Przybrany syn Nawrockiego pokazał członków rodziny. Mało kto miał pojęcie
Choć nazwisko zobowiązuje, 22-letni Daniel Nawrocki stara się iść własną drogą. Studiuje prawo, działał w samorządzie, próbował sił w wyborach, a teraz znów jest o nim głośno. Wszystko przez rodzinne zdjęcie, które opublikował w mediach społecznościowych. Mało kto wiedział, że w domu Nawrockich mieszkają wyjątkowi domownicy.
Kim jest Daniel Nawrocki? 22-latek od lat blisko polityki
Daniel Nawrocki jest adoptowanym synem prezydenta elekta, Karol Nawrocki, który w czerwcu 2025 roku został wybrany na urząd głowy państwa. Jego biologiczną matką jest Marta Nawrocka, żona byłego prezesa IPN. Daniel urodził się i mieszka w Gdańsku. Obecnie studiuje na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytet Gdański.
Polityką interesuje się od dawna. Już jako nastolatek angażował się w działalność społeczną. Był członkiem Młodzieżowej Rady Miasta Gdańska, a dziś pełni funkcję radnego osiedlowego. W 2024 roku spróbował swoich sił w wyborach do Rady Miasta Gdańska z ramienia Prawo i Sprawiedliwość. Choć zdobył 1117 głosów, nie uzyskał mandatu.
W mediach społecznościowych podsumował wtedy swój wynik:
„1117 głosów – tyle głosów otrzymałem w wyborach do Rady Miasta Gdańska. Dziękuję. Niestety nie udało mi się zdobyć drugiego mandatu w moim okręgu, lecz co najważniejsze, udało mi się bliżej poznać Was, Mieszkańców” – napisał.
To pokazuje, że młody Nawrocki nie zamierza rezygnować z aktywności publicznej, nawet jeśli początki bywają trudne.
Nie będzie pracy w Pałacu. Jasna deklaracja prezydenta elekta
Wraz z wygraną Karola Nawrockiego w wyborach pojawiły się pytania o przyszłość jego syna. Czy Daniel znajdzie zatrudnienie w Kancelarii Prezydenta? Spekulacje szybko uciął sam prezydent elekt.
W rozmowie z Polsat News podkreślił:
„Ze względów, nazwijmy to pozamerytorycznych, nie zatrudnię swojego syna w Kancelarii Prezydenta”.
Jednocześnie zaznaczył, że bardzo ceni zdanie Daniela i liczy na dalszą współpracę poza strukturami urzędu. To wyraźny sygnał, że chce uniknąć oskarżeń o nepotyzm.
Daniel Nawrocki ma jednak własne doświadczenia zawodowe. Interesuje się dziennikarstwem. W przeszłości współpracował z Radio Gdańsk, a następnie pisał dla „Dziennika Bałtyckiego”. Obecnie publikuje okazjonalnie w „Gazecie Morskiej”.
„Jako dziennikarz i reporter przez blisko dwa lata podejmowałem tematy związane z polityką lokalną i interweniowałem w sprawach ważnych dla gdańszczan” – tłumaczył.
Oprócz polityki i mediów jego pasją jest sport. Trenował judo i koszykówkę, a w 2023 roku został powołany do Młodzieżowej Rady Sportu przy ministrze sportu.
Rodzinne kadry, których nikt się nie spodziewał
Tym razem jednak nie polityka była w centrum uwagi. Wczoraj obchodzono Dzień Kota – i właśnie z tej okazji Daniel Nawrocki pokazał nowych członków rodziny. Na zdjęciach pojawiły się trzy urocze kociaki, które momentalnie rozczuliły internautów.
Ich imiona? Prima, Proton i Persen.
Na fotografiach widać było, że zwierzęta szybko zadomowiły się w domu Nawrockich. Marta Nawrocka nie kryła wzruszenia, komentując zdjęcia i zachwycając się nowymi pupilami.
Wpis Daniela wywołał lawinę komentarzy. Obok politycznych dyskusji pojawiły się ciepłe słowa i emotikony serc. Internauci podkreślali, że to zupełnie inne, bardziej prywatne oblicze rodziny przyszłego prezydenta.
Choć nazwisko Nawrocki w ostatnich miesiącach kojarzy się głównie z kampanią i wielką polityką, tym razem to nie wystąpienia publiczne czy deklaracje przyciągnęły uwagę. Trzy małe koty sprawiły, że o Danielu znów zrobiło się głośno – ale w zupełnie innym, bardziej domowym kontekście.
Czy młody Nawrocki w przyszłości pójdzie śladami ojca i na stałe zwiąże się z polityką? Czas pokaże. Na razie 22-latek łączy studia, działalność społeczną i życie prywatne. A jak widać – w jego domu nie brakuje ani ambicji, ani… mruczących towarzyszy.
