Wakacyjny raj Polaków wprowadza drastyczne zmiany. Odczują to wszyscy turyści!
Chorwacja szykuje wielkie zmiany dla kierowców, które mają raz na zawsze zlikwidować korki na autostradach. Od 2027 roku podróż nad morze będzie wyglądać zupełnie inaczej - znikną tradycyjne bramki i szlabany, przy których tworzyły się ogromne zatory. Za przejazd zapłacimy wyłącznie przez internet lub specjalne urządzenia.
Koniec ze staniem w kolejkach do bramek
Każdy, kto choć raz jechał samochodem do Chorwacji, wie, że największą zmorą są kolejki przed bramkami autostradowymi, zwłaszcza w upalne, wakacyjne soboty. Już od 1 marca 2027 roku ten problem ma zniknąć dzięki nowemu systemowi o nazwie Crolibertas. Chorwaci zamierzają zdemontować wszystkie tradycyjne punkty poboru opłat, gdzie trzeba było się zatrzymać i pobrać bilet lub zapłacić pracownikowi.
Zamiast nich na trasach pojawi się ponad 200 specjalnych konstrukcji z kamerami i czujnikami, które będą skanować nasze auto podczas jazdy. Oznacza to, że przejedziemy przez całą trasę bez ani jednego zatrzymania, a system sam rozpozna nasz samochód. Inwestycja ta kosztuje około 80 milionów euro i obejmie ponad 1300 kilometrów dróg, w tym najpopularniejszą trasę z Zagrzebia w stronę Splitu i Dubrownika. Dzięki temu ruch ma być płynny, a podróżni zaoszczędzą mnóstwo czasu i nerwów, które do tej pory tracili w wielokilometrowych korkach przed szlabanami.
Jak zapłacimy za przejazd bez gotówki?
Mimo nowoczesnej technologii, Chorwacja nie zdecydowała się na wprowadzenie winiet, jakie znamy z Austrii czy Słowacji. Nadal będziemy płacić za tyle kilometrów, ile faktycznie przejechaliśmy, ale zniknie możliwość płacenia fizyczną gotówką. Kierowcy osobówek będą mieli do wyboru dwie proste metody.
Pierwsza to zarejestrowanie numeru rejestracyjnego auta w specjalnej aplikacji lub na stronie internetowej i podpięcie tam swojej karty płatniczej. Kamery na drodze odczytają nasze tablice i automatycznie pobiorą odpowiednią kwotę z konta. Druga opcja to zakup małego urządzenia o nazwie ENC, które przykleja się do szyby - ono samo „dogada się” z czujnikami na trasie. Dla kierowców ciężarówek i autobusów takie urządzenie będzie obowiązkowe. Wszystko będzie odbywać się cyfrowo, co oznacza, że przed wyjazdem na wakacje trzeba będzie poświęcić chwilę na formalności w internecie. To jednak niewielka cena za to, że nie trzeba będzie szukać drobnych euro w schowku ani czekać, aż kierowca przed nami znajdzie swoją kartę płatniczą.
Co nowa technologia oznacza dla turystów?
Dla setek tysięcy Polaków, którzy co roku wybierają Chorwację na swój urlop, te zmiany to prawdziwa rewolucja. Rezygnacja z gotówki i szlabanów ma sprawić, że przepustowość dróg wzrośnie kilkukrotnie. To świetna wiadomość, bo do tej pory to właśnie bramki były wąskim gardłem, które paraliżowało ruch nad Adriatykiem.
System będzie wdrażany stopniowo, a pierwsze testy zaczną się już niedługo, aby wszystko było gotowe na start sezonu w 2027 roku. Warto zauważyć, że Chorwacja idzie śladem najbardziej nowoczesnych krajów, stawiając na wygodę i szybkość. Choć dla niektórych osób brak możliwości zapłacenia gotówką może być zaskoczeniem, to korzyści w postaci braku stania w korkach w pełnym słońcu są nie do przecenienia. Przed planowaniem podróży w przyszłości wystarczy tylko pamiętać o sprawdzeniu nowej aplikacji, by cieszyć się płynną jazdą aż do samego celu. Chorwackie władze wierzą, że dzięki temu ich kraj stanie się jeszcze chętniej odwiedzany, a turyści będą wspominać podróż jako relaksujący początek wakacji, a nie stresujący etap walki z zatorami na drodze.