Skandal w ABW! Zapadła decyzja ws. czołowego funkcjonariusza
W poniedziałek wieczorem polskie służby specjalne odnotowały bezprecedensowy ruch, który wstrząsnął środowiskiem bezpieczeństwa państwa. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego został wydalony ze służby – decyzja zapadła po burzliwym i kontrowersyjnym postępowaniu, które ujawniło jego powiązania z politycznym wydarzeniem. Ta sprawa pokazuje, że nawet wysoko postawieni oficerowie nie są ponad prawem.
- Okoliczności zdarzenia
- Decyzja ABW
- Co grozi funkcjonariuszowi?
Okoliczności zdarzenia
Podstawą całego zamieszania była obecność funkcjonariusza ABW na wydarzeniu o charakterze politycznym, które odbyło się pod koniec ubiegłego roku. Portal Fakt opisał wydarzenie jako tzw. „patriotyczną domówkę” po konwencji jednej z partii politycznych, podczas której obecni byli politycy, biznesmeni oraz byli oraz czynni agenci służb specjalnych.
Według informacji portalu Onet, na imprezie – która miała miejsce po konwencji programowej w Katowicach – znaleźli się m.in. byli funkcjonariusze służb specjalnych związani z daną partią, co zostało zilustrowane zdjęciami z tego spotkania. Obok polityków pojawił się również były wiceszef ABW, który formalnie pozostawał funkcjonariuszem Agencji.
W listopadzie ubiegłego roku Minister-Koordynator Służb Specjalnych Tomasz Siemoniak poinformował, że wobec tego funkcjonariusza wszczęto postępowanie dyscyplinarne. Wskazywał wtedy, że prawo służbowe wyraźnie zabrania udziału w działaniach o charakterze politycznym – niezależnie od tego, czy odbywają się one pod szyldem oficjalnych wydarzeń partyjnych, czy też w mniej formalnej atmosferze.
Przepis prawny, na którym oparto zarzuty, to Art. 81 ust. 1 ustawy o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu, który zabrania funkcjonariuszom bycia członkami partii politycznych lub uczestnictwa w działalności politycznej lub w działaniach na rzecz partii.
To postępowanie rozgorzało w mediach i środowisku politycznym, ponieważ pokazywało wejście służb w sferę, którą prawo i tradycja polskiego systemu bezpieczeństwa traktuje jako granicę absolutną – czyli neutralność wobec polityki.
Decyzja ABW
Ostateczna decyzja zapadła 26 stycznia 2026 roku. Minister Koordynator Służb Specjalnych Tomasz Siemoniak ogłosił, że pułkownik Lech Wojciechowski – były wiceszef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego z czasów rządów PiS, a następnie pracownik Biura Bezpieczeństwa Narodowego – został dyscyplinarnie wydalony ze służby w ABW. Siemoniak w oświadczeniu opublikowanym w serwisie X napisał:
Lech Wojciechowski, wiceszef ABW z czasów PiS i potem pracownik BBN, został z dniem 26 stycznia 2026 dyscyplinarnie wydalony ze służby w ABW. Wyczerpana została procedura wyjaśnienia i zwolnienia zgodnie z przepisami. Powodem jest złamanie zakazu zawartego w art. 81 ust. 1 ustawy o ABW i AW poprzez uczestniczenie w działalności partii politycznej lub na jej rzecz. Wojciechowski (…) uczestniczył w przedsięwzięciu politycznym PiS pod koniec ubiegłego roku. Nie ma miejsca w służbach dla politycznych działaczy!
W ocenie ministra, uczestnictwo funkcjonariusza w tego typu politycznym przedsięwzięciu stanowiło rażące naruszenie obowiązującego zakazu i jednocześnie podważało zaufanie publiczne do funkcjonariuszy służb specjalnych. Decyzja o wydaleniu była finałem procedury dyscyplinarnej, która została poprzedzona wielomiesięcznymi wyjaśnieniami i analizą materiałów dowodowych. Jak wskazał minister, wszystkie obowiązujące przepisy zostały w pełni zastosowane podczas oceny zachowania Wojciechowskiego.
Co grozi funkcjonariuszowi?
Dyscyplinarne wydalenie ze służby to najpoważniejsza możliwa konsekwencja służbowa, jaką może ponieść funkcjonariusz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego – szczególnie w sytuacji naruszenia zakazu udziału w działalności politycznej.
W praktyce oznacza to, że pułkownik Wojciechowski stracił prawo do dalszej służby w ABW i powiązanych strukturach państwowych, co w jego przypadku dotyczyło także formalnego statusu funkcjonariusza – mimo że po odejściu z kierowniczych stanowisk pozostawał formalnie na etacie Agencji.
Po wydaleniu dyscyplinarnym funkcjonariusz może stracić również uprawnienia emerytalne czy inne świadczenia przewidziane dla osób służących w służbach specjalnych, jeżeli takie wiążą się z warunkami służby na stanowiskach o szczególnym charakterze. Ponadto naruszenie przepisów o apolityczności może mieć konsekwencje także poza służbą: złamanie ustawy o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu może skutkować postępowaniem w innych instytucjach państwowych, włącznie z oceną prawno-administracyjną lub ewentualną kontrolą sądową.
Sprawa wywołała gorącą debatę w mediach i środowiskach politycznych, ponieważ dotyczy nie tylko osoby funkcjonariusza, ale bardziej szeroko granicy między służbami a polityką, której złamanie może zachwiać zaufaniem do całego systemu bezpieczeństwa państwa.