Pożar domu jednorodzinnego, rodzina była w środku. Dramatyczna ewakuacja zakończona tragedią
Drugi dzień świąt Bożego Narodzenia zamienił się w dramat dla jednej z rodzin w województwie łódzkim. Wczesnym wieczorem potężny pożar objął parterowy dom jednorodzinny, a ewakuacja mieszkańców zakończyła się tragicznymi skutkami. To kolejna śmierć w trakcie świątecznego okresu, która wstrząsnęła lokalną społecznością i rodziną poszkodowanych.
- Dramatyczna ewakuacja rodziny
- Panaszew: nie żyje 1 osoba
- Możliwe przyczyny tragedii – co mogło doprowadzić do pożaru?
Dramatyczna ewakuacja rodziny
W piątek, 26 grudnia 2025 r., przed godziną 18:00 strażacy zostali wezwani do pożaru, który wybuchł w domu jednorodzinnym w miejscowości Panaszew w powiecie poddębickim (woj. łódzkie). Ogień objął cały parterowy budynek, który w chwili zdarzenia był zamieszkały przez rodzinę. Na miejscu natychmiast pojawiły się zastępy Państwowej Straży Pożarnej oraz jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej. Strażacy prowadzili intensywne działania gaśnicze, równocześnie próbując ewakuować mieszkańców z wnętrza budynku. Dzięki ich szybkiej reakcji udało się wyprowadzić trzy osoby – jednak dramatyczny rozwój wypadków nie pozwolił na uratowanie wszystkich.
Świadkowie relacjonowali ogromne kłęby dymu i ogień bijący z dachu domu. Akcja ratownicza trwała przez kilkadziesiąt minut, w trakcie których służby ratunkowe musiały nie tylko ugasić ogień, ale też monitorować stabilność konstrukcji budynku, by zapewnić bezpieczeństwo ekipom. Strażacy zapelowali do mieszkańców o rozwagę i przypomnieli o konieczności posiadania czujek dymu w domach – urządzeń, które mogą znacząco zwiększyć czas reakcji w przypadku podobnych tragedii.
Panaszew: nie żyje 1 osoba
Pożar miał miejsce w Panaszewie, niewielkiej miejscowości w powiecie poddębickim, w województwie łódzkim. Trzy osoby – mieszkańcy domu – zostały ewakuowane przez straż pożarną. Dwie z nich, 88-letni mężczyzna i 55-letnia kobieta, zostały wyprowadzone z budynku przytomne i trafiły pod opiekę służb ratunkowych.
Niestety, trzeci z ewakuowanych – 57-letni mężczyzna – nie wykazywał funkcji życiowych po wyprowadzeniu z domu. Strażacy podjęli reanimację, a po ich działaniach ratownicy medyczni kontynuowali resuscytację, jednak życia mężczyzny nie udało się uratować i stwierdzono jego zgon na miejscu.
Dokładne okoliczności śmierci są na razie przedmiotem wyjaśniania, jednak tragicznym faktem pozostaje, że mimo natychmiastowej reakcji służb, mężczyzny nie udało się uratować.
Możliwe przyczyny tragedii – co mogło doprowadzić do pożaru?
Oficjalne ustalenia na temat przyczyn pożaru są jeszcze w toku, jednak wstępne informacje przekazane przez straż pożarną oraz lokalne media wskazują na możliwe zaprószenie ognia. Jak podał rzecznik PSP w Łodzi, jednym z potencjalnych źródeł ognia mogły być świeczki lub inny ogień otwarty, który w świątecznym okresie często stosowany jest do dekoracji i tworzenia nastroju w domach. To szczególnie niebezpieczne przy suchym, łatwopalnym wyposażeniu domów i ograniczonej wentylacji zimą.
Straż pożarna podkreśliła, że wiele tragicznych w skutkach pożarów rozpoczyna się właśnie od niewielkich źródeł ognia lub iskrzenia urządzeń elektrycznych – dlatego tak ważne jest nie tylko instalowanie czujek dymu, ale także ostrożność w obchodzeniu się z ogniem i źródłami ciepła w domach.
Śledztwo w sprawie pożaru będzie kontynuowane przez odpowiednie służby, które mają ustalić, czy zapłon był konsekwencją błędu ludzkiego, zaniedbania, czy innych czynników.