Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Skarbówka żąda zwrotu pieniędzy. Nawet kilkadziesiat tysięcy zotych! Tysiące Polaków przeciera oczy ze zdumienia
Anna Kobryń
Anna Kobryń 18.02.2026 17:56

Skarbówka żąda zwrotu pieniędzy. Nawet kilkadziesiat tysięcy zotych! Tysiące Polaków przeciera oczy ze zdumienia

Skarbówka żąda zwrotu pieniędzy. Nawet kilkadziesiat tysięcy zotych! Tysiące Polaków przeciera oczy ze zdumienia
Fot. Canva

Wezwania do zapłaty z urzędu skarbowego po kilkunastu latach od dokonania transakcji? Tysiące Polaków przeciera oczy ze zdumienia, gdy w skrzynce znajdują pisma z żądaniem zapłaty wysokich kwot wraz z odsetkami. Sprawa dotyczy dawnych przepisów podatkowych i może kosztować nawet setki tysięcy złotych.

  • List z urzędu po latach. Nikt się tego nie spodziewał
  • Ulga meldunkowa 2007–2008. Formalność, która dziś kosztuje fortunę
  • Co zrobić po otrzymaniu wezwania? Czas działa na niekorzyść podatnika

List z urzędu po latach. Nikt się tego nie spodziewał

Dla wielu osób to prawdziwy szok. Sprawy sprzed kilkunastu lat, dawno zamknięte rozdziały życia, a nawet nieruchomości, których już dawno nie ma w ich majątku - nagle wracają w postaci oficjalnego pisma z urzędu skarbowego. W dokumencie wskazana jest konkretna kwota do zapłaty, często bardzo wysoka, powiększona o wieloletnie odsetki.

W ostatnich miesiącach tysiące podatników w całej Polsce otrzymały wezwania do zapłaty zaległego podatku dochodowego od sprzedaży nieruchomości. Sprawa dotyczy tzw. ulgi meldunkowej obowiązującej w latach 2007–2008. W tamtym okresie osoby, które sprzedały mieszkanie, dom, udział w nieruchomości, spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu czy prawo użytkowania wieczystego przed upływem pięciu lat od nabycia, mogły uniknąć 19-procentowego podatku - pod warunkiem spełnienia określonych wymogów.

Jednym z nich było nie tylko zameldowanie w sprzedawanej nieruchomości przez co najmniej 12 miesięcy, ale także złożenie odpowiedniego oświadczenia do urzędu skarbowego. To właśnie brak tego dokumentu stał się dziś podstawą do kwestionowania prawa do zwolnienia i naliczania podatku wraz z odsetkami.

Ulga meldunkowa 2007–2008. Formalność, która dziś kosztuje fortunę

Problem polega na tym, że wielu podatników było przekonanych, iż sam meldunek wystarczy do skorzystania z ulgi. W praktyce kluczowe okazało się dodatkowe oświadczenie, którego wzór nie był jasno określony ani szeroko rozpowszechniony. Dziś fiskus stoi na stanowisku, że brak tego formalnego dokumentu oznacza niespełnienie warunków zwolnienia.

Sytuację dodatkowo komplikuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 9 lipca 2025 r., w którym uznano, że obowiązek składania odrębnego oświadczenia był niezgodny z Konstytucją. Zdaniem TK sam fakt meldunku powinien wystarczyć do skorzystania ze zwolnienia. Problem w tym, że wyrok nie został opublikowany w Dzienniku Ustaw, a to oznacza, że formalnie nie wszedł w życie. W efekcie urzędy nadal stosują dotychczasowe przepisy i wysyłają kolejne wezwania.

Według szacunków sprawa może dotyczyć nawet około 19 tysięcy osób w całej Polsce. Kwoty żądane przez fiskusa bywają bardzo wysokie - od kilkudziesięciu tysięcy złotych do ponad 100 tys. zł, a w skrajnych przypadkach nawet blisko 250 tys. zł. Do należności doliczane są odsetki za zwłokę liczone przez wiele lat.

Co zrobić po otrzymaniu wezwania? Czas działa na niekorzyść podatnika

Eksperci podkreślają jedno: takiego pisma nie wolno ignorować. Każda sprawa wymaga indywidualnej analizy, a szybka reakcja może znacząco ograniczyć konsekwencje finansowe. Podatnik ma prawo złożyć wyjaśnienia, przedstawić dokumenty potwierdzające meldunek, a także powołać się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego w toku postępowania.

W niektórych przypadkach możliwe jest również skorzystanie z tzw. ulgi mieszkaniowej, jeśli środki ze sprzedaży zostały przeznaczone na własne cele mieszkaniowe - takie jak zakup innego lokalu, budowa domu czy spłata kredytu hipotecznego. Istnieje też możliwość złożenia korekty zeznania podatkowego, wniosku o umorzenie zaległości albo rozłożenie jej na raty.

W sprawę zaangażował się Rzecznik Praw Obywatelskich, który zwrócił uwagę na problem systemowy i brak realnej możliwości skorzystania z ulgi przez część podatników. Spór o interpretację przepisów sprzed kilkunastu lat pokazuje, że skutki niejasnych regulacji mogą wrócić w najmniej oczekiwanym momencie - i bardzo boleśnie uderzyć w domowy budżet.

Jeśli otrzymałeś takie wezwanie, nie odkładaj sprawy na później. Każdy dzień zwłoki może oznaczać kolejne odsetki i trudniejszą sytuację w postępowaniu podatkowym.

Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: