Tragiczny powrót z ferii. Awaria sparaliżowała pociąg. Pasażerowie marzną od godzin
Miał być szybki, wygodny powrót z zimowych ferii. Zamiast tego – strach, zimno i wielogodzinne oczekiwanie w ciemności. Pociąg Express Intercity „Kaszub”, jadący z Zakopanego do Warszawy, utknął w rejonie Miechowa w Małopolsce. Z powodu poważnej awarii sieci trakcyjnej skład został całkowicie pozbawiony prądu i ogrzewania. W środku są setki pasażerów, w tym dzieci. Opóźnienie przekroczyło już 200 minut, a na zewnątrz panuje siarczysty mróz.
- Zgasło światło, zniknęło ciepło. Dramat w wagonach
- Dzieci marzną, WARS nie działa. Pasażerowie są uwięzieni
- Ponad trzy godziny opóźnienia. Kiedy ruszy pomoc?
Zgasło światło, zniknęło ciepło. Dramat w wagonach
Pociąg EIC 3550 „Kaszub” wyruszył z Zakopanego z opóźnieniem – dokładnie 58 minut po planowanym odjeździe. Do Warszawy Centralnej miał dotrzeć o godzinie 18:35, przywożąc turystów wracających z gór po weekendzie i feriach zimowych. Początkowo nic nie zapowiadało dramatu.
Problemy zaczęły się w rejonie Miechowa, na północ od Krakowa. Skład nagle się zatrzymał. Chwilę później w wagonach zgasło światło, przestały działać gniazdka, a przede wszystkim ogrzewanie. Jak szybko się okazało, przyczyną była poważna awaria sieci trakcyjnej, która całkowicie odcięła dopływ prądu.
Przy temperaturach spadających poniżej minus 10 stopni Celsjusza wagony zaczęły błyskawicznie się wychładzać. Pasażerowie zostali uwięzieni w ciemności, bez informacji, kiedy sytuacja się poprawi.
Dzieci marzną, WARS nie działa. Pasażerowie są uwięzieni
Z pociągu płyną dramatyczne relacje. W środku znajduje się wiele rodzin z dziećmi, które wracały do domów po zimowym wypoczynku. Maluchy płaczą z zimna i zmęczenia, dorośli próbują je ogrzać, zakładając dodatkowe warstwy ubrań.
– Jest ciemno i lodowato. Siedzimy w kurtkach, czapkach i rękawiczkach. Dzieci są przerażone, pytają, kiedy pojedziemy dalej, a my nie znamy odpowiedzi – relacjonuje jedna z pasażerek.
Sytuację pogarsza fakt, że nie działa wagon WARS. Brak prądu oznacza brak możliwości przygotowania ciepłych napojów czy posiłków. Problemy dotyczą także toalet – w nowoczesnych wagonach systemy sanitarne wymagają zasilania, co potęguje stres i frustrację uwięzionych podróżnych.
Wielu pasażerów skarży się również na brak jasnych komunikatów. Informacje przekazywane są sporadycznie, a czas oczekiwania wciąż się wydłuża.
Ponad trzy godziny opóźnienia. Kiedy ruszy pomoc?
Według oficjalnych danych opóźnienie pociągu przekroczyło już 200 minut, a to wciąż nie koniec. Służby techniczne PKP Energetyka pracują na miejscu awarii, jednak naprawa zerwanej sieci trakcyjnej w trudnych, zimowych warunkach to skomplikowana operacja.
Rozważane jest również ściągnięcie lokomotywy spalinowej, która mogłaby odholować skład do najbliższej stacji. To jednak wymaga czasu i odpowiedniej koordynacji.
Na razie nie podano dokładnej godziny wznowienia ruchu. Rodziny oczekujące na bliskich w Warszawie muszą uzbroić się w cierpliwość – wszystko wskazuje na to, że „Kaszub” dotrze do stolicy dopiero w godzinach nocnych.
Dla pasażerów to podróż, której długo nie zapomną. Zamiast komfortowego powrotu – kolejowy horror w środku zimy.