Tyle Beata Kozidrak może zarobić w Sylwestra. Kolosalna kwota
W Polsacie odliczanie do północy ma rozbrzmieć głosem Beaty Kozidrak i grupy Bajm. Według doniesień, honorarium piosenkarki za „Sylwestrową Moc Przebojów” w Toruniu ma osiągnąć niebagatelną sumę, przyprawiającą wielu o zawrót głowy. Skąd taka kwota?
Beata wraca w wielkim stylu
Polsat długo zabiegał o Beatę Kozidrak – po jej gorąco komentowanej obecności w jury „Tańca z Gwiazdami” stacja liczy na powtórkę telewizyjnego efektu „wow”. Kto jeszcze wystąpi na tamtejszej scenie w tę wyjątkową noc?
Toruń ma być w tym roku sylwestrową stolicą Polsatu, a obok Kozidrak na scenie pojawią się m.in. Edyta Górniak i Golec uOrkiestra. Dla widzów to miks „złotej klasyki” i stadionowej energii, dla reklamodawców — gwarancja szerokiego zasięgu w noc, gdy piloty rozgrzewają się do czerwoności.
Ile zarobi Beata Kozidrak w sylwestrową noc?
Według informatora Pudelka gaża Beaty Kozidrak ma sięgnąć nawet „ćwierć miliona” złotych. W pakiecie: zestaw największych przebojów i wielkie wejście tuż przed północą. Brzmi jak sylwestrowy pewniak — i jak inwestycja, którą nadawcy łatwo będzie rozliczyć wynikiem oglądalności.
Stacja walczyła o nią na Sylwestra. To teraz gwiazda numer jeden […] Mówi się, że stawka, jaką Polsat musiał wyłożyć, sięga nawet ćwierć miliona złotych - twierdzi informator portalu.
Skąd dokładnie bierze się to 250 tysięcy? W telewizyjnym sylwestrze stawka to nie tylko „czas na scenie”. To także nazwisko, które przyciąga publiczność, ryzyko pogodowe i logistyczne, próby, prawa do transmisji oraz rozbudowana oprawa (od bandu po chórki i tancerzy). W dodatku Beata Kozidrak na eventy prywatne wycenia się na ok. 85 tys. zł — ale występuje z 12-osobowym składem. Jeśli podobny team wejdzie z nią na scenę w Toruniu, część honorarium w naturalny sposób „rozleje się” na współpracowników. To pomaga zrozumieć, dlaczego „ćwierć miliona” w sylwestrowy prime time nie brzmi jak science-fiction.
Warto pamiętać, że dla stacji Sylwester to gra o wynik. Przykład z ostatnich lat: „Sylwestrowa Moc Przebojów” potrafiła przebić 4 mln widzów o północy, a średnie audience oscylowało wokół 3 mln na antenach Polsatu (dane oparte na pomiarach Nielsena, raportowanych przez branżowe media). W takiej układance głośny headliner bywa ubezpieczeniem całej produkcji.
A jeśli ktoś ma wątpliwości, czy nazwisko Kozidrak wciąż „niesie”, wystarczy przypomnieć sobie falę reakcji po jej telewizyjnych występach — Beata to wciąż marka, która potrafi rozgrzać komentarze i wywołać emocje od pierwszego refrenu.
Fani Beaty Kozidrak już zacierają ręce
Jeśli Polsat domknie noc wynikiem z „czwórką” z przodu przy noworocznym odliczaniu, decyzja o zaproszeniu Kozidrak okaże się strzałem w dziesiątkę. Nie bez znaczenia jest też lokalizacja: rynek w Toruniu daje obrazki, które dobrze „niesie” telewizja i social media. A kiedy stacja pokazuje mocne nazwiska w jednym kadrze, negocjacje z partnerami reklamowymi na kolejny rok robią się o wiele łatwiejsze.
Przy okazji, warto mieć z tyłu głowy, że sylwestry Polsatu i TVP idą łeb w łeb. Ostatnie raporty pokazywały minimalne różnice średnich — raz górą jest jedna, raz druga impreza — co tylko podkręca licytację na headlinerów i budżety. Jeśli w Toruniu dostaniemy Beata-show z największymi hitami i gościnnymi zwrotkami, ruch na instagramowych story po północy mamy jak w banku. A Waszym zdaniem: czy w tym roku „efekt Kozidrak” wystarczy, by Polsat zamknął noc z przewagą?