Skandal na Sylwestrze w TV Republika. Takiej wpadki jeszcze nie było. Artyści prawie pospadali
Sylwester w TV Republika miał być mocną alternatywą dla koncertów Polsatu i TVP. Zamiast muzycznego triumfu pojawiły się jednak kontrowersje, nerwowe komentarze i krytyka widzów. Wszystko przez scenę w Chełmie, która w trakcie transmisji na żywo okazała się… niebezpiecznie śliska.
- Sylwester TV Republika w Chełmie – ambitny plan i wielkie oczekiwania
- „Ale ślisko” na żywo. Scena pod śniegiem i obawy o bezpieczeństwo
- Fala krytyki po imprezie. Widzowie punktują koszty i disco polo
Sylwester TV Republika w Chełmie – ambitny plan i wielkie oczekiwania
Noc sylwestrowa tradycyjnie oznacza telewizyjną rywalizację o widza. W tym roku, obok propozycji Polsatu i Telewizji Polskiej, po raz kolejny pojawił się sylwester organizowany przez TV Republika. Stacja postawiła na własne plenerowe wydarzenie w Chełmie, zapraszając publiczność na koncerty pod gołym niebem.
Muzycznym trzonem imprezy były występy gwiazd disco polo. Na scenie pojawili się m.in. Bayer Full, Weekend, Power Play, Milano, Mig oraz Topky. Taki repertuar od początku jasno wskazywał, do jakiego widza kierowana jest oferta. TV Republika chciała zbudować rozpoznawalny format i zaznaczyć swoją obecność na sylwestrowej mapie Polski.
Choć zapowiedzi sugerowały dobrą zabawę i sprawną organizację, rzeczywistość szybko zweryfikowała plany. Intensywne opady śniegu okazały się poważnym wyzwaniem, z którym organizatorzy – zdaniem wielu – nie poradzili sobie najlepiej.
„Ale ślisko” na żywo. Scena pod śniegiem i obawy o bezpieczeństwo
Problemy stały się widoczne już w trakcie koncertów transmitowanych na żywo. Scena, na której występowali artyści, była ośnieżona i wyraźnie śliska. Widzowie mogli to zauważyć nie tylko po ostrożnych ruchach wykonawców, ale także po komentarzu, który padł wprost ze sceny.
Wokalistka zespołu Topky, występująca w szpilkach, nie kryła zaskoczenia warunkami. W pewnym momencie powiedziała krótko: „Ale ślisko”. Ten komentarz natychmiast usłyszeli widzowie przed telewizorami, a fragment występu szybko zaczął krążyć w sieci.
Choć ostatecznie nie doszło do groźnych upadków ani przerwania koncertu, nagrania jasno pokazały, że scena była pokryta śniegiem. W kontekście bezpieczeństwa artystów taka sytuacja wywołała spore emocje. Internauci zaczęli pytać, dlaczego nie zadbano o odpowiednie odśnieżenie i zabezpieczenie powierzchni, skoro wydarzenie było transmitowane na żywo i finansowane z dużym rozmachem.
Fala krytyki po imprezie. Widzowie punktują koszty i disco polo
Po zakończeniu sylwestrowej nocy w mediach społecznościowych pojawiła się fala krytycznych komentarzy. Część widzów zwracała uwagę na koszty organizacji wydarzenia, podkreślając, że znaczną część budżetu zapewnił samorząd. W opinii komentujących, przy takich nakładach kwestie bezpieczeństwa powinny być dopięte na ostatni guzik.
Nie zabrakło też głosów rozczarowania decyzjami programowymi stacji. Widzowie krytykowali brak transmisji noworocznego orędzia prezydenta, które dla wielu osób jest stałym elementem pierwszych minut nowego roku. Ta decyzja została uznana za niezrozumiałą i zbędną kontrowersję.
Najwięcej emocji wzbudził jednak repertuar muzyczny. Dominacja disco polo nie wszystkim przypadła do gustu. „Samo disco polo, nie ma co oglądać”, „Psujecie sobie opinię”, „Za dużo remizowej muzyki” – to tylko część komentarzy. Pojawiały się też bardziej wyważone opinie, sugerujące, by w przyszłości postawić choć częściowo na inny typ muzyki i większą różnorodność artystyczną.
Tegoroczny sylwester TV Republika pokazał, że sama obecność na antenie w tak ważną noc to za mało. Widzowie oczekują nie tylko znanych wykonawców, ale także profesjonalnej organizacji, bezpieczeństwa i przemyślanych decyzji programowych. Bez tego nawet głośna impreza może szybko zamienić się w medialną wpadkę.