W Jeleniej Górze (woj. dolnośląskie) od piątku zaginęła 15-letnia Weronika Majewska. Dziewczyna wyszła z domu ok. godz. 16 i miała wrócić trzy godziny później, ale do tej pory nie dała znaku życia. Policja apeluje o pomoc i podkreśla, że każda informacja może uratować życie nastolatki.Ostatnie chwile przed zaginięciemRodzina w rozpaczy i apele policjiJak można pomóc w poszukiwaniach
Rodzice, uwaga! Inspekcja Handlowa w 2025 roku sprawdziła 19 produktów dla niemowląt i alarmuje: większość leżaczków i wózków dziecięcych może zagrażać zdrowiu i życiu maluchów. Pasy same się rozpinają, blokady puszczają, a wózki przewracają się lub pękają pod ciężarem dziecka.Porażające wyniki kontroli leżaczkówWózki dziecięce też groźne dla maluchówJak się chronić przed niebezpiecznym sprzętem
Wybór imienia dla dziecka to jedna z pierwszych i najbardziej emocjonujących decyzji, przed jaką stają przyszli rodzice. To nie tylko kwestia gustu, ale też sygnał czasów, w których żyjemy. Każdy rok przynosi nowe mody, inspiracje i… zaskoczenia. Rok 2025 nie jest wyjątkiem. Choć część imion wraca jak bumerang, inne niespodziewanie wypadają z czołówki. Czy Maja i Nikodem wciąż rządzą? A może Polacy znów postanowili nas czymś zaskoczyć? Sprawdzamy najnowsze trendy i wyjaśniamy, dlaczego dziś rodzice wybierają właśnie takie imiona.Od serialowych inspiracji do rodzinnych tradycjiKoniec ekstrawagancji? Te imiona odchodzą w cieńNajpopularniejsze imiona w 2025 roku – pełna lista
To miała być najpiękniejsza chwila w życiu – a stała się tragedią bez odpowiedzi. Pojawiły się pytania, na które lekarze nie chcą odpowiedzieć, a rodzina została z żałobą i wieloma niewiadomymi.To miał być poród jak każdy innyKomplikacje po porodzieNie żyje 40-latka. Interweniuje prokuratura
Tragiczne wydarzenia, do których doszło w Kępnie w województwie wielkopolskim, wstrząsnęły lokalną społecznością. W jednym z mieszkań odnaleziono ciało 14-letniej dziewczynki. Okoliczności jej śmierci są niejasne, a sprawą zajmuje się prokuratura. Śledczy nie wykluczają żadnego scenariusza i czekają na kluczowe wyniki sekcji zwłok.Makabryczne odkrycie w mieszkaniuZatrzymany 24-letni mężczyznaSekcja zwłok kluczem w sprawie
Dramatyczne sceny w jednej z największych szkół podstawowych w Głogowie. Podczas lekcji techniki nauczyciel miał dopuścić się przemocy wobec 12-letniego ucznia z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego. Chłopiec, według relacji matki, był wyzywany, szarpany i zrzucany z krzesła na oczach klasy. Sprawa trafiła na policję i do prokuratury, a dziecko z urazami zostało przebadane w szpitalu.Drastyczna relacja matki. „Ciągnął go przez całą salę”Szkoła pod presją. Dyrektor tłumaczy się z braku reakcjiPolicja i prokuratura wkraczają do akcji. Co grozi nauczycielowi?
Na klatce schodowej było cicho, aż za cicho. Zimą takie sygnały niepokoją najbardziej, bo za zamkniętymi drzwiami wszystko może dziać się wolniej i ciszej. Interwencja służb w jednym z mieszkań miała być rutynowa, ale szybko zamieniła się w dramat, który dziś budzi pytania o odpowiedzialność, pomoc i granice obojętności.
W jednym z domów doszło do tragedii, która mogła skończyć się najgorszym. Nagle padł strzał z broni palnej — kula trafiła w malutkie ciało dwuletniej dziewczynki. Ten krótki moment niewiarygodnego nieszczęścia wyrwał rodzinę z codzienności i postawił służby ratunkowe w stan najwyższej gotowości. Rodzinny dom zamienił się w miejsce, które na długo pozostanie w pamięci najbliższych i całej lokalnej społeczności.Okoliczności zdarzeniaPierwsze ustalenia służbPilny komunikat służb
W Dzikowcu czas jakby się zatrzymał. Mieszkańcy mówią ciszej, szkoła funkcjonuje inaczej niż zwykle, a w wielu domach trudno skupić myśli na codziennych sprawach. To, co wydarzyło się w ostatnich dniach, wstrząsnęło całą gminą i zostawiło więcej pytań niż odpowiedzi. Dopiero z czasem zaczęły wyłaniać się fakty, które pokazują pełną skalę tej dramatycznej historii.Gmina w cieniu tragediiCo naprawdę się wydarzyło? Ustalenia i pierwsze faktySkala dramatu i pytania, które wciąż pozostają bez odpowiedzi
We wtorek, 20 stycznia 2026 r., w miejscowości Cholerzyn koło Krakowa doszło do poważnego wypadku drogowego z udziałem dziecka. Dziesięcioletnia dziewczynka została potrącona przez samochód i doznała ciężkich obrażeń. Ze względu na stan zdrowia poszkodowanej, na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (LPR), który przetransportował ją do szpitala. Trwają czynności policji i służb wyjaśniające dokładne okoliczności zdarzenia.
