Wydarzenia Gwiazdy Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Tak Amerykanie zareagowali na przyjazd Nawrockiego. Są zdjęcia!
Kacper  Jozopowicz
Kacper Jozopowicz 03.09.2025 11:21

Tak Amerykanie zareagowali na przyjazd Nawrockiego. Są zdjęcia!

Tak Amerykanie zareagowali na przyjazd Nawrockiego. Są zdjęcia!
Fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER

Czerwony dywan na płycie Joint Base Andrews, Blair House zamiast hotelu i plan na Gabinet Owalny. Pierwsza wizyta Karola Nawrockiego w USA zaczęła się jak z podręcznika protokołu dyplomatycznego (czyli zestawu państwowych rytuałów i zasad). Brzmi idealnie, gdyby nie jeden kadr: w delegacji zabrakło kogokolwiek z MSZ. Co mówi ten gest o relacji Pałac–rząd i o realnej stawce rozmów z Donaldem Trumpem?

Ceremonia jak z obrazka, ale kadr bez MSZ

Prezydencki samolot wylądował wieczorem czasu lokalnego w bazie Andrews pod Waszyngtonem. Na płycie czekał rozwinięty czerwony dywan, a prezydenta przywitała Abby Jones, pierwsza zastępczyni szefa protokołu dyplomatycznego Departamentu Stanu, oraz polski attaché wojskowy gen. dyw. Krzysztof Nolbert. To klasyczny, oficjalny schemat powitania głowy państwa. Same obrazki – jak trzeba.

I tu pierwsze zgrzyty. W składzie delegacji nie było przedstawiciela Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Wiceszefowa resortu Anna Radwan-Röhrenschef powiedziała wprost: „Nie dostaliśmy po prostu zaproszenia”. Szef prezydenckiej kancelarii Zbigniew Bogucki tłumaczył, że „prezydent nie przewidział takiej obecności”. Uroczystość – państwowa. Polityka – jak zwykle.

Jak został przywitany Karol Nawrocki?

Kulisy wizyty: plan dnia i brak zaproszenia

Plan spotkania z Donaldem Trumpem wygląda poważnie: start rozmów w Gabinecie Owalnym około 11:25 czasu lokalnego, później śniadanie robocze, media w Blair House po południu, a następnie złożenie wieńca w Arlington. W agendzie bezpieczeństwo militarne, współpraca energetyczna i Ukraina – rzeczy z najwyższej półki.

O czerwonym dywanie i oficjalnych zdjęciach informowała również Kancelaria Prezydenta; relacje z powitania publikowały m.in. media konserwatywne.

Co będzie dalej?

Co dalej? Polityka w blasku fleszy

Nawrocki śpi w Blair House – to rezydencja dla oficjalnych gości Białego Domu, czyli gest z górnej półki protokołu. Symbolami Waszyngton gra świetnie, ale liczyć się będzie konkret: czy po wizycie usłyszymy coś twardszego niż deklaracje o „pogłębionej współpracy”. Drobny smaczek z płyty lotniska? Według „Faktu” w ceremonii nie uczestniczył ambasador RP w USA Bogdan Klich – w dyplomacji to nie jest detal bez znaczenia, choć oficjalnych tłumaczeń nie

Na wewnętrznym boisku Pałac musi jeszcze ugasić spór z rządem. Prezydencki minister Marcin Przydacz apelował, by „pozbyć się złośliwości” – piękna prośba, ale w realu politycznym brzmi jak życzenie na święta. Jeśli jednak Nawrocki przywiezie z Waszyngtonu konkretne ustalenia w sprawie obronności i energii, spór o krzesła w samolocie szybko straci na znaczeniu. Jeśli nie – historia o czerwonym dywanie wróci do nas jak bumerang.

Kacper  Jozopowicz
O autorze
Kacper Jozopowicz
Redaktor GorąceTematy

Jestem absolwentem Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Obecnie studiuję Produkcję medialną na studiach magisterskich. Piłka nożna to moja pasja, ale jestem również otwarty na inne dyscypliny sportowe. Bardzo lubię chodzić do teatru. 

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: