Wydarzenia Gwiazdy Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Pilny komunikat Pałacu Prezydenckiego. Wszystko wyszło na jaw
Kamil  Świętek
Kamil Świętek 22.01.2026 15:14

Pilny komunikat Pałacu Prezydenckiego. Wszystko wyszło na jaw

Pilny komunikat Pałacu Prezydenckiego. Wszystko wyszło na jaw
Fot. Anita Walczewska/East News

Narasta napięcie na szczytach władzy, a kulisy jednego z najważniejszych tematów politycznych ostatnich dni wychodzą na światło dzienne. Pałac Prezydencki zdecydował się na stanowczy ruch, który może poważnie skomplikować relacje z rządem.

  • Pałac Prezydencki reaguje na działania rządu
  • Przydacz zabrał głos w sprawie
  • Jak Przydacz zaatakował rząd

Pałac Prezydencki reaguje na działania rządu

Pałac Prezydencki zdecydował się na dość mocne wejście w publiczną debatę polityczną, oceniając działania rządu w kontekście odpowiedzi na propozycję dołączenia Polski do Rady Pokoju – międzynarodowego gremium nadzorującego sytuację na Bliskim Wschodzie, zaproponowanego przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Według informacji przekazanych mediom, Pałac skrytykował reakcję rządu jako nieadekwatną i spóźnioną – co od razu wywołało falę komentarzy w polskiej przestrzeni publicznej

Prezydencki minister i szef Biura Polityki Międzynarodowej, Marcin Przydacz, ocenił, że strona rządowa „na każde pytanie mówi, że to oni sprawują politykę zagraniczną”, ale tym razem „nabrali wody w usta” i nie potrafili przedstawić ani opinii rządowej, ani konkretnego stanowiska wobec propozycji Trumpa. Krytyka ta dotyczyła głównie krótkiego i – zdaniem Pałacu – niewystarczającego komunikatu polskiego MSZ, który miał zostać przesłany do Kancelarii Prezydenta.

Pałac zaznaczył również, że decyzja ewentualna o przystąpieniu Polski do Rady Pokoju wymaga zgody rządu, parlamentu i prezydenta, a obecna sytuacja świadczy o braku spójnej polityki i koordynacji między instytucjami. Przydacz podkreślał, że prezydent Nawrocki nie podpisze dokumentów dnia inauguracyjnego Rady Pokoju, co ma świadczyć o ostrożnym podejściu Pałacu do tej inicjatywy, ale także o konieczności współpracy z rządem w tak ważnej sprawie.

Przydacz zabrał głos w sprawie

Marcin Przydacz, który zabrał w tej sprawie głos w imieniu Pałacu Prezydenckiego, jest sekretarzem stanu w Kancelarii Prezydenta i szefem Biura Polityki Międzynarodowej – kluczowego urzędu odpowiadającego m.in. za analizę polityki zagranicznej i kontakty międzynarodowe prezydenta Karola Nawrockiego. W ostatnim wywiadzie radiowym dla RMF FM mocno skrytykował postawę polskiego rządu, a w szczególności Ministerstwa Spraw Zagranicznych, za ich reakcję na propozycję Trumpa.

Rząd zrobił w tej sprawie unik, bo chciał to zrzucić na Kancelarię Prezydenta - ocenia szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.

Przydacz nie szczędził słów krytyki, twierdząc, że odpowiedź polskiego MSZ była jedynie „kilkuzdaniowym stanowiskiem”, które nie wnosi nic w kontekście realnej decyzji politycznej. 

Póki co Ministerstwo Spraw Zagranicznych i rząd… jakoś w tej sprawie nabrali wody w usta i nic nie są w stanie ani Polakom, ani prezydentowi powiedzieć – mówił stanowczo Przydacz, podkreślając, że brak konkretów ze strony rządu jest niepokojący.

Przydacz podkreślił także, że prezydent Nawrocki został zaproszony do udziału w inauguracyjnym spotkaniu Rady Pokoju, ale jego obecność nie oznacza automatycznego podpisania jakichkolwiek deklaracji. To – jak argumentował – ma być wyrazem „politycznego zainteresowania” tematem, a nie formalnym zobowiązaniem do uczestnictwa w inicjatywie Trumpa bez pełnej analizy i konsultacji z rządem i parlamentem.

Jak Przydacz zaatakował rząd

W swoim komentarzu Marcin Przydacz nie ograniczył się do opisu sytuacji, ale wyraźnie przeszedł do krytyki rządu, zarzucając mu brak zdecydowanej i strategicznej odpowiedzi w sprawie międzynarodowej inicjatywy. Jego oceny były jednoznaczne – według niego rząd „zrobił w tej sprawie unik, bo chciał to zrzucić na Kancelarię Prezydenta”. Tym samym publicznie oskarżył rząd o próbę przerzucenia odpowiedzialności za kluczową kwestię polityki zagranicznej.

Przydacz wskazał, że jeśli Polska miałaby prowadzić politykę zagraniczną w sposób realny i skuteczny, to wymagałoby to dużo więcej niż „kilkuzdaniowego stanowiska” MSZ, które miałoby opisać kwestię tak ważnego zaproszenia. Jego ocena sugeruje, że Pałac postrzega działania rządu jako niewystarczające i powierzchowne, co może negatywnie odbić się na wizerunku Polski w kontekście jej zaangażowania w międzynarodowe inicjatywy pokojowe.

To, że Polska została tam zaproszona, jest formą wyróżnienia, natomiast potrzebujemy tutaj więcej czasu, informacji i analiz, aby móc podjąć dobrą decyzję finalnie - kontynuował.

Co więcej, Przydacz zaznaczył, że decyzja o udział w Radzie Pokoju wymaga szerokiej debaty i zgody różnych organów państwa, co w jego ocenie dotychczas nie zostało zapewnione przez stronę rządową. Taka publiczna krytyka może doprowadzić do dalszego zaognienia relacji między Pałacem Prezydenckim a rządem, zwłaszcza w obszarze polityki zagranicznej.

Wybór Redakcji
Putin
Moskwa znów mówi o Polsce. Padły niepokojące słowa
Donald Tusk, Karol Nawrocki
Tusk wprost do Nawrockiego. Padły mocne słowa!
Czarnek
„Pusty łbie!” Czarnek krzyczał do Tuska ze sceny. Wiemy, co się dzieje
Trump
Trump mówi wprost o przyszłości Iranu. Jedno zdanie wywołało burzę
Zbigniew Ziobro
Ziobro znowu się odpalił. Nie zostawił suchej nitki na Tusku
Trump
Panika w otoczeniu Trumpa. "To może być katastrofa dla pokoleń"
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: