Rzecznik prezydenta huknął o Nawrockim. Szokujące, jak ocenia jego prezydenturę
Prezydent Karol Nawrocki od momentu objęcia urzędu w sierpniu 2025 r. budzi kontrowersje w polskiej polityce. Choć urzęduje zaledwie kilka miesięcy, jego działania — od użycia prawa weta, poprzez relacje z gabinetem Donalda Tuska, aż po spory wokół kompetencji głowy państwa — stały się przedmiotem ostrych komentarzy i ocen. Ostatnio na antenie telewizji wPolsce24 rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz ostro skomentował prezydenturę Nawrockiego i jego konfrontację z rządem, co wywołało szerokie reakcje w mediach oraz wśród komentatorów sceny politycznej.
- Kontrowersje wokół prezydentury Karola Nawrockiego
- Jak rzecznik ocenia jego prezydenturę?
- Dlaczego ta deklaracja jest kontrowersyjna?
Kontrowersje wokół prezydentury Karola Nawrockiego
Prezydent Karol Nawrocki, choć formalnie nowy na urzędzie, niemal od początku swojej kadencji znalazł się w centrum politycznego sporu. Jego sposób wykonywania funkcji głowy państwa i liczne weta wobec ustaw przyjętych przez Sejm wywołały krytykę ze strony środowisk rządowych oraz części komentatorów. Na przykład opozycyjni politycy oraz media zauważali, że Nawrocki w krótkim czasie wykorzystał swoje prawo weta wielokrotnie, co według nich destabilizuje proces legislacyjny i utrudnia funkcjonowanie państwa.
Również w sferze relacji z rządem premiera Donalda Tuska pojawiały się napięcia, które komentatorzy nazywają starciem dwóch filarów władzy wykonawczej. Polityczne środowisko krytycznie patrzyło na próby blokowania nominacji w służbach specjalnych i żądania większej roli w procesie decyzyjnym w tych obszarach — kwestia ta była szeroko opisywana jako element „walki o kompetencje” między Pałacem Prezydenckim a gabinetem premiera.
Dodatkowo pojawiały się oceny dotyczące Międzynarodowych relacji Polski, które według niektórych komentatorów mogły ucierpieć przez brak obecności Nawrockiego na ważnych spotkaniach zagranicznych, co interpretowano jako potencjalne osłabienie polskiej reprezentacji na forum międzynarodowym.
Takie wypowiedzi wywołują duże emocje — zarówno wśród zwolenników prezydenta, którzy podkreślają konieczność silnej prezydentury jako kontroli nad rządem, jak i jego krytyków, którzy widzą w działaniach Nawrockiego zagrożenie dla stabilności instytucji państwowych.
Jak rzecznik ocenia jego prezydenturę?
Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego, w niedawnym wywiadzie dla telewizji wPolsce24 przedstawił bardzo mocną, jednoznacznie pozytywną ocenę działań prezydenta. Leśkiewicz twierdzi, że Nawrocki „dobrze sobie radzi w warunkach kohabitacji z Donaldem Tuskiem”, podkreślając, że prezydent konsekwentnie wskazuje zakres swoich kompetencji określonych konstytucyjnie i realizuje mandat, który — jak wskazał rzecznik — dało mu „ponad dziesięć milionów Polaków”.
Wokół Prezydent jest budowana negatywna atmosfera przez rządzących, ale my się wprost odnosimy do tego, co jest zapisane w artykule 144 konstytucji. Prezydent zamierza wypełniać te zapisy i nie będzie robić ani kroku wstecz – powiedział minister.
Rzecznik podkreślił również, że działania Nawrockiego, zwłaszcza w zakresie ustawodawstwa, są świadome i zgodne z interesem obywateli. W jego ocenie fakt, iż prezydent zastosował 23 weta, a jednocześnie podpisał 144 ustawy, świadczy o wyważonym podejściu i o tym, że nie podpisuje aktów prawnych, które — jego zdaniem — są „złe dla Polaków”. Leśkiewicz stwierdził wprost:
Wszystkie przygotowywane ustawy, które miały być bezrefleksyjnie podpisane przez „ich Prezydenta” nie zostały podpisane, bo są złe dla Polaków. Stąd dwadzieścia trzy weta Karola Nawrockiego, ale też sto czterdzieści cztery ustawy podpisane, więc cała ta konstrukcja manipulacji budowana przez koalicję rządzącą nie ma pokrycia w faktach – dodał.
Rzecznik przytoczył też narrację krytyki wobec działań rządu w kontekście polityki społecznej i gospodarczej, wskazując m.in. na rzekomy „ogromny kryzys w służbie zdrowia i rolnictwie” oraz brak działań blokujących umowę Mercosur, która — jak mówił — narusza interesy polskich producentów. Dodał także, że propozycje prezydenta, takie jak obniżenie cen prądu o 33% czy waloryzacja najniższych emerytur, zostały — jego zdaniem — przez rząd odrzucone.
Leśkiewicz odniósł się również do krążących w przestrzeni publicznej sensacyjnych plotek, jednoznaczne je dementując, co — według rzecznikowskiego przekazu — ma dowodzić, że prezydent funkcjonuje w sposób stabilny i zgodny z prawem.
Dlaczego ta deklaracja jest kontrowersyjna?
Choć ocena Rafała Leśkiewicza mogłaby uchodzić za politycznie normalną obronę prezydenta, to właśnie w tym kontekście budzi ona ogromne kontrowersje w debacie publicznej. Krytycy wskazują, że przedstawianie prezydentury jako jednoznacznie sukcesu w warunkach kohabitacji z rządem może być próbą instrumentalizacji urzędu głowy państwa w sporze politycznym.
Przeciwnicy Nawrockiego zwracają uwagę, że jego częste używanie weta i publiczne polemiki z ustawami parlamentu utrudniają rządowi prowadzenie polityki zgodnej z programem wyborczym większości parlamentarnej, co — ich zdaniem — może prowadzić do paraliżu w kluczowych obszarach funkcjonowania państwa lub generować koszty legislacyjne. Dodatkowo wypowiedzi związane z oceniającym rządy Tuska narratywem zdają się wpisywać w eskalację konfliktu między Pałacem Prezydenckim a gabinetem premiera, który według części komentatorów mógłby działać bardziej konstruktywnie.
Inni komentatorzy zauważają, że choć konstytucyjna kohabitacja między prezydentem a premierem jest przewidziana, to retoryka Leśkiewicza — zwłaszcza w kontekście politycznych oskarżeń pod adresem rządu — może podsycać podziały i utrudniać dialog między kluczowymi instytucjami władzy.
Opinie na temat tej samej prezydentury są dziś skrajne: jedni widzą aktywnego i odważnego prezydenta stojącego na straży interesu obywateli, inni — polityka, który poprzez spory z rządem ryzykuje stabilność państwa. Wobec tych sprzecznych ocen twarda, pełna optymizmu autoprezentacja przez rzecznika Nawrockiego jawi się jako jeden z najbardziej budzących emocje komunikatów ostatnich tygodni.