Tragiczny wypadek w polskiej miejscowości. Nie żyje przez dzikie zwierzę. Policja apeluje
Jedna osoba zginęła w wyniku dramatycznego wypadku, do którego doszło w czwartek, 19 lutego, na drodze między Stanisławowem a Wojszkami w powiecie białostockim. Samochód osobowy zderzył się z łosiem. Siła uderzenia była tak ogromna, że kierowca zginął na miejscu. Droga przez kilka godzin była całkowicie zablokowana.
Śmiertelne zderzenie z łosiem. Dramat rozegrał się w południe
Do tragicznego wypadku doszło w czwartek około południa na trasie prowadzącej z Białystok do Bielsk Podlaski, między miejscowościami Stanisławowo i Wojszki. Jak poinformował lokalny portal poranny.pl, samochód osobowy uderzył w łosia, który nagle znalazł się na drodze.
Kierowca podróżował sam. Niestety, mimo że służby ratunkowe szybko pojawiły się na miejscu, jego życia nie udało się uratować.
– Samochód osobowy uderzył w łosia. Kierowca jechał sam i zginął na miejscu – przekazał portalowi Tomasz Krupa, rzecznik podlaskiej policji.
Również potrącone zwierzę nie przeżyło zderzenia. Siła uderzenia była tak duża, że zarówno auto, jak i łoś zostały poważnie zniszczone. Na miejscu przez kilka godzin pracowali policjanci, którzy zabezpieczali teren i wyjaśniali okoliczności tragedii. Droga była całkowicie zablokowana, co spowodowało utrudnienia w ruchu.
Ogromne zwierzę wtargnęło na jezdnię
Łoś to jedno z największych dzikich zwierząt żyjących w Polsce. Dorosły osobnik może ważyć nawet 700 kilogramów i osiągać imponujące rozmiary. W zderzeniu z samochodem osobowym kierowca praktycznie nie ma szans.
Co więcej, łosie potrafią biec z prędkością dochodzącą do 60 km/h. Często przemieszczają się przez tereny leśne przecinane drogami, zwłaszcza w regionach takich jak Podlasie, gdzie kompleksy leśne zajmują ogromne obszary. Wystarczy chwila nieuwagi, by doszło do tragedii.
W takich sytuacjach kluczowe znaczenie ma prędkość. Jeśli zwierzę nagle wybiegnie na jezdnię, kierowca jadący zbyt szybko może nie zdążyć zahamować ani ominąć przeszkody. Zderzenia z dużymi zwierzętami są szczególnie niebezpieczne, ponieważ masa ciała łosia sprawia, że przy uderzeniu trafia on bezpośrednio w przednią szybę i kabinę pojazdu.
To nie pierwszy taki wypadek. Policja apeluje o ostrożność
Niestety, to kolejny tragiczny wypadek z udziałem łosia w regionie. W ubiegłym roku na drodze wojewódzkiej nr 627 między Sokołów Podlaski a Emilianowem doszło do podobnego zdarzenia. Samochód również zderzył się z łosiem. W wyniku tamtego wypadku jedna osoba zginęła, a trzy zostały ranne i trafiły do szpitala.
Policja po raz kolejny apeluje do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza na odcinkach dróg przebiegających w pobliżu lasów i terenów niezabudowanych. Warto zwracać uwagę na znaki ostrzegawcze informujące o możliwości pojawienia się dzikich zwierząt.
Eksperci przypominają, że w przypadku zauważenia zwierzęcia przy drodze należy zmniejszyć prędkość i być gotowym do hamowania. Nie wolno też gwałtownie skręcać, ponieważ może to doprowadzić do utraty panowania nad pojazdem i czołowego zderzenia z innym autem lub uderzenia w drzewo.
Czwartkowa tragedia to bolesne przypomnienie, że nawet rutynowa podróż może zakończyć się dramatem. Na drogach przecinających lasy wystarczy sekunda, by doszło do zdarzenia, którego skutki są nieodwracalne.