Tusk huknął o Ziobrze i się zaczęło. W sieci wrze, lawina komentarzy
Polityczna bomba wybuchła z wielkim hukiem — jedno zdanie Donalda Tuska wystarczyło, by rozpętać medialną burzę wokół Zbigniewa Ziobry i jego azylu na Węgrzech. Emocje sięgnęły zenitu, a Internet w kilka minut zamienił się w pole ostrej politycznej bitwy, w której nie ma już miejsca na półsłówka.
- Zarzuty wobec Ziobry — o co chodzi w całej sprawie?
- Co takiego napisał premier Donald Tusk?
- Jak zareagował Ziobro?
Zarzuty wobec Ziobry — o co chodzi w całej sprawie?
Były szef Ministerstwa Sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro znalazł się w samym środku największej polityczno-prawnej afery ostatnich miesięcy. Prokuratura w Polsce postawiła mu 26 zarzutów związanych ze śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości — państwowej instytucji, której zadaniem miało być m.in. wspieranie ofiar przestępstw. Śledztwo dotyczy m.in. nadużyć w zarządzaniu funduszami publicznymi oraz działań noszących znamiona korupcji politycznej.
Pod koniec listopada 2025 r. Sejm zdecydował się uchylić Ziobrze immunitet poselski, a prokuratura uzyskała zgodę na jego zatrzymanie i aresztowanie. Te decyzje dały polskim służbom możliwość formalnego pociągnięcia byłego ministra do odpowiedzialności, co wywołało falę kontrowersji politycznych. Zdaniem prokuratury działania Ziobry przekroczyły ramy prawa i wiązały się z nadużywaniem władzy oraz podejrzeniami o wykorzystanie państwowych narzędzi do prywatnych celów politycznych.
Dla wielu komentatorów to właśnie te zarzuty są sercem konfliktu — chodzi nie tylko o proceduralne naruszenia, ale o fundamentalne pytania o granice władzy ministra sprawiedliwości oraz o to, czy osoby piastujące najwyższe stanowiska powinny być pociągane do odpowiedzialności jak każdy obywatel. A to właśnie doprowadziło do decyzji Ziobry o ubieganiu się o azyl za granicą.
Co takiego napisał premier Donald Tusk?
Premier Donald Tusk nie pozostał obojętny wobec informacji o przyznaniu Zbigniewowi Ziobrze azylu politycznego na Węgrzech. Na platformie X (dawny Twitter) premier opublikował wpis w języku angielskim, w którym skomentował całą sytuację w bardzo ostrych słowach. Według Premiera Tusk stwierdził:
Były minister sprawiedliwości (!), pan Ziobro, który był mózgiem systemu korupcji politycznej, zwrócił się do rządu Viktora Orbana o azyl polityczny. Logiczny wybór" — napisał.
Tusk użył określenia „mózg systemu korupcji politycznej”, czym wyraźnie zaakcentował swoje stanowisko, że działania Ziobry były nie tylko niewłaściwe, ale stanowiły rdzeń systemowych nadużyć. Premier w swoim wpisie sugeruje też, że decyzja o azylu — mimo iż kontrowersyjna — była logiczną konsekwencją działań byłego ministra i zasadami, jakie Ziobro reprezentował w czasie sprawowania funkcji.
Samo sformułowanie „logic choice” (logiczny wybór) — choć ma charakter opinii — błyskawicznie podchwyciło wiele komentujących osób oraz polityków po obu stronach sporu. Dla zwolenników rządu Tusk użył mocnego języka, który ma podkreślić odpowiedzialność polityczną Ziobry za rzekome nadużycia. Dla przeciwników to z kolei kolejny przykład na to, jak premier eskaluje retorykę wobec oponentów.
Jak zareagował Ziobro?
Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź samego zainteresowanego. Zbigniew Ziobro również opublikował obszerny wpis na platformie X, w którym stanowczo odrzucił oskarżenia i przedstawił swoją wersję wydarzeń. W swoim komentarzu stwierdził m.in.:
Czynię to w imię zasad, którymi zawsze się kierowałem i z powodu których stałem się dziś celem osobistej zemsty Donalda Tuska i jego środowiska. Stałem się obiektem polowania i nagonki dlatego, że jako Prokurator Generalny zainicjowałem liczne śledztwa dotyczące ich korupcji i złodziejstwa.
W ocenie Ziobry jego działania były zadaniem wypełniania obowiązków państwowych, a całą sprawę nazywa politycznym prześladowaniem oraz zemstą rządu Tuska. To retoryka, która konsekwentnie pojawia się w jego wypowiedziach od momentu uchylenia immunitetu — że to on tropił korupcję, a teraz sam pada ofiarą politycznych ataków.
Dodatkowo Ziobro poinformował, że również jego żona złożyła wniosek o ochronę międzynarodową, argumentując, iż cały ich dom jest narażony na działania „bezprawnej politycznej nagonki”. To kolejny element narracji, który podkreśla, że były minister postrzega swoją sytuację jako zagrożenie nie tylko dla siebie, ale i bliskich.
To rozpętało burzę w sieci
Reakcje internautów na wpis Tuska i odpowiedź Ziobry były natychmiastowe i gwałtowne. Platforma X aż zadrżała od komentarzy polityków, dziennikarzy, publicystów i zwykłych użytkowników, którzy błyskawicznie zaczęli interpretować te słowa w kontekście szerszej walki politycznej w Polsce. Jedni chwalili premiera za ostrą retorykę i konsekwencję w ocenie Ziobry, inni zarzucali mu nadmierną polaryzację debaty publicznej.
Zwolennicy PiS i konserwatywnych mediów pisali, że Tusk wykorzystuje sytuację do budowania wizerunku wroga politycznego, a jego tweet to „jawna próba deprecjacji opozycji i instrumentalnego używania aparatu państwowego do własnej narracji”. Ponadto część komentarzy skoncentrowała się na tym, że określenie korupcji jako fakt użyty przez premiera — a nie zarzut — jest przekroczeniem granic języka politycznego. Od skomentowania tej sprawy nie pohamowali się również politycy.
Z drugiej strony — użytkownicy krytykujący Ziobrę pisali o ucieczce od odpowiedzialności, „schowaniu się za granicą” i konsekwencjach prawnych, które teraz mogą wydłużyć się lub stać się bardziej skomplikowane. Wielu komentatorów wskazywało na to jako kolejny przykład narastającej polaryzacji w polskiej polityce, gdzie nawet wymiana wpisów online przybiera formę otwartego politycznego konfliktu.