Tragiczny finał poszukiwań 18-latki. Policja wydała wstrząsający komunikat
W Krośnie na Podkarpaciu zakończył się dramat, o którym mówi cała Polska. Po kilkudziesięciu godzinach poszukiwań odnaleziono ciało zaginionej 18-letniej dziewczyny – Urszuli. Jej rodzina i bliscy do końca wierzyli, że wróci do domu, ale ten finał okazał się najgorszy z możliwych.
- Okoliczności zaginięcia 18-latki
- Dramatyczna akcja poszukiwawcza
- Wstrząsające doniesienia ze śledztwa
Okoliczności zaginięcia 18-latki
18-letnia Urszula, mieszkanka Krosna, wyszła z domu w poniedziałek, 2 lutego 2026 roku, w godzinach przedpołudniowych. Nie poinformowała najbliższych, dokąd się udaje, a jej telefon przestał się odzywać jeszcze tego samego dnia. Gdy rodzina przez dłuższy czas nie otrzymywała od niej żadnych wiadomości ani sygnału GPS, zaniepokojenie bliskich narastało, a w końcu zdecydowano się zgłosić jej zaginięcie odpowiednim służbom.
Brak kontaktu z Urszulą, wyłączony telefon oraz nieobecność w miejscu zamieszkania szybko spowodowały, że rodzina zaczęła działać na własną rękę, szukając jej w miejscach, które znała, i pytając znajomych, czy ktoś ją widział. Niestety – po kilku godzinach ich obaw nie udało się rozwiać. Dopiero kolejne zgłoszenie do policji rozpoczęło oficjalne procedury poszukiwawcze.
Policja i bliscy nie ujawnili szczegółów dotyczących tego, co miała robić Urszula przed zaginięciem ani gdzie dokładnie mogła się kierować, ale wszyscy, którzy ją znali, zgodnie podkreślali, że takie zachowanie było zupełnie nietypowe dla niej. Rodzina, zrozpaczona brakiem kontaktu, błagała o pomoc lokalną społeczność w mediach społecznościowych, mając nadzieję, że ktoś widział coś, co może doprowadzić do jej znalezienia.
Dramatyczna akcja poszukiwawcza
Po zgłoszeniu zaginięcia przez rodzinę, policja natychmiast podjęła działania mające na celu odnalezienie 18-latki. Funkcjonariusze rozpoczęli przeszukiwanie okolicznych terenów oraz analizowali możliwe trasy, które mogła obrać Urszula, kontaktując się także z osobami, które mogły mieć z nią ostatnio kontakt. Służby apelowały o pomoc świadków i prosiły o kontakt każdego, kto mógł widzieć 18-latkę w poniedziałek lub we wtorek.
Policjanci oraz inne służby ratunkowe wyznaczyli konkretne sektory poszukiwań, sprawdzając każdy sygnał i trop. W działaniach wykorzystywano nie tylko standardowe patrole, lecz także obserwacje terenów potencjalnie związanych z miejscem ostatniego kontaktu telefonu Urszuli. Niestety, mimo zaangażowania służb i lokalnej społeczności, przełomu w poszukiwaniach przez cały dzień nie było.
Rodzina zorganizowała także własne poszukiwania przed zgłoszeniem na policję, przeglądając miejsca, które Urszula mogła odwiedzić. Wciąż żyli nadzieją, że młoda kobieta pojawi się gdzieś, gdzie ktoś ją rozpozna, albo że odnajdą jakikolwiek ślad, który wskaże, co się z nią dzieje.
Wstrząsające doniesienia ze śledztwa
Dramatyczne informacje pojawiły się późnym wieczorem we wtorek, 3 lutego 2026 roku. Policjanci prowadzący poszukiwania odnaleźli ciało 18-letniej Urszuli w rejonie lotniska w Krośnie. Było to po godzinie 23:00, a miejsce odnalezienia wskazywało, że dziewczyna mogła dotrzeć tam przed zaginięciem lub przypadkowo znaleźć się w tej okolicy.
Oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Krośnie, podkomisarz Paweł Buczyński, potwierdził, że funkcjonariusze znaleźli ciało, które – po szybkiej identyfikacji – okazało się należeć do Urszuli. Na miejscu zabezpieczono zwłoki i przekazano je do sekcji, która ma wyjaśnić dokładne okoliczności śmierci.
Wstępne ustalenia śledczych wskazują, że na ten moment wykluczono udział osób trzecich w tragedii. Prokuratura zleciła szereg badań i badań sekcyjnych, które mają odpowiedzieć na pytanie, co doprowadziło do śmierci młodej kobiety. Te wyniki będą kluczowe dla rodzinnych oraz policyjnych ustaleń na dalszym etapie postępowania.
Śledczy apelują również o zachowanie ostrożności przy formułowaniu jakichkolwiek spekulacji dotyczących tej tragedii do czasu zakończenia oficjalnego dochodzenia.