Strajk jednej z linii lotniczych paraliżuje lotniska! Setki lotów odwołanych, pasażerowie z Polski w niepewności
Chaos na europejskich lotniskach i nerwowe sprawdzanie tablic odlotów. Dwudniowy strajk pilotów Lufthansy już wywołał poważne utrudnienia w ruchu lotniczym. Odwołane rejsy, zmienione plany podróży i opóźnienia dotykają tysiące pasażerów – także tych, którzy wylatują z Polski lub mają przesiadki w Niemczech.
Największe lotniska pod presją
Dwudniowy strajk pilotów niemieckiej linii lotniczej Lufthansa rozpoczął się w czwartek i natychmiast odbił się na funkcjonowaniu europejskiego ruchu lotniczego. Protest obejmuje loty startujące z Niemiec, obsługiwane zarówno przez głównego przewoźnika, jak i jego spółki zależne: Lufthansa Cargo oraz Lufthansa CityLine.
Piloci domagają się przede wszystkim zwiększenia składek emerytalnych. Według związków zawodowych obecne warunki nie odpowiadają rosnącym kosztom życia oraz specyfice pracy pilotów.
Największe utrudnienia pojawiły się na dwóch kluczowych lotniskach przesiadkowych przewoźnika – we Frankfurcie nad Menem oraz w Monachium. To właśnie tam każdego dnia przewija się ogromna liczba pasażerów podróżujących dalej do innych części Europy, a także do Azji czy Ameryki Północnej.
Dla wielu podróżnych oznacza to nerwową atmosferę na lotniskach, długie kolejki przy punktach obsługi oraz konieczność szybkiego reorganizowania planów podróży.
Setki odwołanych lotów i ogromne utrudnienia
Skala protestu jest duża. Według zapowiedzi przewoźnika w ciągu dwóch dni może zostać odwołanych nawet około 600 rejsów. To oznacza poważne zakłócenia w siatce połączeń jednej z największych linii lotniczych w Europie.
Lufthansa podkreśla jednak, że część operacji lotniczych ma się odbywać zgodnie z planem. Szacuje się, że około połowa zaplanowanych lotów w czwartek i piątek zostanie zrealizowana.
Mimo tych zapewnień dla wielu pasażerów oznacza to ogromną niepewność. Wystarczy, że jeden z odcinków podróży zostanie odwołany, aby cały plan przesiadek przestał być aktualny. W praktyce może to oznaczać wielogodzinne opóźnienia, noclegi na lotniskach lub konieczność szukania alternatywnych połączeń.
Eksperci branży lotniczej podkreślają, że protesty w dużych hubach mają szczególnie duży wpływ na ruch w całej Europie. Linie takie jak Lufthansa obsługują bowiem tysiące połączeń przesiadkowych, które są ze sobą ściśle powiązane.
Pasażerowie z Polski też mogą odczuć skutki
Choć strajk dotyczy głównie lotów startujących z Niemiec, utrudnienia mogą dotknąć również pasażerów podróżujących z Polski. Problemy mogą pojawić się zwłaszcza u osób lecących z Warszawy, Krakowa czy Wrocławia.
Wielu podróżnych korzysta z połączeń z przesiadką we Frankfurcie lub w Monachium. Jeśli dalszy odcinek podróży obsługuje Lufthansa, istnieje ryzyko, że lot zostanie odwołany, przesunięty lub zastąpiony innym połączeniem.
W takiej sytuacji podróż do miejsca docelowego może znacznie się wydłużyć. Niektórzy pasażerowie będą musieli zmienić trasę przelotu, a nawet przesunąć termin podróży.
Linie lotnicze zapewniają, że osoby dotknięte strajkiem otrzymają informacje o zmianach drogą mailową. Część pasażerów będzie mogła także bezpłatnie zmienić rezerwację na inny lot przewoźnika – w terminie do 23 marca.
Eksperci radzą jednak, aby podróżni regularnie sprawdzali status swojego lotu w systemie linii lotniczej oraz pozostawali w kontakcie z przewoźnikiem. W czasie dużych protestów w branży lotniczej sytuacja może bowiem zmieniać się z godziny na godzinę.