Wieczorny pożar domu w powiecie krakowskim. Płonęła elewacja budynku
W sobotni wieczór mieszkańcy jednej z małych miejscowości w powiecie krakowskim zauważyli coś niepokojącego. Z kilku stron wznosił się gęsty dym, a w powietrzu czuć było zapach palonego materiału. Służby ratunkowe zostały wezwane błyskawicznie – w kilka minut rozpoczęła się skomplikowana akcja gaśnicza w warunkach ograniczonej widoczności i rosnącego zagrożenia.
- Niepokojące sygnały w małej miejscowości
- Błyskawiczna reakcja służb
- Trudne warunki i zagrożenie
Ogień pojawił się niespodziewanie
Do zdarzenia doszło w sobotę, 3 stycznia, w godzinach wieczornych w miejscowości Muniakowice w gminie Słomniki, na terenie województwa małopolskiego. Z relacji świadków wynika, że ogień początkowo pojawił się na zewnętrznej części budynku i bardzo szybko objął elewację. Płomienie były widoczne z dużej odległości, a gęsty dym unosił się nad okolicą, wzbudzając niepokój mieszkańców i zmuszając ich do natychmiastowego alarmowania służb.
W krótkim czasie pożar zaczął rozprzestrzeniać się na wyższe partie domu, co znacząco zwiększyło zagrożenie. Na miejsce skierowano liczne zastępy straży pożarnej, w tym jednostki ochotnicze z okolicznych miejscowości oraz Państwową Straż Pożarną. Strażacy prowadzili intensywne działania gaśnicze i zabezpieczające, walcząc z ogniem w trudnych warunkach i starając się zapobiec jego dalszemu rozprzestrzenianiu się.
Strażacy walczyli z ogniem i chronili budynek
Na miejscu natychmiast pojawiły się zastępy Ochotniczych Straży Pożarnych z kilku pobliskich miejscowości oraz profesjonalne jednostki Państwowej Straży Pożarnej z Krakowa i Miechowa. Strażacy niezwłocznie przystąpili do działań gaśniczych, walcząc z ogniem, który bardzo szybko rozprzestrzeniał się w strukturę dachu i poddasza budynku, grożąc dalszymi zniszczeniami.
Specyfika pożarów elewacji wymagała nie tylko klasycznego gaszenia płomieni, ale także skomplikowanych prac technicznych. Ratownicy musieli rozbierać części spalonych elementów zewnętrznych, by dotrzeć do ognia ukrytego pod warstwami izolacji. Tego rodzaju działania były niezbędne, aby całkowicie opanować pożar i zapobiec jego ponownemu rozprzestrzenianiu się w strukturze domu.
Co mogło być przyczyną pożaru?
Bez osób poszkodowanych, ale z utrudnieniami
Na szczęście mieszkańcy budynku zdążyli opuścić go jeszcze przed przybyciem straży pożarnej, dzięki czemu nikt nie odniósł obrażeń. Strażacy po ugaszeniu otwartego ognia sprawdzali pogorzelisko kamerami termowizyjnymi, by wykluczyć ryzyko ponownego zapłonu. Choć akcja zakończyła się sukcesem, w rejonie działań doszło do czasowych utrudnień w ruchu drogowym – drogi były blokowane przez pracujące wozów strażackich.
Na razie konkretne przyczyny wybuchu ognia nie zostały oficjalnie potwierdzone. Trwają ustalenia służb, w tym analizowanie potencjalnych źródeł zapłonu – od zwarcia instalacji elektrycznej po inne czynniki zewnętrzne, które mogły doprowadzić do rozprzestrzenienia się ognia w elewacji.