Tajemniczy samolot krążył nad Warszawą w środku nocy. Polacy byli zaskoczeni. Wiadomo już, o co chodziło
W nocy z 6 na 7 marca nad Warszawą pojawił się nietypowy widok. Przez kilka godzin nad różnymi dzielnicami stolicy krążył samolot wykonujący powtarzające się przeloty. Maszyna była widoczna na niebie oraz w serwisach śledzących ruch lotniczy, co szybko wzbudziło zainteresowanie mieszkańców. Wiele osób zastanawiało się, dlaczego samolot lata nad miastem w środku nocy. Dopiero po czasie wyjaśniono, co dokładnie robiła maszyna.
Nocny samolot nad kilkoma dzielnicami Warszawy
Nietypowy lot odbył się w nocy z 6 na 7 marca. Samolot przez kilka godzin krążył nad różnymi częściami stolicy, wykonując powtarzające się przeloty nad wybranymi obszarami.
Maszynę można było zauważyć m.in. nad fragmentami Mokotowa, Ursynowa, Woli, Ochoty, Ursusa, Włoch oraz Międzylesia. Wiele osób zwróciło uwagę na charakterystyczny sposób lotu – samolot nie leciał w jednym kierunku, lecz wykonywał kolejne przeloty nad tymi samymi obszarami.
Jak się okazało, nie był to przypadkowy lot ani ćwiczenia służb. Operację prowadziła firma energetyczna Veolia, która zarządza dużą częścią warszawskiej sieci ciepłowniczej.
Specjalistyczna maszyna wystartowała z Modlina
Do realizacji zadania wykorzystano samolot obserwacyjny Partenavia P.68 Observer 2. To lekka dwusilnikowa maszyna przystosowana do różnego rodzaju badań i obserwacji z powietrza.
Samolot wystartował po północy z Lotnisko Warszawa/Modlin. Nalot nad Warszawą trwał około trzech i pół godziny.
Maszyna była wyposażona w specjalistyczny sprzęt pomiarowy, który umożliwia prowadzenie badań nad dużymi obszarami miejskimi z powietrza. Tego typu operacje pozwalają na szybkie zebranie danych z całych dzielnic miasta podczas jednego lotu.
Był to już trzeci etap badań prowadzonych nad warszawską siecią infrastruktury. Wcześniejsze przeloty obejmowały inne części stolicy.
Po co wykonano nocny nalot nad stolicą
Jak wyjaśniła Veolia, nocny lot był elementem badań termowizyjnych sieci ciepłowniczej. Z pokładu samolotu wykonywano pomiary temperatury przy użyciu kamer termowizyjnych.
Dzięki temu można wykrywać miejsca, w których dochodzi do strat ciepła lub gdzie w przyszłości mogą pojawić się awarie instalacji. Efektem badań jest szczegółowa ortofotomapa miasta pokazująca różnice temperatur wzdłuż sieci ciepłowniczej.
Tego typu pomiary muszą być wykonywane w bardzo określonych warunkach pogodowych. Temperatura zewnętrzna powinna spaść poniżej 0 stopni Celsjusza, a średnia dobowa nie może przekroczyć +7 stopni. Konieczny jest także brak śniegu, opadów i mgły oraz niewielki wiatr.
Dodatkowo wilgotność powietrza musi być niższa niż 75 procent, a chmury nie mogą znajdować się poniżej wysokości lotu samolotu. Z tego powodu decyzja o przeprowadzeniu nalotu zapada zwykle tuż przed startem.