Przełom ws. Zbigniewa Ziobry. Prokurator zabrał głos, rusza proces
W Sądzie Rejonowym dla Warszawy‑Mokotowa ruszyło dzisiaj (15 stycznia 2026) długo oczekiwane posiedzenie dotyczące wniosku o tymczasowy areszt dla byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, który nie pojawił się w sądzie, przebywając poza granicami kraju. Prokuratura Krajowa od miesięcy prowadzi śledztwo w jego sprawie — dziś decyzja sądu może być kluczowa dla dalszego przebiegu postępowania.
- O co jest oskarżony Zbigniew Ziobro
- Rusza proces — posiedzenie zaplanowane na 15 stycznia
- Skandal w tracie procesu
O co jest oskarżony Zbigniew Ziobro?
Były minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro stoi w obliczu poważnych zarzutów, które prokuratura zamierza przedstawić w toku śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Krajową. Według śledczych, Ziobro miał odegrać kluczową rolę w działaniach związanych z Funduszem Sprawiedliwości, czego efektem miały być naruszenia prawa o charakterze przestępczym. Prokuratura przygotowała aż 26 zarzutów, w tym m.in. zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystania swojej pozycji do działania na szkodę interesu publicznego.
Zarzuty obejmują między innymi ingerowanie w wyniki konkursów na wielomilionowe dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, co — zdaniem prokuratury — doprowadziło do tego, że środki publiczne trafiły do podmiotów, które nie spełniały formalnych warunków i nie miały prawa do ich otrzymania. Śledczy dopatrują się również tego, że wydatkowanie środków było realizowane w sposób sprzeczny z przeznaczeniem — a choć mechanizm ten miał wspierać ofiary przestępstw, to według prokuratury pieniądze były wykorzystywane m.in. na cele polityczne lub wbrew zasadom.
Ponadto jednym z istotnych wątków śledztwa jest rzekome nielegalne przekazanie 25 mln zł z Funduszu Sprawiedliwości do Centralnego Biura Antykorupcyjnego na zakup oprogramowania Pegasus, choć śledczy wskazują, że nie spełniono w tym celu wymaganych podstaw prawnych. Obrońcy Ziobry podnoszą jednak, że pewne materiały dowodowe, szczególnie niejawne, nie zostały im udostępnione, co ich zdaniem utrudnia właściwą obronę i ocenę zarzutów.
Sprawa ta jest częścią szerokiego postępowania dotyczącego Funduszu Sprawiedliwości, które budzi duże kontrowersje polityczne i prawne w Polsce, a sam Ziobro konsekwentnie odrzuca zarzuty, określając je jako motywowane politycznie.
Rusza proces — posiedzenie zaplanowane na 15 stycznia
Po serii wcześniejszych odroczeń kwestie formalne zostały wyjaśnione i w czwartek 15 stycznia 2026 roku rozpoczęło się planowane posiedzenie sądu, podczas którego ma zostać rozpatrzony wniosek Prokuratury Krajowej o tymczasowe aresztowanie Zbigniewa Ziobry. Posiedzenie to było wcześniej przesunięte z końca grudnia minionego roku — głównie ze względu na braki w przekazanym materiale dowodowym, a konkretnie niedołączenie materiałów niejawnych, co uniemożliwiło merytoryczne rozpatrzenie sprawy w poprzednim terminie.
Dzisiejsze posiedzenie rozpoczęto w Sądzie Rejonowym dla Warszawy‑Mokotowa o godzinie 10:00. Wielu komentatorów podkreśla, że jest to jeden z najważniejszych etapów w trwającym śledztwie, które znajduje odzwierciedlenie zarówno w mediach krajowych, jak i za granicą. Prokuratura będzie argumentować potrzebę tymczasowego aresztowania — wśród przyczyn wskazywana jest obawa matactwa procesowego, a także ryzyko ukrycia się podejrzanego, szczególnie w świetle faktu, że Ziobro przebywa poza granicami kraju.
