Takie wieści cztery dni po śmierci Lubaszenki. Jego córka ogłosiła. Wzruszający wpis chwyta za serce miliony Polaków
W rodzinie Linde-Lubaszenków żałoba przeplata się z radością. Kilka dni po odejściu wybitnego aktora na świat przyszedł jego wnuk. Poruszający wpis córki artysty obiegł sieć.
- Nowe życie cztery dni po śmierci dziadka
- Odejście legendy polskiego kina
- Kim jest Beata Chyczewska?
Nowe życie cztery dni po śmierci dziadka
W rodzinie Linde-Lubaszenków ostatnie dni przyniosły emocje, których nie sposób opisać jednym słowem. Zaledwie cztery dni po śmierci wybitnego aktora na świat przyszedł jego wnuk. Radosną nowiną podzieliła się w mediach społecznościowych Beata Chyczewska – córka artysty.
Aktorka opublikowała poruszające zdjęcie przedstawiające maleńką dłoń noworodka. Do fotografii dołączyła krótki, ale niezwykle wymowny podpis: „Jesteśmy razem”. Te dwa słowa wystarczyły, by wywołać lawinę komentarzy pełnych wsparcia i wzruszenia.
Chłopiec otrzymał imiona Julian Edward. Drugie z nich nie jest przypadkowe – to wyraźny hołd dla zmarłego dziadka. Dziecko przyszło na świat dokładnie cztery dni po jego odejściu. Dla rodziny to symboliczny moment – czas pożegnania jednego z najwybitniejszych polskich aktorów zbiegł się z powitaniem nowego członka rodu.
W komentarzach internauci piszą o „znaku z nieba” i „ciągłości pokoleń”. Bliscy podkreślają jednak przede wszystkim ogrom emocji – od bólu po stracie ojca i dziadka, po radość z narodzin dziecka.
Odejście legendy polskiego kina
Edward Linde-Lubaszenko zmarł 8 lutego. Był jednym z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych polskich aktorów teatralnych oraz filmowych. Przez dekady swojej kariery stworzył dziesiątki wybitnych ról, które na stałe zapisały się w historii polskiej kinematografii.
Widzowie pokochali go m.in. za kreacje w kultowych filmach takich jak Psy oraz Kroll. Pojawiał się także w popularnych serialach telewizyjnych, m.in. w M jak miłość oraz Barwy szczęścia, gdzie zdobył sympatię kolejnego pokolenia widzów.
Artysta był ojcem m.in. znanego aktora i reżysera Olaf Lubaszenko, a także Beaty – córki z czwartego małżeństwa z aktorką Beata Paluch. Ich związek swego czasu budził spore zainteresowanie mediów, głównie ze względu na różnicę wieku. Para jednak przez lata tworzyła rodzinę, a owocem ich relacji była córka, która dziś sama z powodzeniem działa w świecie teatru i filmu.
Śmierć aktora poruszyła środowisko artystyczne. W sieci pojawiły się liczne wspomnienia współpracowników i fanów, którzy podkreślali jego talent, charyzmę i niezwykłą sceniczna obecność.
Kim jest Beata Chyczewska?
Beata Chyczewska, córka Edwarda Linde-Lubaszenki, również wybrała artystyczną drogę. Co ciekawe, początkowo nie planowała kariery aktorskiej. Decyzję o zdawaniu do krakowskiej PWST podjęła dopiero w wieku 23 lat. Wcześniej ukończyła pedagogikę teatru na Uniwersytecie Warszawskim.
Od kilku lat związana jest z Teatrem Dramatycznym w Białymstoku, gdzie regularnie występuje na scenie i buduje swoją pozycję w środowisku teatralnym. Telewidzowie mogą kojarzyć ją z seriali takich jak Ojciec Mateusz, Leśniczówka czy Korona Królów.
W ostatnim czasie pojawiła się również w filmach Dominik Matwiejczyk – Ślicznotka oraz Ślicznotka. Początek, gdzie wcieliła się w postać Aliny.
Narodziny syna w tak szczególnym momencie nadają jej prywatnej historii wyjątkowy wymiar. W jednej chwili musiała zmierzyć się z odejściem ojca i jednocześnie powitać na świecie własne dziecko. Dla wielu to symbol zamknięcia jednego rozdziału i rozpoczęcia nowego.
W rodzinie Linde-Lubaszenków życie i śmierć spotkały się niemal w tym samym momencie. Wnuk, który przyszedł na świat cztery dni po śmierci dziadka, już teraz stał się częścią niezwykle poruszającej rodzinnej historii.