Tajemnicze miliony z publicznych pieniędzy! Ziobro i Matecki ujawnili szokujące informacje
Poseł Dariusz Matecki ujawnił na “X” szczegóły dotyczące wydatków publicznych środków, w tym Funduszy Europejskich, na kampanie medialne. Wpis wywołał burzę polityczną - miliony trafiły do wybranych redakcji, a media konserwatywne praktycznie nie dostały wsparcia. W sprawę włączył się także Zbigniew Ziobro, podkreślając kontrowersyjny charakter tych działań.
- Miliony dla wybranych - lista wywołuje emocje
- Agencje marketingowe i kampanie specjalne
- Dyskryminacja mediów konserwatywnych i reakcje polityków
Miliony dla wybranych - lista wywołuje emocje
Według ujawnionych danych, w ramach działań promocyjnych i informacyjnych ponad 28 milionów złotych z Funduszy Europejskich i środków publicznych trafiło do ogólnopolskich nadawców i grup medialnych. Wśród wymienionych znalazły się m.in. TVN, Polsat, TVP, Polskie Radio oraz RMF FM.
Matecki podkreśla, że to środki publiczne, które w jego opinii powinny wspierać przede wszystkim inwestycje w regionach, rozwój przedsiębiorczości i infrastrukturę, a nie promować wybrane media. W poście polityk napisał:
To nie jest przypadek. To systemowe działanie. Mamy do czynienia z jawną dyskryminacją mediów o profilu konserwatywnym i prawicowym, czyli również z dyskryminacją widzów tych stacji. Publiczne pieniądze są wykorzystywane do wzmacniania przekazu sprzyjającego obecnej władzy.
Dodatkowo Matecki ujawnił, że kolejne miliony zostały przekazane portalom internetowym, mediom społecznościowym i serwisom wideo, w tym platformom takim jak YouTube, Facebook, Instagram czy TikTok, a także dużym portalom informacyjnym, w tym wp.pl, Onet.pl i Gazecie Wyborczej, co w jego opinii pokazuje nierówne traktowanie różnych środowisk medialnych.
Agencje marketingowe i kampanie specjalne
Nie tylko media otrzymały ogromne kwoty. Część środków, według przedstawionych danych, trafiła do agencji marketingowych, które realizowały kampanie informacyjno-promocyjne dla administracji publicznej i projektów unijnych.
To środki, które powinny realnie wspierać rozwój infrastruktury, przedsiębiorczości i inwestycje w regionach - a nie zasilać wybrane media i agencje. Skala wydatków bulwersuje i wymaga pełnej jawności - napisał Matecki.
Wśród projektów, które były finansowane, znalazły się m.in. kampanie związane z Funduszami Europejskimi, Krajowym Planem Odbudowy oraz programami Partnerstwa Publiczno-Prywatnego. Kwoty sięgały od kilkuset tysięcy złotych do kilku milionów na jedną firmę, co, według posła, pokazuje ogromną dysproporcję w traktowaniu różnych podmiotów.
Dyskryminacja mediów konserwatywnych i reakcje polityków
Najwięcej emocji wywołał fakt, że media konserwatywne praktycznie nie otrzymały wsparcia. Według Mateckiego, niektóre redakcje i stacje katolickie, w tym Telewizja Republika, Do Rzeczy, Radio Maryja, Telewizja Trwam czy Nasz Dziennik, otrzymały albo symboliczną kwotę, albo w ogóle nie zostały objęte finansowaniem.
Do sprawy odniósł się również Zbigniew Ziobro, komentując:
Ponad 7,6 mln zł dla TVN - tylko z jednego ministerstwa! A dla jednego „nietuskowego” medium - symboliczna kwota. Dla pozostałych konserwatywnych i katolickich - zero. To już korupcja polityczna czy tylko brudne przysługi?
To już korupcja polityczna czy tylko brudne przysługi za przysługi, bo przecież już chyba nie powiecie, że to „uczciwe dziennikarstwo”? - dodał Ziobro.
Zarzuty Mateckiego i komentarz Ziobry sugerują, że temat będzie kontynuowany w debacie publicznej i może prowadzić do dalszych kontroli w ministerstwie, a także do pytań o transparentność i sprawiedliwość przydzielania funduszy.