Sam były minister nie stawił się w sądzie — przebywa obecnie na Węgrzech, gdzie uzyskał azyl polityczny. To właśnie ta okoliczność jest jednym z kluczowych punktów, które mogą wpłynąć na decyzję sądu. Prokuratura zapowiedziała, że w przypadku uwzględnienia wniosku o areszt, zostanie również wystawiony list gończy oraz wniosek o Europejski Nakaz Aresztowania.
Skandal w tracie procesu
Pierwsze posiedzenie w sprawie wniosku o aresztowanie Zbigniewa Ziobry miało miejsce 22 grudnia 2025 roku, lecz zostało przerwane i odroczone z powodu formalnych braków w dokumentacji przedstawionej przez prokuraturę. Sąd Rejonowy dla Warszawy‑Mokotowa, decydując o odroczeniu posiedzenia do 15 stycznia, wskazał na „omyłkowe niedołączenie przez prokuraturę materiałów niejawnych” do akt sprawy, co utrudniało jej rzetelne rozpatrzenie.
Podczas wcześniejszego posiedzenia doszło również do przerw i wniosków o odroczenie ze strony obrońców Ziobry, którzy argumentowali, że bez dostępu do pełnych materiałów dowodowych nie są w stanie w pełni przygotować obrony — zwłaszcza w kontekście zarzutów dotyczących umowy o powierzenie środków między Ministerstwem Sprawiedliwości a CBA, która zdaniem obrońców dotyczy kluczowego wątku sprawy.
To odroczenie stało się głośnym wydarzeniem medialnym, ponieważ prokurator Piotr Woźniak publicznie wskazał, że sąd nie został zapoznany z niejawnie prowadzonymi materiałami dowodowymi, mimo że prokuratura oceniła, iż nie mają one zasadniczego znaczenia do rozstrzygnięcia wniosku o tymczasowy areszt. Decyzja ta spotkała się z krytyką obrońców, którzy twierdzili, iż właśnie te materiały mogą okazać się kluczowe dla wykazania niesłuszności stawianych zarzutów.
Przez te formalne perturbacje cały proces zyskał na skali medialnej, a wielu ekspertów zwraca uwagę, że odroczenie posiedzenia dało prokuraturze czas na uzupełnienie braków, co teraz ma pozwolić na kontynuowanie postępowania bez podobnych przeszkód.
Mocne słowa prokuratora
Przed dzisiejszym posiedzeniem głos zabrał prowadzący śledztwo prokurator Piotr Woźniak. W swojej wypowiedzi podkreślił, że sytuacja, w której Ziobro uzyskał azyl polityczny na Węgrzech, zmienia perspektywę oceny ryzyka ucieczki lub ukrycia się podejrzanego.
Już nie mówimy o obawie ukrycia się, tylko o ukryciu się podejrzanego — ocenił sprawę prok. Piotr Woźniak.
W kontekście wcześniejszych formalnych odroczeń, prokurator ocenił, że okoliczność ta zostanie przez prokuraturę jeszcze podniesiona i uwzględniona przed sądem.
Woźniak wskazał również, że jeśli sąd uwzględni wniosek o areszt, prokuratura przystąpi do sporządzenia listu gończego oraz wniesienia Europejskiego Nakazu Aresztowania, co mogłoby skutkować międzynarodową procedurą zatrzymania Ziobry. Ten krok podkreśla powagę sytuacji i determinację śledczych w dążeniu do pociągnięcia byłego ministra do odpowiedzialności.
Mocne słowa prokuratora odnoszą się także do działań obrońców Ziobry, którzy argumentowali wcześniej, że odmowa udostępnienia materiałów niejawnych narusza prawo do obrony.
Dodatkowo mamy sytuację taką, że prokurator formułuje zarzuty, domaga się tymczasowego aresztowania, przedstawiając wyłącznie wybrany przez siebie materiał dowodowy. To jest naruszenie prawa do obrony — ocenił mec. Lewandowski.
Woźniak podkreślił, że prokuratura działa w granicach obowiązującego prawa i wszelkie decyzje są podejmowane z zachowaniem procedur, co ma – jego zdaniem – uzasadniać wniosek o tymczasowe aresztowanie.