Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > W MEN aż huczy. Te zmiany dosięgną wszystkich uczniów. Rodzice w szoku!
Alicja Dackiewicz
Alicja Dackiewicz 23.02.2026 13:58

W MEN aż huczy. Te zmiany dosięgną wszystkich uczniów. Rodzice w szoku!

W MEN aż huczy. Te zmiany dosięgną wszystkich uczniów. Rodzice w szoku!
fot. KAPIF

Nowy przedmiot edukacja zdrowotna, który od 1 września 2025 r. funkcjonuje w polskich szkołach, znalazł się ponownie w centrum publicznej debaty. Choć od jego wprowadzenia minęło niewiele czasu, Ministerstwo Edukacji Narodowej analizuje możliwość wprowadzenia zmian w programie i formie realizacji zajęć, także w kontekście ich obowiązkowości. Jakie konkretne kwestie budzą najwięcej kontrowersji i co może zmienić się do końca marca?

  • Kryzys frekwencji
  • Argumenty ekspertów
  • Co dalej z edukacją zdrowotną?

Kryzys frekwencji

Edukacja zdrowotna została oficjalnie wprowadzona do szkół w roku szkolnym 2025/2026, zastępując wcześniejszy przedmiot wychowanie do życia w rodzinie (WDŻ). Choć od momentu startu miała być ona obowiązkowa, w praktyce uczniowie zapisują się na nią dobrowolnie. Zgodnie z danymi ministerstwa, na zajęcia uczęszcza obecnie około 30 % uprawnionych uczniów. 

To właśnie tematy związane ze zdrowiem seksualnym stały się głównym punktem sporu. Szefowa Ministerstwa Edukacji Narodowej, Barbara Nowacka, przyznała, że rozmowy o przyszłości edukacji zdrowotnej nadal trwają, a jednym z możliwych scenariuszy jest modyfikacja treści programu. 

Profesor Zbigniew Izdebski, pedagog i seksuolog, który kierował zespołem tworzącym podstawę programową, przyznał w rozmowie z Radio ZET, że zespół już „poszedł na duże kompromisy” przy układaniu treści. W ostatecznym programie ograniczono m.in. tematy dotyczące biologii, orientacji seksualnej oraz przemian obyczajowych, żeby ułatwić akceptację przedmiotu.

Argumenty ekspertów

Zwolennicy zachowania pełnego zakresu edukacji zdrowotnej podkreślają, że trudno oddzielić elementy zdrowia fizycznego, psychicznego i seksualnego, ponieważ wszystkie one wpływają na ogólny dobrostan młodych ludzi.  

Nie można oderwać zdrowia fizycznego od psychicznego, a psychicznego od seksualnego. To tak jakbyśmy powiedzieli uczniom: wchodzicie do klasy, ale tylko ze swoim zdrowiem fizycznym, a waszą płciowość zostawiacie za drzwiami. To niemożliwe. To się wszystko łączy. 

Wskazał prof. Izdebski, komentując sens realnie funkcjonującej edukacji zdrowotnej. 

Podobne stanowisko prezentuje dr Aleksandra Lewandowska, konsultant krajowa w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży, która również uczestniczyła w pracach nad programem. Zauważyła, że zdrowie seksualne przez lata w polskim systemie edukacji było zaniedbywane, co jej zdaniem sprawia, że obecny program jest szczególnie ważny. 

Jednak to właśnie ona wskazała możliwe wyjście kompromisowe. Gdyby przedmiot stał się obowiązkowy dla większości uczniów, np. zdobył 70 % zapisów, nawet kosztem czasowego ograniczenia komponentów dotyczących seksualności, to mogłoby to oznaczać większy dostęp do rzetelnej wiedzy dla zdecydowanej większości uczniów.

Co dalej z edukacją zdrowotną?

Prof. Izdebski podkreśla, że:  

Edukacja zdrowotna jeszcze nigdy tak jak teraz w tak pokomplikowanym świecie nie była potrzebna dzieciom, młodzieży i dorosłym. 

Ministerstwo Edukacji Narodowej nie podjęło jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie zmian w edukacji zdrowotnej. Decyzje dotyczące programu oraz ewentualnej obowiązkowości mają zapaść do końca marca 2026 roku, tak aby szkoły mogły odpowiednio zaplanować zatrudnienie nauczycieli i dostosować swoje plany dydaktyczne. 

Aktualna podstawa programowa edukacji zdrowotnej obejmuje 11 rozdziałów tematycznych i zakłada prowadzenie zajęć w klasach IV-VIII oraz w szkołach ponadpodstawowych, z tygodniowym wymiarem godzin odpowiednio dostosowanym do wieku uczniów. 

Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: