To w tym domu rozegrała się koszmarna zbrodnia. Mieszkańcy Kadłuba wciąż nie mogą uwierzyć w tragedię
Mieszkańcy spokojnej wsi Kadłub na Opolszczyźnie żyją w cieniu makabrycznej zbrodni, która wstrząsnęła całą społecznością. 17-letni Łukasz G. podejrzany jest o brutalne zabójstwo swojej babci i ojczyma. Drastyczne nagrania w internecie doprowadziły policję prosto na miejsce tragedii.
Noc, która zmieniła wszystko
Kadłub to niewielka, spokojna wieś, w której życie toczyło się powoli i bez dramatów. Wszystko zmieniło się w nocy ze środy na czwartek, kiedy policja została wezwana do jednego z domów jednorodzinnych.
W środku funkcjonariusze znaleźli ciała 87-letniej babci i 38-letniego ojczyma 17-letniego Łukasza G. Ofiary miały liczne rany rąbane, a śledczy ustalili, że użyto narzędzi ostrych i tępokrawędzistych – prawdopodobnie młotka i siekiery.
Dla mieszkańców Kadłuba, którzy znali rodzinę, wydarzenie było niewyobrażalne. – Nigdy nie sądziliśmy, że coś takiego mogłoby się tu zdarzyć – mówią sąsiedzi. Spokojna codzienność zniknęła w jednej chwili, a cała wieś żyje teraz w cieniu tragedii.

Kim był 17-letni Łukasz?
Łukasz G. jawi się w ostrym kontraście do brutalności swojego czynu. Uczył się w szkole branżowej i dorabiał na budowach. Sąsiedzi opisują go jako spokojnego, cichego chłopaka, który unikał konfliktów.
– Gdybyśmy kazali mu zabić pająka na ścianie, on by tego nie zrobił – wspomina jedna z osób z jego otoczenia.
Szok wzbudziły drastyczne nagrania, które sam wykonał i zamieścił w sieci. Jak ustalili dziennikarze, 17-latek wcześniej ćwiczył ciosy siekierą, a cała zbrodnia miała być skrupulatnie zaplanowana. Ta sprzeczność między wizerunkiem spokojnego nastolatka a okrucieństwem czynu wstrząsnęła mieszkańcami Kadłuba.
Obława, zatrzymanie i pierwsze wyjaśnienia
Po ujawnieniu nagrań policja rozpoczęła szeroko zakrojoną obławę. W akcji brały udział psy tropiące, drony oraz funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu. Łukasz G. został odnaleziony w powiecie krapkowickim, ukrywając się w gęstych zaroślach. Podczas zatrzymania nie stawiał oporu.
W piątek, 27 lutego, nastolatek został doprowadzony do prokuratury i usłyszał zarzuty podwójnego zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia, wskazując na wydarzenia w swoim życiu, które miały go – jak twierdzi – popchnąć do zbrodni.
Prokuratura podkreśla, że 17-latek będzie sądzony jak dorosły, a grozi mu od 15 do 30 lat więzienia – dożywocie nie wchodzi w grę ze względu na jego wiek. Wniosek o tymczasowy areszt ma zostać rozpatrzony przez sąd w sobotę rano.
Mieszkańcy Kadłuba żyją teraz w cieniu tragedii i liczą na odpowiedzi śledczych, które pozwolą zrozumieć, jak mogło dojść do tak niewyobrażalnej zbrodni.