Ryszard „Szczena” Dąbrowski znany z kontrowersyjnego show „Chłopaki do wzięcia” ponownie został ojcem. Mimo radosnej nowiny o narodzinach córeczki Weroniki, jego życie osobiste znalazło się w ogniu krytyki po tym, jak sąd wydał zakaz zbliżania się do matki dziecka. Oto, co wiemy o nowej sytuacji rodzinnej byłego uczestnika popularnego programu.Decyzja sąduZakaz kontaktuTło życia Szczeny po programie
Ponad trzy dekady temu z małej śląskiej wsi zniknęła 10-letnia dziewczynka. Historia Ani Jałowiczor do dziś budzi dreszcz niepewności i pytań bez odpowiedzi. Po latach bez przełomu śledczy wracają do sprawy, a brat zaginionej wciąż wierzy, że prawda może wyjść na jaw — jeśli ktoś odważy się przemówić.Zniknięcie Ani Jałowiczor sprzed ponad 30 lat – przypomnienie sprawyBrak przełomu w śledztwie i niepewność wokół okoliczności zaginięciaPowrót śledczych do sprawy i nadzieja brata na ujawnienie prawdy
Tuż po rozpoczęciu nowego roku Anna Lewandowska sprawiła, że media społecznościowe znów huczały od pozytywnych komentarzy. Znana trenerka i żona piłkarza Roberta Lewandowskiego podzieliła się radosnymi wieściami dotyczącymi swojej rodziny, a internauci nie kryli zachwytu. Rodzinna codzienność LewandowskichTrening z Klarą LewandowskąInspiracja dla rodziców
Podczas zimowej zabawy na Placu Krofeya w Bytowie doszło do groźnej sytuacji, która przeraziła świadków i szybko przyciągnęła uwagę służb ratunkowych. Co dokładnie wydarzyło się w popularnym miejscu zabaw dzieci?Groźna sytuacja podczas zimowej zabawy na Placu KrofeyaReakcja świadków i interwencja służb ratunkowychSzczegóły zdarzenia i możliwe przyczyny
We wtorkowy wieczór los napisał najgorszy możliwy scenariusz dla jednej z rodzin z Radzewa pod Kórnikiem (woj. wielkopolskie). Co zaczęło się jak zwykła zabawa na śniegu, zakończyło się tragedią, która wstrząsnęła całą miejscowością. Choć sąsiedzi nie potrafią w to uwierzyć, ciąg dalszy okazał się fatalny.
To miała być zwykła, zimowa środowa noc w podpoznańskim Radzewie. Nikt nie spodziewał się dramatycznych chwil, które później wstrząsnęły lokalną społecznością i służbami ratunkowymi.Spokojna noc, która zamieniła się w koszmarAkcja służb ratunkowychWstrząs dla lokalnej społeczności
Na prywatnej posesji w Radzewie, pod Poznaniem, doszło wieczorem do dramatu na skutej lodem wodzie, do której wpadła mama z 7-letnim synem. Akcja służb trwała w mrozie i przy głośnych syrenach, a sąsiedzi mówili o „sekundach, które ciągnęły się jak godziny”. Według “Faktu” chłopca nie udało sie uratować.Dramat na prywatnej posesji pod PoznaniemDramatyczna akcja ratunkowa w mrozieTragiczny finał zdarzenia
W poniedziałek popołudniu doszło do dramatycznego pożaru w kamienicy przy ul. Wileńskiej w Warszawie na Pradze-Północ. Gdy ogień i gęsty dym ogarnęły budynek, z jednego z mieszkań dobiegł przeraźliwy krzyk kobiety wołającej o pomoc z dziećmi. Sytuacja była na tyle poważna, że interweniować musieli policjanci oraz strażacy, którzy natychmiast ruszyli na ratunek. Tego typu zdarzenia zawsze budzą ogromne emocje wśród mieszkańców, a ocalenie rodziny było priorytetem służb. Pożar na Pradze-PółnocDramatyczna akcja gaśniczaInformacje o ofiarach
Zaginęło dziecko. 13-letni chłopiec wyszedł z domu i ślad po nim zaginął. Każda godzina niepewności to narastający dramat rodziny i ogromny niepokój służb. Policja bije na alarm i apeluje o pomoc, bo w takich sprawach czas ma kluczowe znaczenie.Okoliczności zaginięcia – co wiadomo na tę chwilęPolicja prosi o pomoc – pilny apel służbKolejny taki przypadek – siła Internetu może pomóc ponownie
