Śmiertelny wypadek pod Białym Borem. Zginęli kierowca i 19-letnia pasażerka
Dramatyczne sceny rozegrały się w piątek popołudniu niedaleko Białego Boru, gdy na zwyczajnej drodze doszło do tragedii z udziałem osobowego auta. To zdarzenie, które na długo zostanie w pamięci lokalnej społeczności, nadal jest badane przez policję pod nadzorem prokuratora. Zginęły dwie osoby. Co się wydarzyło?
Nagłe uderzenie w drzewo
Na prostym odcinku drogi między Białym Borem a Biskupicami doszło do groźnie wyglądającego wypadku. Osobowy peugeot nagle zjechał z jezdni, stracił stabilność i z impetem uderzył w przydrożne drzewo. Siła zderzenia była na tyle duża, że pojazd został poważnie uszkodzony, a na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Droga przez pewien czas była częściowo zablokowana, co dodatkowo utrudniało przejazd innym kierowcom.
Według wstępnych ustaleń policji i straży pożarnej, kluczową rolę w zdarzeniu mogły odegrać trudne warunki atmosferyczne. Na jezdni zalegał śnieg, a kolejne marznące opady powodowały powstawanie śliskiej nawierzchni, znacząco pogarszając przyczepność. Służby nie wykluczają, że kierowca mógł stracić panowanie nad pojazdem właśnie z powodu oblodzenia, a dokładne okoliczności wypadku będą jeszcze szczegółowo wyjaśniane.
Niestety w wypadku zginęły dwie osoby.
Ofiary wypadku
W wyniku potężnego uderzenia śmierć poniosła młoda, 19-letnia pasażerka samochodu. Jak informują służby, dziewczyna zginęła na miejscu zdarzenia, a obrażenia, których doznała, były zbyt rozległe, by udzielić jej skutecznej pomocy. Kierowca pojazdu, 34-letni mężczyzna, został wydobyty z wraku w ciężkim stanie i natychmiast przetransportowany do szpitala. Lekarze przez kilka godzin walczyli o jego życie, jednak mimo intensywnego leczenia nie udało się go uratować – mężczyzna zmarł kilka godzin po wypadku.
Tragiczny bilans dwóch ofiar wstrząsnął mieszkańcami regionu i szybko wywołał falę poruszenia. W mediach społecznościowych oraz pod artykułami pojawiły się dziesiątki komentarzy, w których internauci składają kondolencje rodzinom i bliskim zmarłych. Wielu mieszkańców podkreśla, jak niebezpieczne potrafią być zimowe warunki na drogach i apeluje o ostrożność, zwłaszcza na pozornie bezpiecznych, prostych odcinkach trasy.
Co dalej w tej sprawie? Policja bada przyczyny.
Przyczyny i pytania o bezpieczeństwo
Policja nadal bada okoliczności wypadku i wyjaśnia, czy przyczyną było przyspieszenie na śliskiej nawierzchni, błąd kierowcy, czy inne czynniki – w tym możliwe rozproszenie uwagi. Służby zwracają jednocześnie uwagę na rosnące tego dnia zagrożenie spowodowane zmiennymi warunkami pogodowymi.
– To kolejny przykład, jak szybko sytuacja na drodze może się zmienić – komentują strażacy i policjanci, apelując do kierowców o dostosowanie prędkości i ostrożność.
Na razie oficjalne wyniki śledztwa nie są znane.