Trunki mogły być skażone. Skandal pod Wielką Krokwią. Pilny komunikat KAS
Tłumy kibiców, świąteczna atmosfera i gorący grzaniec pod Wielką Krokwią – a w tle alarm Krajowej Administracji Skarbowej. Setki litrów alkoholu sprzedawanego podczas zawodów mogły być nielegalne i potencjalnie niebezpieczne dla zdrowia. Służby wydały pilny komunikat, który mrozi krew w żyłach.
- Czym jest KAS?
- Kontrola KAS na stoiskach pod Wielką Krokwią
- Trunki mogły być skażone!
- Co grozi sprzedawcom nielegalnych trunków?
Czym jest KAS?
Krajowa Administracja Skarbowa, znana szerzej jako KAS, to polski urząd państwowy odpowiedzialny m.in. za pobór podatków i cła, kontrolę legalności obrotu towarami objętymi akcyzą oraz przeciwdziałanie przestępczości skarbowej. Jej funkcjonariusze mają uprawnienia do prowadzenia kontroli na różnych imprezach masowych, w lokalach gastronomicznych czy na punktach sprzedaży – tak, jak w Zakopanem podczas ostatniego weekendu, kiedy pod Wielką Krokwią rywalizowali najlepsi skoczkowie świata.
Zasadniczą rolą KAS jest egzekwowanie prawa podatkowego i akcyzowego, co oznacza, że instytucja ta sprawdza, czy przedsiębiorcy prowadzący sprzedaż alkoholu posiadają odpowiednie dokumenty, oznaczenia produktów i dokumentację fiskalną. To właśnie brak takich oznaczeń – w tym przypadku znaku akcyzy potwierdzającego legalność alkoholu – zwrócił uwagę kontrolerów.
Ponadto, KAS monitoruje rynek pod kątem produktów mogących zagrażać zdrowiu lub życiu konsumentów, co obejmuje wycofywanie z obrotu alkoholu niewiadomego pochodzenia lub potencjalnie skażonego. Każde takie działanie poprzedzone jest procedurą prawną i dalszymi badaniami, a w razie potwierdzenia naruszeń – uruchamia odpowiednie postępowania karne lub karno-skarbowe.
W praktyce oznacza to, że organy KAS nie tylko pilnują, by konsumenci płacili podatki, ale także chronią ich przed zagrożeniami zdrowotnymi wynikającymi z obrotu nielegalnymi towarami, w tym alkoholem bez akcyzy lub potencjalnie skażonym.
Kontrola KAS na stoiskach pod Wielką Krokwią
Podczas ostatniego weekendu w Zakopanem, w dniach gdy odbywał się Puchar Świata w skokach narciarskich, funkcjonariusze Małopolskiego Urzędu Celno-Skarbowego przeprowadzili kontrole punktów gastronomicznych ustawionych wokół słynnej skoczni Wielka Krokiew. Liczne stoiska oferowały widzom m.in. grzane wino, nalewki oraz inne gorące napoje alkoholowe, które cieszyły się dużym zainteresowaniem wśród tysięcy kibiców z Polski i zagranicy.
Kontrolerzy KAS dokładnie sprawdzali legalność oferowanego alkoholu, poszukując oznaczeń akcyzowych oraz dokumentów potwierdzających jego pochodzenie. Ta rutynowa czynność okazała się kluczowa – w jednym z punktów zauważono nieprawidłowości związane z alkoholem sprzedawanym klientom, co poważnie zaniepokoiło służby.
Według komunikatu KAS, kontrole trwały w całym rejonie imprezy, jednak to właśnie napoje sprzedawane pod wielką skocznią wzbudziły największe wątpliwości. Funkcjonariusze podkreślili, że sprawdzanie legalności produktów przy tak dużym napływie turystów oraz kibiców jest kluczowe dla zdrowia publicznego, bo konsumpcja alkoholu niewiadomego pochodzenia może stanowić poważne ryzyko.
Urząd celno-skarbowy przypomniał również, że regularne kontrole akcyzowe i prawidłowości fiskalnej są prowadzone podczas masowych wydarzeń w całym kraju – mają one na celu zarówno zabezpieczenie interesów Skarbu Państwa, jak i konsumentów korzystających z punktów sprzedaży.
Trunki mogły być skażone!
Podczas kontroli funkcjonariusze ujawnili dużą ilość alkoholu niewiadomego pochodzenia, który nie miał wymaganych prawem znaków akcyzy. W sumie zabezpieczono aż 317 litrów nielegalnego alkoholu, w tym głównie grzanego wina i nalewek, sprzedawanych na stoiskach pod Wielką Krokwią.
To nie tylko naruszenie przepisów podatkowych i akcyzowych – jak podkreśla KAS, wstępne badania wskazują, że alkohol mógł być skażony, co stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia osób, które go spożyły lub mogły spożyć. Zabezpieczony alkohol został przekazany do postępowania celno-skarbowego, a pobrano z niego próbki, które trafiły do laboratorium. To właśnie tam specjaliści mają ustalić, czy napoje były skażone substancjami niebezpiecznymi dla zdrowia.
Jeżeli badania potwierdzą obecność substancji niedozwolonych lub toksycznych w tej partii alkoholu – konsekwencje będą poważne zarówno dla konsumentów, jak i dla właścicieli punktu sprzedaży. KAS ostrzega turystów i kibiców, aby kupowali alkohol wyłącznie w legalnych i sprawdzonych punktach, bo to nie tylko kwestia paragonu, ale przede wszystkim bezpieczeństwa zdrowia i życia.
Co grozi sprzedawcom nielegalnego alkoholu?
Jeśli badania laboratoryjne potwierdzą, że alkohol sprzedawany pod Wielką Krokwią był skażony lub pochodził z nielegalnego źródła, konsekwencje prawne mogą być bardzo poważne dla właściciela punktu sprzedaży. Według informacji KAS, w takim przypadku grozi mu grzywna do 45 tysięcy złotych, a także kara pozbawienia wolności nawet do pięciu lat, albo obie kary łącznie.
To efekt nie tylko złamania przepisów dotyczących legalnego obrotu alkoholem – brak znaków akcyzy oznacza, że produkt mógł omijać obowiązujące regulacje podatkowe, co samo w sobie jest przestępstwem skarbowym. Taki alkohol może też stanowić realne zagrożenie dla zdrowia konsumentów, szczególnie jeśli okaże się, że był skażony chemicznie lub biologicznie.
Ważnym elementem komunikatu KAS jest apel do turystów, by zawsze żądali paragonów i upewniali się co do legalności sprzedawanego alkoholu, a także by korzystali jedynie ze sprawdzonych punktów gastronomicznych. Według KAS, taka ostrożność może realnie ochronić ich przed zatruciami lub innymi poważnymi skutkami zdrowotnymi.
Funkcjonariusze zapowiadają kontynuację podobnych kontroli w przyszłości, szczególnie podczas dużych imprez i wydarzeń sportowych, gdzie ryzyko pojawienia się nielegalnego alkoholu jest większe.