Przykre skutki awarii w Warszawie. W tych rejonach wciąż trwają znaczne utrudnienia
Awaria sieci ciepłowniczej w Warszawie wywołała ogromne poruszenie. Na Żoliborzu zapadła się ścieżka rowerowa, z ziemi buchnęła para i wrząca woda. Choć część mieszkańców jeszcze nie odczuła skutków, służby nie mają dobrych wiadomości – problemy z ciepłem i wodą dotyczą kilku dzielnic, a naprawy mogą potrwać do późnych godzin nocnych.
- Zapadnięta ścieżka i wrzątek pod nogami
- Mieszkańcy uspokajają, ale niepokój rośnie
- Awaria goni awarię. Problemy w kolejnych dzielnicach
Zapadnięta ścieżka i wrzątek pod nogami
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w niedzielę przy ulicy Przasnyskiej na warszawskim Żoliborzu. W wyniku awarii sieci ciepłowniczej zapadła się ścieżka rowerowa, a z uszkodzonej instalacji zaczęła wydobywać się para oraz wrząca woda. Na miejscu szybko pojawiły się służby, jednak sytuacja wyglądała groźnie.
Dziennikarz Polsat News Arnold Nadolczak rozmawiał z jednym ze świadków zdarzenia, Mateuszem Durlikiem, który widział wszystko z bliska.
– Najpierw myślałem, że to kłęby dymu. Okazało się, że jest to para. Zauważyłem rozszczelnienie między chodnikiem a ścieżką rowerową. Ta ścieżka niemalże na moich oczach się zapadła i zrobiło się tam takie małe jacuzzi, bo ta woda faktycznie jak w garnku wrzała – relacjonował mieszkaniec.
Jak dodał, pracownicy obecni na miejscu nie mieli wątpliwości, że chodzi o poważną awarię. Usuwanie usterki może potrwać nawet do późnego wieczora, a według pierwszych ustaleń rura mogła pęknąć z powodu bardzo niskiej temperatury.
Mieszkańcy uspokajają, ale niepokój rośnie
Choć obraz z ulicy Przasnyskiej wyglądał dramatycznie, nie wszyscy mieszkańcy od razu odczuli skutki awarii. Jeden z lokatorów pobliskiego bloku przyznał, że na razie w mieszkaniach jest jeszcze ciepło.
– W mieszkaniach jest dosyć ciepło, więc myślę, że to nie będzie duży problem. Dziewczynom się upiecze z dzisiejszą kąpielą – powiedział z lekkim humorem pan Radosław w rozmowie z Polsat News.
Jednak specjaliści ostrzegają, że to tylko kwestia czasu. Przy dłuższej przerwie w dostawie ciepła temperatura w budynkach zacznie szybko spadać, szczególnie przy obecnych mrozach. Na miejscu trwa intensywna akcja – usuwana jest ziemia z wykopu, aby dotrzeć do uszkodzonego fragmentu rury. Kamera termowizyjna wykazała, że temperatura elementów koparki sięgała nawet 70 stopni, co pokazuje, jak gorąca woda wydobywała się spod ziemi.
Awaria goni awarię. Problemy w kolejnych dzielnicach
Żoliborz to jednak nie jedyne miejsce, które zmaga się ze skutkami zimowej aury. Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji poinformowało o kolejnych awariach – tym razem wodociągowych – w aż pięciu dzielnicach Warszawy: Białołęce, Mokotowie, Ursynowie, Wesołej oraz Włochach.
Skrajnie niskie temperatury dają się we znaki miejskiej infrastrukturze, a służby pracują na pełnych obrotach. Szacuje się, że problemy z ciepłem mogą dotknąć nawet tysiące mieszkańców stolicy. Choć władze miasta uspokajają, że sytuacja jest pod kontrolą, warszawiacy z niepokojem śledzą komunikaty i liczą na szybkie zakończenie napraw.
Jedno jest pewne – ta zima nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa, a podobnych awarii może być więcej.