Rząd przyśpiesza ewakuację Polaków. Tyle osób już wróciło do kraju!
Rząd przyspiesza działania związane z ewakuacją polskich obywateli z Bliskiego Wschodu. Premier Donald Tusk przekazał najnowsze dane dotyczące liczby osób, które wróciły już do kraju, oraz zapowiedział kolejne kroki mające zapewnić bezpieczeństwo Polakom przebywającym w regionie ogarniętym napięciami i zakłóceniami w ruchu lotniczym.
- Ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu nabiera tempa
- Rząd sięga po wsparcie wojska
- Kolejne loty i działania dyplomatyczne
Ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu nabiera tempa
Polskie władze intensyfikują działania mające na celu sprowadzenie do kraju obywateli przebywających na Bliskim Wschodzie. Powodem są rosnące napięcia w regionie oraz ograniczenia w ruchu lotniczym, które utrudniają samodzielny powrót wielu osób. Rząd podkreśla, że bezpieczeństwo Polaków pozostaje absolutnym priorytetem.
Według najnowszych informacji przekazanych przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych, do Polski powróciło już ponad 2800 osób z państw regionu. Ewakuacje odbywają się zarówno drogą lotniczą, jak i lądową, przy wsparciu placówek dyplomatycznych oraz służb konsularnych.
Z Egiptu wyjechało już 736 osób, natomiast z Jordanii około 800 osób, z czego aż 300 w ciągu jednej doby. Jednocześnie w Izraelu pozostaje jeszcze około 30 Polaków, którzy według zapowiedzi władz, mają wkrótce opuścić kraj. Polskie służby dyplomatyczne działają w trybie podwyższonej gotowości.
Wzmocniono obsadę konsularną m.in. w Rijadzie, Abu Zabi i Omanie, aby przyspieszyć pomoc dla osób oczekujących na powrót do kraju. Sytuacja w regionie jest dynamiczna, dlatego działania ewakuacyjne są stale dostosowywane do zmieniających się warunków bezpieczeństwa.
Rząd sięga po wsparcie wojska
Premier Donald Tusk poinformował, że rząd zdecydował się na wykorzystanie samolotów będących w dyspozycji Sił Zbrojnych RP, aby wesprzeć operację ewakuacyjną. Wniosek w tej sprawie został skierowany do prezydenta, który zgodnie z przepisami musi zatwierdzić użycie wojska poza granicami kraju. Jak napisał premier w mediach społecznościowych:
Podjąłem decyzję o wykorzystaniu samolotów będących w dyspozycji Sił Zbrojnych do wsparcia ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu. Odpowiedni wniosek w tej sprawie trafił już do prezydenta.
Zgodnie z decyzją władz, od początku marca do końca miesiąca w operacji może uczestniczyć nawet 150 żołnierzy, którzy będą wspierać transport i zabezpieczenie ewakuacji obywateli z kilku krajów regionu, m.in. z Arabii Saudyjskiej, Bahrajnu, Egiptu, Izraela, Kataru, Kuwejtu, Omanu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
W działania zaangażowane są także inne resorty oraz placówki dyplomatyczne. Ministerstwo Obrony Narodowej deklaruje gotowość do przeprowadzenia również ewakuacji medycznych osób wymagających pilnej pomocy. Dzięki temu możliwe będzie sprowadzenie do kraju obywateli znajdujących się w najtrudniejszej sytuacji zdrowotnej.
Kolejne loty i działania dyplomatyczne
Rząd zapowiada, że operacja powrotu Polaków z Bliskiego Wschodu będzie kontynuowana w najbliższych dniach. Jednym z kluczowych elementów planu są specjalne loty organizowane z państw regionu, które mają zabierać osoby wymagające pomocy lub te, które nie mogą wrócić do kraju komercyjnymi liniami lotniczymi.
Premier Donald Tusk poinformował również o przygotowaniu specjalnego lotu medycznego, który ma wylądować w Omanie, aby zabrać najbardziej potrzebujących pomocy Polaków. Jeśli w samolocie pozostanie wolne miejsce, będą mogli skorzystać z niego także inni obywatele oczekujący na powrót.
Jednocześnie władze apelują do Polaków, aby unikali podróży do regionów objętych napięciami. Rząd podkreśla, że organizacja ewakuacji w warunkach ograniczonego ruchu lotniczego i niestabilnej sytuacji bezpieczeństwa jest dużym wyzwaniem logistycznym.
W operację zaangażowane są także inne państwa oraz mechanizmy współpracy międzynarodowej, w tym inicjatywy koordynowane przez Unię Europejską. Wiele krajów prowadzi podobne działania repatriacyjne dla swoich obywateli, którzy utknęli w regionie po zamknięciu części lotnisk i ograniczeniu połączeń lotniczych.