Potężna awaria! 50 tysięcy mieszkańców bez ogrzewania. Dramatyczna noc przed miastem
Potężna awaria sieci we Włocławku sparaliżowała miasto i pozbawiła ogrzewania dziesiątki tysięcy osób. Władze apelują o ostrożność i solidarność, a służby walczą z czasem, by przywrócić dostawy ciepła.
- Zimne kaloryfery w 50 tysiącach mieszkań
- Zamknięte szkoły i walka z czasem
- Apel o pomoc i bezpieczeństwo
Zimne kaloryfery w 50 tysiącach mieszkań
Potężna awaria sieci we Włocławku wybuchła we wtorek, 17 lutego, powodując jeden z najpoważniejszych kryzysów ciepłowniczych w ostatnich latach w mieście. Około 50 tysięcy mieszkańców zostało nagle pozbawionych ogrzewania, a zimne kaloryfery stały się dramatyczną codziennością w środku sezonu grzewczego.
Jak przekazał w rozmowie z Radiem Eska, Jakub Sztejnwald z Urzędu Miasta Włocławek, uszkodzenie zlokalizowano bardzo blisko ciepłowni, która odpowiada za dostarczanie energii cieplnej do znacznej części miasta.
Miejsce awarii zostało zlokalizowane, natomiast niestety to miejsce jest bardzo problematyczne. Jest to rura znajdująca się bardzo blisko ciepłowni, która dostarcza ciepło do całego miasta i ok. 60 proc. Włocławka ma problem z dostarczeniem ciepła do domów – wyjaśnił.
Specyfika lokalizacji sprawia, że naprawa jest technicznie skomplikowana i wymaga szczególnej ostrożności, by nie doprowadzić do jeszcze poważniejszych uszkodzeń systemu. Ekipy techniczne pracują nieprzerwanie, jednak mieszkańcy muszą liczyć się z wielogodzinną przerwą w dostawach ciepła.
Zamknięte szkoły i walka z czasem
Awaria odbiła się natychmiast na funkcjonowaniu placówek oświatowych. W związku z brakiem ogrzewania odwołano zajęcia w szkołach, przedszkolach i żłobkach znajdujących się w najbardziej dotkniętych rejonach miasta. Decyzja ta ma obowiązywać również w środę, 18 lutego, m.in. na osiedlach Południe, Śródmieście oraz Kazimierza Wielkiego.
Władze miasta podkreślają, że priorytetem jest bezpieczeństwo dzieci i personelu. Jednocześnie trwa wyścig z czasem, by przywrócić dostawy ciepła jeszcze przed nadejściem kolejnej nocy.
Jest szansa, że do północy służby poradzą sobie z tym problemem. Rozpatrujemy również te mniej optymistyczne scenariusze, które mogą zakładać przedłużającą się awarię - przekazał przedstawiciel magistratu.
Według popołudniowych komunikatów napełnianie sieci miało rozpocząć się około godziny 19:00 i potrwać do północy, a ciepłe grzejniki powinny wrócić do mieszkań około godziny 8:00 rano. Urzędnicy zastrzegają jednak, że są to szacunki, które mogą ulec zmianie w zależności od przebiegu prac technicznych.
Apel o pomoc i bezpieczeństwo
Awaria skłoniła władze do wystosowania pilnego apelu do mieszkańców. Mieszkańcom zalecono korzystanie wyłącznie ze sprawdzonych i bezpiecznych źródeł dogrzewania, aby uniknąć zagrożeń związanych z zatruciem tlenkiem węgla czy pożarem.
W komunikacie znalazł się także mocny apel o solidarność.
Zwróć uwagę na osoby starsze. Sprawdź sytuację dzieci. Otocz szczególną troską osoby przewlekle chore. Jeśli temperatura w mieszkaniu spadnie poniżej komfortowej, rozważ krótkotrwałe przebywanie u rodziny lub znajomych.
W przypadku bezpośredniego zagrożenia zdrowia lub życia w wychłodzonych mieszkaniach należy niezwłocznie kontaktować się z numerem alarmowym 112. Kryzysowa sytuacja pokazała, jak wrażliwa jest miejska infrastruktura i jak wiele zależy od sprawności systemów ciepłowniczych. Dla tysięcy rodzin najbliższe godziny będą czasem niepewności i oczekiwania na powrót ciepła do domów.