Okęcie wstrzymało oddech. Wstrząsające sceny. O tym zdarzeniu mówi cała Warszawa: zablokowana
Chwila nieuwagi, cofanie i dramat na jednej z kluczowych ulic Okęcia. W piątkowy wieczór na ul. Wirażowej ciężarówka z naczepą wpadła do rowu i całkowicie zablokowała przejazd. Na miejscu interweniowały trzy patrole policji, a kierowcy musieli uzbroić się w cierpliwość – droga została zamknięta w obu kierunkach.
- Co dokładnie wydarzyło się na Wirażowej?
- Policja zamyka ulicę, kierowcy szukają objazdów
- Kiedy droga zostanie odblokowana?
Pomyłka przy bramie i groźny manewr cofania
Do zdarzenia doszło w piątek, 6 lutego, około godziny 18:00 na ulicy Wirażowej w Warszawie, na wysokości numeru 29, w rejonie Okęcia. Kierowca ciągnika siodłowego z naczepą, poruszający się zestawem na węgierskich numerach rejestracyjnych, miał pomylić bramy wjazdowe do jednej z posesji. Zamiast kontynuować jazdę, zdecydował się na ryzykowny manewr zawracania.
Podczas cofania doszło do najgorszego scenariusza. Naczepa zsunęła się z jezdni i wpadła do przydrożnego rowu. Ciężarówka stanęła w poprzek drogi, skutecznie blokując przejazd w obu kierunkach. Kierowca nie był w stanie samodzielnie wydostać pojazdu, a sytuacja szybko sparaliżowała ruch w tej części dzielnicy.
Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Nie było też innych pojazdów uczestniczących w kolizji, jednak skutki dla kierowców okazały się wyjątkowo dotkliwe.
Policja na miejscu, ulica zamknięta z obu stron
Na miejsce natychmiast wezwano służby. W działaniach brały udział aż trzy zespoły policji, które zabezpieczały teren i blokują wjazd na ulicę Wirażową z obu stron. Funkcjonariusze kierowali kierowców na objazdy, jednak w godzinach szczytu popołudniowego powoduje to znaczne utrudnienia i korki w okolicznych ulicach.
Początkowo na miejsce przyjechała autopomoc, jednak pierwsza próba wyciągnięcia ciężarówki zakończyła się niepowodzeniem. Zestaw okazał się zbyt ciężki, a jego położenie w rowie – zbyt trudne technicznie. Konieczne było wezwanie specjalistycznego, ciężkiego sprzętu.
Mieszkańcy i kierowcy relacjonują, że sytuacja szybko przyciągnęła uwagę przechodniów. Wielka ciężarówka stojąca w poprzek drogi i policyjne radiowozy z migającymi sygnałami stworzyły obraz jak z filmu, choć dla kierowców, którzy utknęli w korkach nie było w tym nic widowiskowego.
Czekają na ciężki sprzęt. Kiedy przejazd wróci?
Jak wynika z informacji przekazanych na miejscu, specjalistyczny sprzęt do wyciągnięcia zestawu miał dotrzeć na Wirażową około godziny 19:30. Dopiero wtedy było możliwe rozpoczęcie właściwej akcji usuwania ciężarówki z rowu i udrażniania jezdni.
Służby apelują do kierowców o omijanie ulicy Wirażowej i korzystanie z alternatywnych tras. Choć nikt nie odniósł obrażeń, zdarzenie pokazuje, jak jedna chwila nieuwagi może sparaliżować ruch na ważnej arterii miasta.