Wydarzenia Gwiazdy Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Tadeusz Sznuk szczerze o „Jeden z dziesięciu”. „Od lat nie oglądałem programu”
Anna Kobryń
Anna Kobryń 11.03.2026 22:36

Tadeusz Sznuk szczerze o „Jeden z dziesięciu”. „Od lat nie oglądałem programu”

Tadeusz Sznuk szczerze o „Jeden z dziesięciu”. „Od lat nie oglądałem programu”
Fot. KAPIF

153. edycja „Jeden z dziesięciu” właśnie wystartowała, a jego prowadzący zdobył się na zaskakujące wyznanie. Tadeusz Sznuk przyznał, że od lat nie ogląda programu w telewizji. Powód może zaskoczyć wielu widzów.

  • „Praktycznie bez przerwy nagrywamy”
  • Życie podporządkowane teleturniejowi
  • Rozpoznawalny, ale skromny

„Praktycznie bez przerwy nagrywamy”

Jeden z dziesięciu to jeden z najdłużej emitowanych i najbardziej cenionych teleturniejów w Polsce. Od dekad jego twarzą pozostaje Tadeusz Sznuk. W rozmowie z “Faktem” prezenter zdradził, jak wygląda jego codzienność przy produkcji programu.

Zapytany o przygotowania do nagrań odpowiedział z charakterystycznym humorem.

Najpierw myję zęby, później robią mi charakteryzację. 

Po chwili jednak dodał już poważnie, że największą częścią pracy jest nieustanne dopracowywanie pytań. 

Sprawdzam je, skracam, dostosowuję długie pytania do warunków naszego teleturnieju. To praca, która właściwie nigdy się nie kończy - przyznał.

Najbardziej zaskakujące wyznanie dotyczy jednak oglądania własnego programu. 

Ponieważ program jest ciągle emitowany w telewizji, ja sam od dobrych paru lat nie oglądałem go na ekranie. Praktycznie bez przerwy nagrywamy kolejne odcinki - powiedział Sznuk.

Życie podporządkowane teleturniejowi

Prowadzący nie ukrywa, że „Jeden z dziesięciu” wypełnia znaczną część jego życia. Nawet przerwy między nagraniami nie są prawdziwym odpoczynkiem. 

Kiedy kończymy nagrania, biorę się do przygotowywania następnych odcinków - wyznał.

Choć program przez lata był nagrywany w Lublinie, dziś realizowany jest w Warszawie, co, jak przyznaje prezenter, jest dla niego logistycznym ułatwieniem. 

Przynajmniej śpię w domu, a nie w hotelu, więc pod tym względem jest wygodniej  podkreślił.

Zapytany o wolny czas odpowiedział szczerze.

Gdy chcę odpocząć, kładę się do łóżka. Mam swoje osiemdziesiąt parę lat. 

Dodał również, że kwestie zdrowotne w rodzinie sprawiają, iż większość czasu spędza w domu.

Rozpoznawalny, ale skromny

Mimo ogromnej popularności programu, Sznuk pozostaje osobą niezwykle skromną. Przyznał, że widzowie rozpoznają go częściej w tramwaju niż na ulicy. 

Ludzie mówią ‘dzień dobry’, pozdrawiają. To krótkie, sympatyczne spotkania - opowiada.

Prezenter korzysta z komunikacji miejskiej, tłumacząc, że bywa to po prostu wygodniejsze niż szukanie miejsca parkingowego. Choć otrzymuje propozycje udziału w innych projektach i prowadzenia wydarzeń, zwykle odmawia. 

Mam swoją robotę i ona zajmuje mi wystarczająco dużo czasu - podkreśla.

Na pytanie o wnuki odpowiada z dystansem. Nie wie nawet, czy oglądają jego program. 

Tego nie sprawdzam. Ale gdyby ten teleturniej był pokazywany w smartfonie, to pewnie by oglądały… - żartuje.

Wyznania Tadeusza Sznuka pokazują, że za spokojnym, opanowanym wizerunkiem prowadzącego kryje się ogrom pracy i pełne oddanie jednemu z najbardziej kultowych teleturniejów w Polsce.

Wybór Redakcji
Nie żyje, dziennikarka, TVP
Nie żyje dziennikarka TVP. Znał ją każdy. Poruszające pożegnanie gwiazdy przez kolegów w stacji
Marek Suski
Marek Suski o ustawie SAFE: „Przeczytałem w skrócie”. Ostra wymiana zdań na wizji
Taniec z Gwiazdami
Wiedziała, że odpadnie jeszcze przed nagraniem? Gwiazda "Tańca z Gwiazdami" wyznała prawdę
Tomasiak
Kacper Tomasiak wprost o swojej przyszłości. Zaskakujące słowa skoczka
Tomasiak
Tomasiak przerwał milczenie po medalu MŚJ! Ujawnił swój plan
tvn24
Znany dziennikarz TVN24 wraca na antenę po ciężkiej chorobie. "Walczyłem"
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: