Sprawa syna Kurskiego. Sąd podjął ważną decyzję
Proces karny przeciwko Zdzisławowi K., oskarżonemu o zgwałcenie nieletniej, może nie toczyć się w Kwidzynie. Sąd Rejonowy złożył wniosek o przekazanie sprawy do innej jednostki.
- Wniosek o zmianę sądu trafił do Gdańska
- Zarzuty wobec Zdzisława K. i wcześniejsze losy śledztwa
- Co dalej z procesem? Decyzja jeszcze nie zapadła
Wniosek o zmianę sądu trafił do Gdańska
Na początku stycznia 2026 roku Sąd Rejonowy w Kwidzynie wystąpił z formalnym wnioskiem o przekazanie sprawy Zdzisława K. do innego sądu. Jak przekazał “Dziennikowi Bałtyckiemu” rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku, dokument został złożony 2 stycznia, jednak do tej pory akta postępowania nie wpłynęły jeszcze do gdańskiej jednostki. Oznacza to, że procedura związana z ewentualną zmianą właściwości sądu formalnie trwa, ale decyzja nie mogła zostać jeszcze podjęta.
Powodem wystąpienia z takim wnioskiem są tzw. względy ekonomii procesowej. Chodzi przede wszystkim o usprawnienie przebiegu postępowania i ograniczenie kosztów oraz trudności organizacyjnych. Zdecydowana większość świadków, którzy mają zostać przesłuchani w sprawie, mieszka w Gdańsku lub w jego bezpośrednich okolicach. Ich każdorazowe dojazdy do Kwidzyna mogłyby znacząco wydłużyć proces i generować dodatkowe komplikacje.
Zgodnie z procedurą, o ewentualnym przekazaniu sprawy zadecyduje Wydział Karny Odwoławczy Sądu Okręgowego w Gdańsku. Dopiero po zapoznaniu się z aktami i argumentacją sądu pierwszej instancji zapadnie decyzja, czy zmiana miejsca prowadzenia procesu jest zasadna.
Zarzuty wobec Zdzisława K. i wcześniejsze losy śledztwa
Zdzisław K., syn byłego prezesa Telewizji Polskiej, został oskarżony o pięciokrotne zgwałcenie małoletniej dziewczynki. Sprawa od samego początku budziła ogromne zainteresowanie opinii publicznej i mediów. Jako pierwsza opisała ją „Gazeta Wyborcza”, ujawniając kulisy postępowania oraz trudności, jakie pojawiały się na etapie śledztwa.
Postępowanie przygotowawcze było dwukrotnie umarzane przez prokuraturę w Gdańsku. Decyzje te spotkały się z krytyką, a sprawa ostatecznie została ponownie podjęta. Dla zapewnienia bezstronności śledztwo przekazano Prokuraturze Okręgowej w Toruniu, która przejęła prowadzenie czynności dowodowych.
Po kilku miesiącach toruńscy śledczy zakończyli postępowanie przygotowawcze i 16 grudnia skierowali akt oskarżenia do sądu. Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Kwidzynie, który miał prowadzić proces w pierwszej instancji. To właśnie na tym etapie pojawił się wniosek o zmianę sądu właściwego do rozpoznania sprawy.
Co dalej z procesem? Decyzja jeszcze nie zapadła
Na tym etapie nie jest przesądzone, gdzie ostatecznie odbędzie się proces. Kluczowa będzie decyzja Sądu Okręgowego w Gdańsku, który oceni, czy argumenty dotyczące ekonomii procesowej są wystarczające do zmiany właściwości miejscowej. W praktyce oznaczałoby to przeniesienie postępowania bliżej miejsca zamieszkania świadków oraz instytucji zaangażowanych w sprawę.
Jeśli wniosek zostanie uwzględniony, proces może toczyć się w jednym z sądów na terenie Trójmiasta lub okolic. W przeciwnym razie sprawa pozostanie w Kwidzynie, zgodnie z pierwotnym założeniem. Niezależnie od decyzji, postępowanie będzie prowadzone w trybie karnym, z uwzględnieniem szczególnej ochrony małoletniej pokrzywdzonej.