Od poniedziałku rekordowe ceny paliw. To dopiero początek
Ceny paliw w Polsce osiągnęły nowy, niepokojący poziom. Już od poniedziałku 23 marca kierowcy mierzą się z rekordowymi stawkami za benzynę, olej napędowy i LPG. Dane z pierwszych godzin dnia pokazują, że rzeczywistość rynkowa wyprzedziła nawet najczarniejsze prognozy analityków.
- Rekordowe ceny paliw na stacjach
- Tania jazda odchodzi w przeszłość
- To dopiero początek podwyżek
Rekordowe ceny paliw na stacjach
Poniedziałkowy poranek przyniósł kierowcom bardzo złe wiadomości. Jak wynika z obserwacji rynku, cena benzyny 95 na niektórych stacjach sięgnęła już 7,24 zł za litr, a więc wyraźnie przekroczyła psychologiczną barierę 7 zł. Na wielu innych stacjach ceny utrzymują się w okolicach 7,07-7,09 zł za litr.
Jeszcze drożej jest w przypadku oleju napędowego. Standardowy diesel kosztuje od około 7,89 zł do nawet 8,19 zł za litr, natomiast paliwa premium przekraczają już poziom 8,60 zł za litr. To oznacza, że ceny zbliżają się do historycznych rekordów, a w niektórych przypadkach już je przebijają.
Podwyżki są widoczne praktycznie na wszystkich dużych stacjach, zarówno koncernów krajowych, jak i zagranicznych. Co istotne, jeszcze kilka dni wcześniej ceny były wyraźnie niższe, co pokazuje skalę i tempo zmian. Według relacji z rynku, aktualne stawki wyprzedziły wcześniejsze prognozy analityków, które zakładały niższe poziomy cenowe.
Tania jazda odchodzi w przeszłość
Podwyżki nie ominęły także kierowców korzystających z instalacji gazowych. Cena LPG, która jeszcze niedawno była atrakcyjną alternatywą, obecnie wynosi od około 3,43 zł do 3,59 zł za litr. To znaczący wzrost w porównaniu z wcześniejszymi latami, gdy gaz potrafił kosztować nawet poniżej 2,50 zł za litr.
Równie dynamicznie rosną ceny diesla. Szczególnie drogie są paliwa uszlachetnione, gdzie ceny przekraczają już 8,30-8,60 zł za litr. W praktyce oznacza to, że użytkownicy samochodów z silnikiem wysokoprężnym odczuwają dziś większe koszty. Eksperci podkreślają, że sytuacja na rynku paliw jest bardzo niestabilna. Jak zaznacza analityk rynku paliw Jakub Bogucki:
Z każdym dniem o co najmniej kilka, jeśli nie kilkanaście groszy, zwyżkują ceny na polskich stacjach.
To oznacza, że zmiany mogą następować nawet kilka razy dziennie, co jeszcze bardziej utrudnia kierowcom planowanie wydatków.
To dopiero początek podwyżek
Za gwałtownymi wzrostami cen paliw stoją przede wszystkim czynniki globalne. Kluczową rolę odgrywa napięta sytuacja międzynarodowa, w tym konflikt na Bliskim Wschodzie, który wpływa na ceny ropy i destabilizuje rynki surowcowe.
Jeszcze przed weekendem analitycy prognozowali, że ceny benzyny 95 będą mieścić się w przedziale 6,94-7,09 zł za litr, a LPG 3,38-3,51 zł za litr. Rzeczywistość okazała się jednak znacznie bardziej dynamiczna, bo już pierwszego dnia tygodnia ceny przekroczyły te poziomy.
Eksperci nie mają złudzeń, że to koniec podwyżek. W ich ocenie trend wzrostowy utrzyma się w najbliższych dniach, a promocje oferowane przez stacje paliw, sięgające nawet 30-50 groszy na litrze, są jedynie chwilową ulgą dla kierowców. Rynek paliw wszedł w fazę silnych wzrostów, a kierowcy muszą przygotować się na dalsze podwyżki.