Są takie chwile, gdy tętno miasta zamiera, a codzienne sprawy tracą na znaczeniu w obliczu niewyobrażalnego dramatu. W minioną sobotę Jelenia Góra zatrzymała się w milczeniu, by oddać ostatni hołd ofierze tragedii, która wstrząsnęła lokalną społecznością. Mimo przedświątecznego czasu, myśli mieszkańców nie krążyły wokół przygotowań, lecz skupiały się na bólu rodziny i pytaniach, na które wciąż trudno znaleźć racjonalna odpowiedź.Okoliczności tragedii przy ulicy WyspiańskiegoMiasto pogrążone w żałobieJelenia Góra: ostatnie pożegnanie DanusiJelenia Góra: święta inne niż wszystkie
Czteromiesięczne niemowlę w stanie ciężkim, dramat w domu pod Gorzowem i błyskawiczna decyzja sądu: rodzice trafiają do aresztu na trzy miesiące. Wiadomo, że drugi syn pary, czterolatek, został odebrany i trafił do pieczy zastępczej.Dramat w domu pod Gorzowem – czteromiesięczne niemowlę w stanie ciężkimRodzice zatrzymani i aresztowani na trzy miesiąceLos starszego syna – czterolatek w pieczy zastępczej
W Jeleniej Górze zgasło życie 11-letniej dziewczynki, a całe miasto wstrzymało oddech. Ratownicy mówią o dramatycznej walce o każdą sekundę, śledczy milczą o szczegółach, a rodzice pytają, czy można było zrobić więcej. Służby przekazały ważne informacje.Tło tragedii i pierwszy cień odpowiedziRatownik opowiada, jak to wyglądało sekunda po sekundziePytania do szkoły, rodziców i państwa
Śmierć 11-letniej Danusi wstrząsnęła Jelenią Górą i całą Polską. Ciało dziewczynki znaleziono po południu 15 grudnia niedaleko Szkoły Podstawowej nr 10, a policja zatrzymała 12-letnią koleżankę podejrzaną o zadanie śmiertelnych ran. Prezydent miasta wystosował pilny apel do mediów, prosząc o uszanowanie woli rodziców.Okoliczności śmierci 11-latkiSerce sprawy: fakty, daty, emocjeApel rodziców i prezydenta
Sąd rodzinny zabrał głos po posiedzeniu w sprawie 12-latki z Jeleniej Góry. W tle wstrząsająca śmierć 11-letniej dziewczynki i decyzje podejmowane za zamkniętymi drzwiami. Co dokładnie stało się na korytarzu sądu i kto teraz będzie udzielał informacji?
Matka dzwoniła drżącym głosem, ulica Połczyńska budziła się po cichu, a miasto w sekundę dostało policyjnego „alarmu dla całej jednostki”. Porwanie w Koszalinie rozgrzewa emocje: 10-miesięczny chłopiec, błyskawiczny pościg i dwaj mężczyźni w kajdankach.
W nadmorskim Weston-super-Mare zrobiło się nagle bardzo cicho. Policja potwierdza zatrzymanie nastolatka, a mieszkańcy mówią o „niewyobrażalnej tragedii”. Śledczy badają wątki, które – jeśli się potwierdzą – mogą jeszcze bardziej poruszyć opinię publiczną. Na razie jedno jest pewne: to wydarzenie długo nie da o sobie zapomnieć.
W szkolnym kwartale zwykle słychać dzwonki, a nie syreny. Tym razem ulice wokół podstawówki w Jeleniej Górze wypełniły się niepokojem. Śledczy pracują, nauczyciele milkną, a uczniowie próbują poskładać w głowie sceny, których nikt w tym wieku nie powinien oglądać. Co wydarzyło się przy strumyku obok szkoły – i dlaczego ta historia poruszyła cały kraj?
Nowe szczegóły w sprawie zabójstwa 11-latki elektryzują Jelenią Górę i całą Polskę. Policja potwierdza, że kluczowa była jedna, konkretna informacja przekazana dyspozytorowi — a funkcjonariusze mówią też o świadku, który widział zajście. Co dokładnie padło w zgłoszeniu i jakie decyzje zapadną teraz?