Szedł jezdnią po A2 w środku nocy! Przerażający finał sprawy i pilny apel policji
W nocy z 31 grudnia na 1 stycznia doszło do skrajnie niebezpiecznej sytuacji na autostradzie A2 pod Pruszkowem, gdzie pieszy szedł środkiem jezdni trasą szybkiego ruchu. To zachowanie – szczególnie w środku nocy – mogło zakończyć się tragicznie. Autostrada to miejsce, gdzie prędkości są wysokie, a widoczność ograniczona, więc obecność człowieka pieszo na jezdni to sytuacja zagrażająca życiu jego i innych uczestników ruchu.
- Nocne zdarzenie na A2
- Czy ktoś został ranny? Policja o stanie poszkodowanych
- Pilny apel policji
Nocne zdarzenie na A2
W nocy z 31 grudnia na 1 stycznia policja otrzymała zgłoszenie o nietypowej i niebezpiecznej sytuacji na odcinku autostrady A2 w rejonie Brwinowa pod Pruszkowem. Jak ustalili funkcjonariusze, 26-letni mężczyzna szedł środkiem autostrady i to bez elementów odblaskowych, co w warunkach nocnych znacząco pogarsza jego widoczność dla kierowców.
Kierowca nadjeżdżającego pojazdu zauważył pieszego w ostatniej chwili. Aby uniknąć potrącenia, podjął manewr omijania, stracił panowanie nad samochodem, uderzył w znak drogowy i zjechał do przydrożnego rowu. Doszło także do kontaktu między pojazdem a pieszym.
To zdarzenie jest przestrogą, że obecność pieszego na autostradzie stanowi skrajne zagrożenie – nie tylko dla niego, ale także dla kierowców, którzy mogą w ostatniej chwili próbować reagować na niespodziewany obiekt na drodze. Pamiętajmy, że zgodnie z przepisami piesi nie mają prawa poruszać się po autostradzie, gdzie dozwolone są tylko pojazdy silnikowe; ruch pieszy tam jest całkowicie zabroniony.
Czy ktoś został ranny? Policja o stanie poszkodowanych
Na szczęście w tej dramatycznej sytuacji nikt nie odniósł poważnych obrażeń. Jak poinformowała podkomisarz Monika Orlik z Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie, zdarzenie zostało zakwalifikowane jako kolizja drogowa, a żaden z uczestników – ani kierowca, ani pieszy – nie potrzebował hospitalizacji.
Badanie alkomatem wykazało, że 25-letni kierowca był trzeźwy i posiadał wymagane uprawnienia do prowadzenia pojazdu. Pieszy został ukarany mandatem karnym za naruszenie przepisów ruchu drogowego. Policja nie podała szczegółów dotyczących kwoty mandatu, ale zaznaczyła, że poruszanie się pieszo po autostradzie stanowi poważne naruszenie prawa.
Choć to zdarzenie szczęśliwie zakończyło się bez poważnych obrażeń, ekspertka podkreśliła, że nawet krótkie wejście pieszego na trasę autostrady może doprowadzić do tragicznych skutków – zwłaszcza przy ograniczonej widoczności i wysokich prędkościach, które tam osiągają pojazdy.
Pilny apel policji
Po tej groźnej sytuacji policjanci ponownie zaapelowali do wszystkich osób o bezwzględne przestrzeganie przepisów ruchu drogowego – szczególnie dotyczących ruchu pieszych. Funkcjonariusze podkreślają, że autostrady są przeznaczone wyłącznie dla ruchu pojazdów silnikowych, a poruszanie się pieszo, na rowerze czy motorowerze jest tam zakazane i bardzo niebezpieczne.
Policja przypomina także o konieczności stosowania elementów odblaskowych poza obszarem zabudowanym, co znacznie zwiększa widoczność pieszych po zmroku. Choć odblaski same w sobie nie uprawniają do poruszania się po autostradach, to jednak mogą uratować życie w innych miejscach – na poboczach, chodnikach czy drogach lokalnych.
Funkcjonariusze ostrzegają, że takie zachowania są nie tylko poważnym naruszeniem przepisów, lecz przede wszystkim zagrożeniem dla życia. Apelują, aby nigdy nie wchodzić na trasę szybkiego ruchu – nawet „na chwilę” oraz by zawsze pamiętać o własnym bezpieczeństwie i bezpieczeństwie innych uczestników ruchu.