Śmierć 37-letniej Emilii z Włodawy. Rodzina podała szczegóły pogrzebu
37-letnia Emilia K. z Włodawy była w centrum intensywnych poszukiwań, które – niestety – zakończyły się fatalnie. Rodzina kobiety niedawno ujawniła szczegóły dotyczące jej pogrzebu, który wzbudza teraz duże poruszenie wśród mieszkańców Lubelszczyzny.
- Zaginięcie i poszukiwania Emilii K.
- Informacje przekazane przez rodzinę
- Reakcje mieszkańców Lubelszczyzny
Dramatyczne chwile po kłótni z mężem
6 stycznia wieczorem Emilia podróżowała samochodem ze swoim mężem, gdy pomiędzy nimi doszło do ostrej sprzeczki. W okolicach stawów rybnych na trasie między Włodawą a Okuninką kobieta nagle wysiadła z auta i oddaliła się piechotą, nie zabierając ani kurtki, ani telefonu – mimo siarczystego mrozu i padającego śniegu.
Mąż na początku odjechał, potem jednak wrócił, próbując namówić ją do powrotu do pojazdu. Emilia jednak stanowczo odmówiła i ruszyła w stronę domu, mając do pokonania około trzech kilometrów. Nie dotarła nigdy do celu.
W trosce o nią jej matka zgłosiła zaginięcie następnego dnia rano, gdy kobieta nie wróciła do domu. Rozpoczęła się zakrojona na szeroką skalę akcja poszukiwawcza z udziałem ponad 100 osób – policjantów, strażaków, funkcjonariuszy Straży Granicznej, ratowników i ochotników. Wykorzystano psy tropiące, drony, quady i skutery śnieżne, przeczesano około 250 hektarów terenu.
Tragiczny finał i ustalenia śledczych
Po pięciu dniach intensywnych poszukiwań, 11 stycznia służby odnalazły ciało Emilii w rejonie dopływu Tarasienki do rzeki Włodawki. Niestety, kobieta nie żyła od wielu godzin. Prokuratura przeprowadziła sekcję zwłok, której wstępne wyniki wskazują, że przyczyną śmierci było wychłodzenie organizmu – na ciele nie znaleziono obrażeń wskazujących na udział osób trzecich. Na razie nikt nie usłyszał zarzutów w tej sprawie.
W mediach społecznościowych brat zmarłej przekazał rodzinne informacje dotyczące jej pożegnania. Msza żałobna zaplanowana jest na piątek, 16 stycznia o godz. 12:00 w Kościele Najświętszego Serca Jezusowego we Włodawie, po czym trumna z ciałem zostanie złożona na cmentarzu w Urszulinie.
Społeczny szok i echo tragedii
Śmierć Emilii K. wstrząsnęła lokalną społecznością. Znajomi i sąsiedzi wspominają ją jako ciepłą i pomocną osobę, która jako psycholożka często wspierała innych – a jej nagła i tragiczna śmierć wywołuje pytania o to, jak dramatyczne mogą być skutki jednorazowej decyzji w ekstremalnych warunkach pogodowych.
Rodzina apeluje o spokój i uszanowanie prywatności w tych trudnych chwilach, a mieszkańcy Włodawy i okolic z niepokojem przyjmują kolejne szczegóły tej bolesnej historii.