Śmiertelny dramat pod Warszawą. Volkswagen wbił się w drzewo, kierowca nie miał szans
Tragiczne chwile rozegrały się w poniedziałek przed południem na Mazowszu. Na drodze wojewódzkiej nr 632 w miejscowości Stanisławów Pierwszy (powiat legionowski) samochód osobowy z ogromną siłą uderzył w drzewo. Kierowca Volkswagena zginął na miejscu. Droga została całkowicie zablokowana, a sprawą zajmuje się prokuratura.
- Koszmarny wypadek na DW 632
- Samochód zjechał z drogi i uderzył w drzewo
- Droga zablokowana, trwa wyjaśnianie przyczyn tragedii
Koszmarny wypadek na drodze pod Warszawą
Do dramatu doszło w poniedziałek, 2 lutego, tuż przed południem. Spokojna na co dzień droga wojewódzka nr 632 w Stanisławowie Pierwszym nagle zamieniła się w miejsce tragedii. Kierowca samochodu osobowego marki Volkswagen, jadący w kierunku Rembelszczyzny, z nieustalonych jeszcze przyczyn stracił panowanie nad pojazdem. Auto zjechało z jezdni i z ogromną siłą uderzyło w przydrożne drzewo.
Siła uderzenia była tak duża, że nie pozostawiała wątpliwości co do powagi sytuacji. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Niestety, mimo szybkiej reakcji, życia kierowcy nie udało się uratować. Mężczyzna podróżował sam, a obrażenia okazały się śmiertelne.
Dramatyczne ustalenia służb. „Prędkość musiała być znaczna”
Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, samochód poruszał się najprawdopodobniej od strony Marek w kierunku Rembelszczyzny. Co dokładnie doprowadziło do wypadku – na razie nie wiadomo. Funkcjonariusze nie wykluczają żadnej z hipotez: od nadmiernej prędkości, przez chwilową utratę koncentracji, aż po nagłe pogorszenie stanu zdrowia kierowcy.
– Zgłoszenie o wypadku wpłynęło do nas kilka minut przed godziną 12:00 – przekazała nadkomisarz Justyna Stopińska, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Legionowie.
Ze stanu wraku pojazdu można wnioskować, że prędkość w chwili uderzenia była bardzo duża. Przód samochodu został całkowicie zniszczony, a drzewo, w które uderzył Volkswagen, nosiło wyraźne ślady potężnego zderzenia. Ratownicy medyczni po przybyciu na miejsce mogli jedynie stwierdzić zgon kierowcy.
Utrudnienia w ruchu i śledztwo pod nadzorem prokuratora
Po wypadku droga wojewódzka nr 632 została całkowicie zablokowana w obu kierunkach. Na miejscu pracowali strażacy, którzy zabezpieczyli teren zdarzenia oraz usunęli elementy rozbitego pojazdu. Policjanci kierowali ruch na objazdy, co spowodowało poważne utrudnienia dla kierowców.
Służby apelowały o cierpliwość i stosowanie się do poleceń funkcjonariuszy. Blokada drogi miała potrwać do czasu zakończenia wszystkich czynności procesowych. Jak poinformowała policja, dalsze działania prowadzone są pod nadzorem prokuratora, który ma pomóc ustalić dokładne okoliczności i przyczyny tragedii.
To kolejny w ostatnim czasie śmiertelny wypadek na mazowieckich drogach. Policja po raz kolejny apeluje do kierowców o rozwagę, dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze oraz zachowanie szczególnej ostrożności – zwłaszcza na odcinkach biegnących przez tereny leśne. Jedna chwila nieuwagi może zakończyć się dramatem, którego skutki są nieodwracalne.