Trener Tomasiaka już tego nie kryje. Padła ważna deklaracja!
Kacper Tomasiak znów zachwyca. Po zdobyciu kolejnego medalu igrzysk olimpijskich emocje sięgają zenitu, a trener Polaka wprost mówi o jego niesamowitej formie.
- Trener w siódmym niebie: sukces, który zapiera dech
- Kluczowa zmiana w technice i błędy, które trzeba było wyeliminować
- Decyzja w sprawie konkursu duetów wisi na włosku
Trener w siódmym niebie: sukces, który zapiera dech
Reakcja Macieja Maciusiaka po brązowym medalu Kacpra Tomasiaka była bezcenna i pokazała, jak wielką rolę odgrywa zaangażowanie całej kadry.
To jest kosmos. Naprawdę trudno cokolwiek powiedzieć. Myślałem, że drugi raz czegoś takiego nie przeżyjemy. On jest niesamowity - mówił dla Eurosportu szkoleniowiec, nie kryjąc euforii.
Trener podkreślił, że sukces nie jest dziełem przypadku - to efekt wieloletniej pracy, poświęcenia i doskonalenia techniki.
Wielkie dzięki dla całych skoków narciarskich za taką pracę, jaką wykonał. Jest po prostu gościem, który rozwala system! - dodawał, podkreślając, że wybitna forma Tomasiaka jest nie tylko jego indywidualnym triumfem, ale także sukcesem całej drużyny i sztabu szkoleniowego.
Tak intensywne emocje pokazują, jak wielką presję i odpowiedzialność niesie ze sobą start na najwyższym olimpijskim poziomie, gdzie każdy detal techniczny i psychiczny może zadecydować o wyniku.
Kluczowa zmiana w technice i błędy, które trzeba było wyeliminować
Maciej Maciusiak zdradził, że jeszcze dzień przed zdobyciem brązowego medalu widać było w skokach Tomasiaka drobne niedoskonałości.
Wczoraj były błędy, timing był spóźniony. Ale dzisiaj to było już bardzo dobre skakanie! - mówił, podkreślając, że eliminacja tych elementów była kluczowa dla ostatecznego sukcesu.
Trener zaznaczył, że drobne korekty w technice, precyzyjna analiza danych i skupienie podczas treningów dały upragniony rezultat. Podkreślił również rolę mentalnego przygotowania - młody zawodnik, mimo ogromnej presji i oczekiwań, zachował spokój, co pozwoliło mu osiągnąć życiową formę. To połączenie pracy fizycznej i mentalnej, według Maciusiaka, sprawiło, że Tomasiak stał się jednym z liderów polskiej kadry i wzorem dla całej drużyny.
Decyzja w sprawie konkursu duetów wisi na włosku
Po emocjonujących skokach trener uchylił też rąbka tajemnicy dotyczącej konkursu duetów.
Mamy jeszcze czas do jutra na podjęcie decyzji, kto wystartuje w konkursie duetów. Jutro zrobimy sobie dzień wolny i wszystko przeanalizujemy, ale wszystko wskazuje na to, że będzie to Kacper z Pawłem Wąskiem - zdradził Maciusiak.
Choć ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, jest niemal pewne, że Tomasiak ponownie pojawi się na starcie i stanie przed szansą zdobycia kolejnego olimpijskiego krążka. Trener podkreślił, że wybór składu będzie oparty zarówno na formie fizycznej, jak i analizie taktycznej, aby maksymalnie wykorzystać potencjał zawodników. Emocje wokół decyzji kadry pokazują, że polskie skoki narciarskie wciąż mogą liczyć na spektakularne chwile, a młody medalista staje się symbolem nadziei i inspiracją dla kolejnych pokoleń sportowców.