Papież bije na alarm! Mocne ostrzeżenie Leona XIV. Dotyczy wszystkich Polaków
Sztuczna inteligencja nie jest „wszechwiedzącą przyjaciółką” – przestrzega papież Leon XIV. W mocnym orędziu na Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu ostrzegł, że bezkrytyczne poleganie na AI może prowadzić do manipulacji, osłabienia myślenia i fabrykowania równoległej rzeczywistości. Jego zdaniem stawka jest ogromna: chodzi o relacje między ludźmi, demokrację i przyszłość ludzkiej kreatywności.
- Papież ostrzega przed „naiwną wiarą w AI”
- Algorytmy, emocje i społeczne bańki
- „Pogrzebanie talentów” i fałszywa rzeczywistość
Papież ostrzega przed „naiwną wiarą w AI”
Leon XIV nie pozostawia złudzeń: sztuczna inteligencja, choć imponująca, nie może zastąpić człowieka. W swoim przesłaniu podkreślił, że ludzie nie są „biochemicznymi algorytmami” ani zaprogramowanymi maszynami. Każdy człowiek ma unikalne powołanie, które ujawnia się w relacjach i komunikacji z innymi.
Papież zaznaczył, że problem z AI nie jest wyłącznie technologiczny. To wyzwanie antropologiczne, dotykające samej istoty człowieczeństwa. Systemy sztucznej inteligencji coraz lepiej symulują ludzkie głosy, twarze, a nawet emocje, empatię i odpowiedzialność. W ten sposób nie tylko ingerują w cyfrowe ekosystemy, ale wkraczają w najbardziej wrażliwy obszar – relacje międzyludzkie.
Leon XIV ostrzegł przed traktowaniem AI jak „wyroczni”, która ma gotową odpowiedź na każde pytanie. Choć może ona pomagać w pracy czy komunikacji, bezrefleksyjne zdawanie się na jej podpowiedzi grozi stopniową utratą zdolności samodzielnego myślenia.
Algorytmy, emocje i społeczne bańki
Papież zwrócił szczególną uwagę na algorytmy rządzące mediami społecznościowymi. Jak zauważył, są one projektowane tak, by maksymalizować zaangażowanie użytkowników. Efekt? Premiowane są szybkie, skrajne emocje, a karane – refleksja, wysiłek zrozumienia i spokojna analiza.
W praktyce oznacza to zamykanie ludzi w „bańkach łatwej zgody i łatwego oburzenia”. Zdaniem Leona XIV prowadzi to do osłabienia zdolności słuchania, zaniku krytycznego myślenia i narastającej polaryzacji społecznej.
Papież przestrzegł również przed wpływem botów, wirtualnych influencerów i nietransparentnych działań zautomatyzowanych agentów. Ich aktywność może realnie wpływać na debaty publiczne, a nawet na wybory dokonywane przez obywateli. Ryzyko jest tym większe, że odbiorcy często nie zdają sobie sprawy, iż wchodzą w interakcję z maszyną, a nie z człowiekiem.
„Pogrzebanie talentów” i fałszywa rzeczywistość
Leon XIV nie ukrywa obaw związanych z rosnącą rolą AI w kulturze. Systemy sztucznej inteligencji coraz częściej tworzą teksty, muzykę i wideo, zastępując ludzką twórczość anonimowymi produktami oznaczonymi etykietą „Powered by AI”.
Zdaniem papieża grozi to sprowadzeniem ludzi do roli biernych konsumentów, a arcydzieła muzyki, sztuki i literatury mogą zostać zredukowane do materiału treningowego dla maszyn. „Rezygnacja z procesu twórczego i oddanie maszynom własnych funkcji umysłowych i wyobraźni oznacza pogrzebanie talentów” – ostrzegł.
Najbardziej niepokojące jest jednak to, że AI może fabrykować równoległe rzeczywistości. Siła symulacji jest dziś tak duża, że możliwe staje się zawłaszczanie ludzkich twarzy i głosów, a tym samym skuteczne zwodzenie społeczeństw.
Papież podkreślił, że kluczowe nie jest to, co maszyny potrafią zrobić, lecz to, jak ludzie z nich korzystają. Odwaga, rozeznanie i odpowiedzialność – według Leona XIV – są jedyną drogą, by technologia służyła człowiekowi, a nie go zastąpiła.