Przerwał milczenie po śmierci ciężarnej żony. Jeden obrazek i kilka słów, które łamią serce całej Polski
To dramat, który wstrząsnął całym sportowym środowiskiem. Aleksiej Sewostjanow stracił żonę w siódmym miesiącu ciąży. Kobieta zmarła nagle na zawał serca, osierocając starszą córkę i pozostawiając nowo narodzoną córeczkę, która przyszła na świat w dramatycznych okolicznościach. Po dniach ciszy pięściarz w końcu zabrał głos. Jego krótki wpis poruszył tysiące osób.
- Tragiczna śmierć w siódmym miesiącu ciąży. Lekarze walczyli o życie dziecka
- Sportowe środowisko ruszyło z pomocą. Wyjątkowy gest mistrzyni
- Jeden znicz i kilka słów. Wpis Sewostjanowa rozdziera serce
Tragiczna śmierć w siódmym miesiącu ciąży. Lekarze walczyli o życie dziecka
Do dramatu doszło nagle i bez ostrzeżenia. Żona Aleksieja Sewostjanowa, będąca w siódmym miesiącu ciąży, doznała ataku serca. Mimo natychmiastowej pomocy nie udało się uratować jej życia. Śmierć młodej kobiety wstrząsnęła nie tylko rodziną, ale i całym sportowym środowiskiem w Polsce.
Tragedia miała jednak jeszcze jeden dramatyczny wymiar. Pod sercem zmarłej kobiety rozwijało się dziecko. Lekarze podjęli błyskawiczną decyzję o cesarskim cięciu. Dzięki ich natychmiastowej reakcji na świat przyszła mała Sofia. Dziewczynka urodziła się w 29. tygodniu ciąży i od pierwszych chwil musiała walczyć o życie.
Rodzina została w jednej chwili postawiona w obliczu niewyobrażalnego bólu. Sewostjanow został sam z dwiema córeczkami – starszą Aliną oraz nowonarodzoną Sofią, która przebywała pod specjalistyczną opieką medyczną. Żałoba, strach o zdrowie dziecka i codzienne obowiązki spadły na niego jednocześnie.
Sportowe środowisko ruszyło z pomocą. Wyjątkowy gest mistrzyni
W obliczu dramatu pięściarz nie został jednak sam. O tragedii jako jedna z pierwszych poinformowała Aleksandra „Sasha” Sidorenko – utytułowana pięściarka, była klubowa koleżanka Sewostjanowa, mistrzyni Ukrainy i zawodowa mistrzyni Europy. To właśnie ona nagłośniła sprawę i zainicjowała pomoc dla pogrążonej w żałobie rodziny.
Dzięki jej zaangażowaniu ruszyła zbiórka na portalu zrzutka.pl pod hasłem: „Pomóżmy Aleksowi utrzymać rodzinę po nagłej stracie żony”. Odzew był ogromny. Tysiące osób – kibiców, sportowców i ludzi poruszonych historią – zaczęło wpłacać pieniądze, okazując solidarność i wsparcie.
Sidorenko poszła jednak o krok dalej. Ogłosiła powrót na ring w wyjątkowym celu. Już 12 marca w Warszawie zmierzy się z aktualną mistrzynią Europy Laurą Grzyb. Całe wynagrodzenie za walkę zostanie przekazane na pomoc rodzinie Sewostjanowa. Ten gest poruszył środowisko sportowe i pokazał, że w obliczu tragedii rywalizacja schodzi na dalszy plan.
Jeden znicz i kilka słów. Wpis Sewostjanowa rozdziera serce
Sam Aleksiej Sewostjanow przez kilka dni milczał. Skupił się na opiece nad dziećmi, formalnościach i przygotowaniach do pożegnania ukochanej żony. Fani i przyjaciele z niepokojem czekali na jakikolwiek znak od sportowca.
W sobotni wieczór pięściarz przerwał ciszę. Na swoim profilu w mediach społecznościowych opublikował prostą grafikę z płonącym zniczem. Bez długich opisów, bez emocjonalnych wyznań. Dodał tylko jedno zdanie:
„Wielkie dzięki wszystkim za pomoc i miłe słowa”.
Ten krótki wpis, oszczędny w formie, uderzył z ogromną siłą. Widać w nim ból, wdzięczność i bezradność człowieka, który w jednej chwili stracił wszystko, co najważniejsze. Pod postem natychmiast pojawiły się setki komentarzy pełnych wsparcia i otuchy.
Jak informują organizatorzy zbiórki, na koncie znajduje się już ponad 93 tysiące złotych (stan na niedzielę, 18 stycznia, godz. 10:00). To dowód, że dramat jednego sportowca poruszył serca całej Polski.