Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Tragedia na Pradze! Nie żyje 6-latek. Są wyniki sekcji zwłok
Kamil  Świętek
Kamil Świętek 30.01.2026 15:17

Tragedia na Pradze! Nie żyje 6-latek. Są wyniki sekcji zwłok

Tragedia na Pradze! Nie żyje 6-latek. Są wyniki sekcji zwłok
Fot. Iberion

Na skrzyżowaniu ulic Grochowskiej i Zamienieckiej na warszawskiej Pradze-Południe doszło do tragedii, która wstrząsnęła mieszkańcami całej stolicy. Zginął zaledwie 6-letni chłopiec – Tomek, wracający z mamą z przedszkola. To miał być zwykły spacer, a skończył się niewyobrażalnym dramatem.

  • Okoliczności zdarzenia
  • Jak doszło do śmierci 6-latka?
  • Co wykazała sekcja zwłok?

Okoliczności zdarzenia

Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek, 19 stycznia 2026 r., około godzin popołudniowych na jednym z najbardziej ruchliwych skrzyżowań w dzielnicy Praga-Południe – na styku ulic Grochowskiej i Zamienieckiej na Placu Szembeka. Chłopiec z mamą i innymi osobami oczekiwał na zielone światło na przejściu dla pieszych, wracając z pobliskiego przedszkola.

Z dostępnych ustaleń wynika, że doszło tam do zderzenia dwóch samochodów osobowych – Forda i Toyoty. Według policji kierująca Fordem 28-latka, wykonując manewr skrętu w lewo, nie ustąpiła pierwszeństwa nadjeżdżającemu prosto pojazdowi marki Toyota, co doprowadziło do kolizji. Toyota, siłą uderzenia, została wyrzucona z pasa ruchu i dachując wjechała na chodnik, gdzie stała grupa pieszych.

W wyniku tego impetu piesi, w tym 6-letni Tomek wraz z mamą i innymi osobami, zostali potrąceni. Relacje świadków i monitoring pokazują ogrom tragedii – pojazd trafia w oczekujących na pasach, a ludzie stojący przy sygnalizacji świetlnej zostają brutalnie zepchnięci na ziemię.

Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe – policja, straż pożarna oraz pogotowie. Sytuacja była dramatyczna, a reakcje świadków pełne przerażenia i bezsilności wobec skali zdarzenia.

Jak doszło do śmierci 6-latka?

W chwili zderzenia 6-letni Tomek stał na chodniku przy przejściu dla pieszych razem z mamą i innymi przechodniami. Siła uderzenia sprawiła, że Toyota wypadła z jezdni i dosłownie wjechała w oczekujących na zielone światło ludzi.

Ratownicy medyczni, którzy przybyli na miejsce, musieli podjąć natychmiastową reanimację chłopca. Tomka przewieziono w ciężkim stanie do szpitala, gdzie lekarze prowadzili intensywne działania ratunkowe. Niestety, mimo wysiłków medyków, życie dziecka nie zostało uratowane. Redakcja „Faktu” przytacza relację służb medycznych: 

Chłopiec został przywieziony w stanie śmierci dokonanej. Lekarze przez 30 minut prowadzili jeszcze reanimację. Niestety nie udała się.

Mama chłopca również odniosła obrażenia – miała m.in. złamaną rękę. W zdarzeniu poszkodowane zostały także trzy inne kobiety, które trafiły do szpitali. Kierowcy obu samochodów byli trzeźwi, zostali zatrzymani przez policję na miejscu wypadku, a prokuratura postawiła im zarzuty spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.

Ze wstępnych informacji wynika, że kierująca Fordem 28-latka, wykonując manewr skrętu w lewo, nie ustąpiła pierwszeństwa nadjeżdżającej ulicą Grochowską Toyocie. Doszło do zderzenia obu pojazdów, w wyniku którego Toyota została wytrącona ze swojego pasa ruchu i uderzyła w grupę osób oczekujących przed przejściem dla pieszych. Poszkodowane zostały 4 osoby, w tym 6-letnie dziecko - relacjonowała wówczas stołeczna policja

Miejsce tragedii szybko stało się symbolicznym punktem żałoby – mieszkańcy Warszawy ustawiali tam znicze, przynosili kwiaty i pluszowe zabawki, a ksiądz z pobliskiej parafii modlił się za duszę chłopca i pomyślność dla rodzin poszkodowanych.

Co wykazała sekcja zwłok?

W piątek, 30 stycznia 2026 r., prokuratura okręgowa w Warszawie-Pradze oficjalnie zakończyła sekcję zwłok 6-letniego Tomka. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej, prok. Karolina Staros, poinformowała, że wstępne wyniki sekcji wskazują na bardzo rozległe obrażenia, które bezpośrednio przyczyniły się do śmierci chłopca.

Jej wstępne wyniki wskazują na rozległe obrażenia, które przyczyniły się do śmierci. Pełna opinia biegłych będzie gotowa za kilka tygodni - powiedziała „Super Expressowi” prok. Staros.

To formalne zakończenie sekcji zwłok oznacza również, że rodzina Tomka może już odebrać jego ciało i w należyty sposób pożegnać ukochanego syna. Biegli nadal będą przygotowywać pełną opinię, która zostanie wykorzystana w toku postępowania sądowego i śledztwa w sprawie tragedii.

Pełne wyniki ekspertyz medycznych oraz opinii biegłych mogą rzucić więcej światła na przebieg obrażeń i okoliczności, które doprowadziły do śmierci chłopca. Prokuratura zapowiada, że o zakończeniu prac ekspertów zawiadomi opinię publiczną.

Wybór Redakcji
Policja
Tragiczny wypadek w polskiej miejscowości! 43-latka nie żyje, dwoje dzieci walczy o życie w szpitalu
Pociąg
Pociąg zmiażdżył ciężarówkę na Pomorzu. Kierowca podjął dramatyczną decyzję
Pogotowie
Tragiczny wypadek w polskim mieście! Samochód wjechał w dom, są ranni
Groza na "krajówce". Auta jechały na czołówkę. Wśród rannych są dzieci
Groza na "krajówce". Auta jechały na czołówkę. Wśród rannych są dzieci
Samochód policyjny
Koszmar na ekspresówce. Roztrzaskane auta, są poszkodowani
karetka
Jak doszło do śmierci 19-letniego Olka? Są szczegóły akcji służb
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: