Wydarzenia Gwiazdy Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Pożar kościoła w Boże Narodzenie. Wyszło na jaw, jak zachował się proboszcz
Kacper  Jozopowicz
Kacper Jozopowicz 26.12.2025 12:23

Pożar kościoła w Boże Narodzenie. Wyszło na jaw, jak zachował się proboszcz

Pożar kościoła w Boże Narodzenie. Wyszło na jaw, jak zachował się proboszcz
Fot. Facebook/Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie

Świątynia przy ul. Kunickiego – wizytówka dzielnicy i punkt spotkań wiernych – nagle stała się czarną sylwetką na tle bożonarodzeniowego nieba. Strażacy pracowali w trzaskającym mrozie, a mieszkańcy z niepokojem śledzili, jak płomienie tańczą po dachu. Co wydarzyło się w środku, jak duże są straty i czy kościół ma szansę szybko wrócić do życia?

Poranek, który zatrzymał święta

Pierwsze zgłoszenie o ogniu w kościele pw. Najświętszego Serca Jezusowego padło w czwartek, 25 grudnia, tuż przed godz. 7. Na miejsce skierowano dziesiątki ratowników; ogień objął konstrukcję dachu, a nad ulicą uniósł się gęsty dym. Wierni, którzy przyszli na poranną mszę, cofnęli się pod bramę – poruszeni, ale bezpieczni. Co ważne, nikt nie został ranny, co potwierdzili służbowo zarówno strażacy, jak i wojewoda.

Wojewoda lubelski Krzysztof Komorski podziękował za „sprawne działania prowadzone przy bardzo niskiej temperaturze”, wskazując na mróz sięgający ok. –10°C. Proboszcz – zachowując zimną krew – miał wyprowadzić z kościoła około 50–60 osób. Ten obrazek z zimowego Lublina to gotowa scena filmowa: parujący oddech, błysk sygnałów i czarne gonty, które iskrzą w świetle latarek.

Co udało się ustalić? Szczegóły są zatrważające.

80 strażaków, 27 zastępów i… jedna prognoza, której nikt nie chciał usłyszeć

Gdy pożar szalał na poddaszu, na dach wjechały podnośniki, a strumienie wody przecinały dym. Według relacji pracowało około 80 strażaków z 27 zastępów PSP i OSP. Ogień udało się opanować, a do wnętrza świątyni – jak informują służby – nie przedostał się żywioł, choć woda z akcji spływała do środka, powodując dodatkowe szkody. Tuż po świętach padły słowa, których nikt nie chciał słyszeć: „prawdopodobna jest rozbiórka” – to fragment komunikatu parafii.

Choć brzmi to dramatycznie, decyzje jeszcze nie zapadły. Archidiecezja lubelska potwierdza skalę strat i dziękuje służbom, podkreślając przy tym, że przyczyny pożaru pozostają nieustalone. Padają słowa o „ofiarnej i kompetentnej” pracy ratowników i „ogromnych stratach”. Równolegle pojawiają się pytania o przyszłość zabytkowej bryły przy Kunickiego: renowacja elementów nośnych, czy wymiana całego dachu? 200 mln dolarów w kontraktach to nie jest budżet, którym dysponuje parafia – tu liczy się każda darowizna i każda decyzja inspektora nadzoru.

Co dalej z kościołem przy Kunickiego?

W drugi dzień świąt strażacy zakończyli działania na miejscu, a eksperci zaczęli liczyć straty i zabezpieczać to, co ocalało. Z nieoficjalnych rozmów wynika, że priorytetem będzie tymczasowe przykrycie dachu, by uniknąć dalszych zalań i degradacji stropów. Ostateczne słowo – konserwator zabytków, ubezpieczyciel i rzeczoznawcy budowlani. Wizerunkowo parafia już zbiera siły: mieszkańcy dopytują o zbiórki, a lokalne profile społecznościowe pulsują pytaniami o powrót nabożeństw.

Sygnał nadziei? Ogień nie wszedł do nawy, a konstrukcja – choć poważnie naruszona – nie poddała się żywiołowi od razu. Jeżeli ekspertyzy to potwierdzą, scenariusz „ratować i odbudować” wygra z najczarniejszą wizją.

Kacper  Jozopowicz
O autorze
Kacper Jozopowicz
Redaktor GorąceTematy

Jestem absolwentem Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Obecnie studiuję Produkcję medialną na studiach magisterskich. Piłka nożna to moja pasja, ale jestem również otwarty na inne dyscypliny sportowe. Bardzo lubię chodzić do teatru. 

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
rakotwórcze śniadanie
Ten produkt to drożdże dla raka jelita. Polacy codziennie kładą na talerz
Ten rak nie daje żadnych objawów
Ten rak nie daje żadnych objawów. Atakuje skutecznie i znienacka
Starsza pani liczy pieniądze
Nie niszcz starego dowodu osobistego. To szansa na wyższą emeryturę
Starsza kobieta z telefonem
Synowa chciała mnie oszukać. Załatwiłam ją jednym SMS
załamana kobieta z telefonem
Żona znalazła dowód zdrady męża. Przeczytała SMS od kochanki
mężczyzna pod prysznicem
"Przyłapałam męża pod prysznicem. Był sam, ale widok ściął mnie z nóg"
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: