Potężna awaria w Warszawie. Pilna interwencja służb w tych dzielnicach
Ciepło zniknęło z domów. Mieszkańcy zostali zaskoczeni w samym środku sezonu grzewczego – w Warszawie trwa dramatyczna walka o przywrócenie normalnych warunków życia. Służby techniczne pracują na pełnych obrotach, a tysiące osób czekają na powrót ciepła.
- Okoliczności zdarzenia
- Kiedy naprawią awarię?
- Ile budynków i osób ucierpiało?
Okoliczności zdarzenia
W środę 4 lutego 2026 roku w Warszawie doszło do poważnej awarii sieci ciepłowniczej, która dotknęła setki mieszkańców i instytucji – od mieszkań prywatnych po obiekty użyteczności publicznej. Przy ulicy Lechickiej 12, w dzielnicy Włochy, doszło do uszkodzenia nitki magistrali ciepłowniczej o średnicy 600 mm, która zasilała duży fragment miejskiego systemu grzewczego obejmujący również dzielnicę Ursus.
Awaria miała miejsce rano, około godziny 09:26, co natychmiast spowodowało przerwy w dostawach ciepła. Operator sieci – Veolia Energia Warszawa S.A. – poinformował, że zlokalizowanie miejsca uszkodzenia i zakres prac naprawczych sprawiły, iż konieczne jest czasowe odłączenie znacznej części systemu.
Sytuacja wymagała błyskawicznej mobilizacji ekip technicznych, które podjęły prace w warunkach zimowych. Z uwagi na ciężką infrastrukturę i niskie temperatury zewnętrzne, prace były prowadzone w trudnych warunkach pogodowych, co dodatkowo komplikowało działania naprawcze. Według komunikatu Veolii, prace przebiegały w trybie ciągłym, by jak najszybciej przywrócić normalną dystrybucję ciepła.
Wielkość awarii i jej skala sprawiły, że służby miejskie były postawione w stan podwyższonej gotowości. Choć dotychczas nie podano dokładnej przyczyny pęknięcia rurociągu, specjaliści wskazują, że w zimie sieci są szczególnie narażone na uszkodzenia związane z naprężeniami termicznymi. Niezależnie od przyczyny, konieczna była natychmiastowa interwencja – bez niej mieszkańcy Ursusa i Włoch pozostaliby bez ogrzewania i ciepłej wody w trudnych warunkach pogodowych.
Kiedy naprawią awarię?
Zgodnie z komunikatem Veolia Energia Warszawa S.A., planowane prace naprawcze miały zostać przeprowadzone w możliwie najkrótszym czasie. Przerwa w dostawach ciepła została ustalona od środy 4 lutego od godziny 09:30 do czwartku 5 lutego do godziny 06:00. To oznacza, że ekipy techniczne miały około 20 godzin na zlokalizowanie uszkodzenia, jego demontaż i ponowne uruchomienie instalacji.
Planowane godziny zakończenia naprawy tłumaczono chęcią maksymalnego ograniczenia uciążliwości dla mieszkańców. Ze względu na późniejszą porę oraz spodziewane wzrosty temperatury powietrza, prace odbywały się przede wszystkim w godzinach o wyższej temperaturze dnia, co miało zmniejszyć ryzyko dodatkowych problemów technicznych i umożliwić szybsze przeprowadzenie procedur związanych z testowaniem i przywracaniem systemu do pełnej sprawności.
Choć data zakończenia prac została jasno określona, operator zastrzegł możliwość wcześniejszego przywrócenia ciepła, jeśli wszystkie prace pójdą szybciej. Zarówno przedstawiciele Veolii, jak i służby miejskie podkreślali, że priorytetem jest bezpieczeństwo sieci oraz to, by nowo podłączone odcinki działały stabilnie i bez ryzyka kolejnej awarii.
W komunikatach prasowych oraz lokalnych mediach mieszkańcy byli na bieżąco informowani o postępach prac, a władze dzielnic rekomendowały przygotowanie się na krótkotrwałe niedogodności i możliwe spadki temperatury w budynkach przez okres trwania awarii.
Ile budynków i osób ucierpiało?
Skala tej awarii jest ogromna – bez ciepła zostało 549 budynków mieszkalnych i użyteczności publicznej na terenie dzielnic Włochy i Ursus w Warszawie. W tym gronie są zarówno blokowiska z setkami mieszkań, jak i budynki o znaczeniu społecznym, takie jak szkoły czy przedszkola, choć dokładna lista obiektów jest wciąż aktualizowana przez służby miejskie i operatora sieci.
Według danych medialnych, które analizowały komunikaty operatora, przerwa objęła budynki przy dziesiątkach ulic, w tym m.in. 1 Maja, Bohaterów Warszawy, Jerozolimskie, Lechicką, Konotopską czy Łopuszańską – to tylko wybrane adresy z pełnej listy miejsc dotkniętych awarią.
Ilość mieszkańców, których bezpośrednio dotknęło to zdarzenie, można szacować na tysiące osób – biorąc pod uwagę, że sam Ursus i Włochy są gęsto zaludnionymi dzielnicami Warszawy. W praktyce oznacza to, że przez kilkanaście godzin ludzie musieli radzić sobie bez ogrzewania i często również bez ciepłej wody, co w warunkach niskich temperatur niosło ze sobą ryzyko zdrowotne, zwłaszcza dla osób starszych i dzieci.
Operator sieci oraz służby miejskie apelowały o wyrozumiałość i podjęcie działań minimalizujących skutki przerwy w dostawach, jednocześnie zapewniając, że priorytetem jest jak najszybsze i bezpieczne przywrócenie pełnej funkcjonalności systemu ciepłowniczego.