynie macha ręką lub kiwa głową, nie przerywając pisania wiadomości. Nawet jeśli sami klienci wiedzą, że telefon bardzo ich „wciąga”, rzadko decydują się go schować do kieszeni, gdy kelner podchodzi do stolika.
Taka sytuacja jest szczególnie smutna w kawiarniach, które mają być miejscem odpoczynku i rozmów z drugim człowiekiem. Branża przypomina, że mimo nowoczesnej technologii, zwykły kontakt wzrokowy i chwila uwagi poświęcona drugiej osobie są fundamentem dobrych manier. Dzięki temu praca kelnerów staje się przyjemniejsza i mniej męcząca psychicznie, bo czują, że są dla klienta kimś ważnym.
Jak możemy zmienić swoje nawyki w restauracji?
Psycholodzy i eksperci od dobrego wychowania radzą, abyśmy podczas wizyty w restauracji starali się bardziej kontrolować to, jak często zerkamy na telefon. Najważniejszą zasadą jest odłożenie urządzenia w momencie, gdy podchodzi do nas kelner lub barman. Jeśli akurat musimy dokończyć ważną rozmowę albo napisać pilnego maila, wystarczy krótko to wyjaśnić i poprosić o chwilę cierpliwości.
Taki drobny gest sprawia, że obsługa nie czuje się zlekceważona, a my sami mamy większą kontrolę nad bezmyślnym przewijaniem internetu. Eksperci apelują o odnalezienie równowagi między światem cyfrowym a rozmową twarzą w twarz. Przypominają, że zwykły uśmiech i spojrzenie w oczy są kluczowe, żeby obie strony czuły się dobrze. Wprowadzenie prostej zasady chowania telefonu do torby czy kieszeni podczas składania zamówienia może bardzo poprawić atmosferę w miejscach publicznych. Dzięki temu wyjście do restauracji znów stanie się okazją do prawdziwego spotkania z ludźmi, a nie tylko kolejną godziną spędzoną w sieci przed zirytowaną i smutną obsługą.