Wielki pożar na A2! Możliwe skażenie środowiska. Wstrząsające nagranie
Autostrada A2 w województwie łódzkim zamieniła się w kłębowisko ognia i trującego dymu, gdy zapaliła się ciężarówka przewożąca plastikowe opakowania. Płomienie było widać z daleka, ruch został sparaliżowany, a służby alarmują o możliwym skażeniu środowiska — to, co wydarzyło się na jednej z najważniejszych tras w kraju, wstrząsnęło kierowcami i mieszkańcami regionu.
- Okoliczności zdarzenia
- Czy ktoś ucierpiał?
- Dramatyczna akcja gaśnicza
Okoliczności zdarzenia
We wtorek, 13 stycznia 2026 roku około godziny 20:40 na 381. kilometrze autostrady A2 w województwie łódzkim doszło do dramatycznego pożaru ciężarówki przewożącej plastikowe opakowania, który całkowicie zatrzymał ruch na trasie w kierunku Warszawy.
Z informacji służb wynika, że ogień pojawił się w naczepie samochodu ciężarowego i bardzo szybko objął przewożone w niej materiały — tony plastikowych opakowań, które są znacznie łatwopalne i w trakcie spalania wydzielają gęsty, czarny dym.

Ze względu na charakter przewożonego ładunku, dym oraz pozostałości po pożarze budzą poważne obawy o skażenie środowiska naturalnego. Straż pożarna oraz inne służby ratunkowe rozpoczęły ocenę potencjalnych skutków tego zdarzenia, szczególnie w kontekście zanieczyszczenia gleby i powietrza oraz możliwości przedostania się substancji toksycznych do najbliższego otoczenia.
Zablokowanie autostrady spowodowało gigantyczne utrudnienia w ruchu drogowym nie tylko w jednym kierunku — w pewnym momencie trasa była całkowicie nieprzejezdna. Kierowcy i służby musieli korzystać z objazdów, co sparaliżowało ruch na głównej arterii łączącej zachód i centrum Polski.
Czy ktoś ucierpiał?
Na szczęście, pomimo dramatycznych scen i rozmiaru pożaru, nie odnotowano osób rannych ani zabitych w wyniku tego zdarzenia. Obecne raporty nie wskazują, by kierowca lub inni uczestnicy ruchu drogowego zostali bezpośrednio poszkodowani.
Kierowca ciężarówki zdążył odpiąć ciągnik siodłowy od płonącej naczepy i odjechać nim na bezpieczną odległość, zanim sytuacja mogła przerodzić się w jeszcze większą tragedię. To dzięki jego szybkiej reakcji uniknięto prawdopodobnej katastrofy z utratą zdrowia lub życia.
Nie ma także potwierdzonych informacji, by jakiekolwiek osoby znajdujące się w pobliżu miejsca pożaru — kierowcy innych pojazdów, świadkowie czy strażacy — doznały obrażeń podczas działań ratowniczych. Strażacy przyjechali na miejsce przede wszystkim po to, by jak najszybciej ugasić ogień i zabezpieczyć teren przed dalszym rozprzestrzenianiem się pożaru oraz ewentualnym skażeniem środowiska.
Choć bezpośrednich ofiar brak, eksperci zwracają uwagę, że długoterminowe efekty zdrowotne oddychania toksycznym dymem i zanieczyszczonym powietrzem mogą być poważne, szczególnie dla osób mieszkających w okolicy zdarzenia lub ratowników uczestniczących w akcji.
Dramatyczna akcja gaśnicza
Akcja gaśnicza, która rozpoczęła się niemal natychmiast po zgłoszeniu pożaru, była jednym z najbardziej wymagających wyzwań dla strażaków tego dnia. Płonąca naczepa z plastikowymi opakowaniami generowała intensywne ognisko ognia, które w krótkim czasie objęło cały ładunek. Ze względu na łatwopalność plastiku oraz dym, który uniemożliwiał widoczność i oddychanie, działania były podejmowane w bardzo trudnych warunkach.

Strażacy musieli wykorzystać znaczne ilości wody oraz specjalistyczne środki gaśnicze, aby opanować pożar i zapobiec rozprzestrzenieniu się ognia na inne części pojazdu lub pobliskie elementy infrastruktury drogowej. Transport płonącej naczepy na pobocze i izolowanie ognia od reszty ruchu były kluczowymi elementami działań ratowniczych.
Akcja była szczególnie trudna przez gęsty, czarny dym unoszący się nad trasą, ograniczający widoczność oraz powodujący ryzyko zatrucia dla ratowników. Strażacy pracowali w pełnym wyposażeniu ochronnym, aby minimalizować narażenie na toksyczne substancje obecne w dymie z palącego się plastiku.
Działania udało się zakończyć po wielu godzinach intensywnej pracy, jednak decyzja o całkowitym zamknięciu odcinka A2 na czas gaszenia była konieczna — miało to zapewnić bezpieczeństwo kierowcom i umożliwić służbom swobodne prowadzenie działań ratowniczych.