Wstrząsająca wizja Jackowskiego. Polskę czekają zmiany. Podał konkretną datę
Krzysztof Jackowski, znany jasnowidz z Człuchowa, podzielił się w sieci kolejną kontrowersyjną wizją. Tym razem dotyczy ona samej Polski – według niego w latach 2026–2028 kraj może funkcjonować na innych zasadach. Podał nawet szczegóły dotyczące okoliczności i daty.
Kim jest Krzysztof Jackowski?
Krzysztof Jackowski to jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich jasnowidzów. Z jego usług często korzystają osoby poszukujące zaginionych bliskich, a niekiedy nawet policja przy trudnych sprawach kryminalnych.
Jego wizje obejmują szeroki zakres tematów – od zagrożeń wojennych, przez konflikty na Bliskim Wschodzie, po politykę w Polsce. W sieci regularnie zamieszcza nagrania, w których dzieli się swoimi prognozami dotyczącymi przyszłości kraju.
W przeszłości Jackowski przewidział między innymi, że w wyborach prezydenckich 2025 nie zwycięży Rafał Trzaskowski, lecz Karol Nawrocki. Już wtedy sugerował, że prezydent-elekt będzie musiał stawić czoła poważnym wyzwaniom. Według jasnowidza, jego kadencja zacznie się w Warszawie, a zakończy… na uchodźstwie.
Problemy z zaprzysiężeniem nowego prezydenta
Na jednym z ostatnich nagrań Jackowski mówi o możliwych problemach z zaprzysiężeniem nowego prezydenta. Według niego Sejm może mieć trudności z podjęciem odpowiedniej uchwały. Warto podkreślić, że formalnie zaprzysiężenie prezydenta odbywa się przed Zgromadzeniem Narodowym, a nie Sejmem, jednak jasnowidz sugeruje, że polityczne zawirowania mogą opóźnić cały proces.
„Będą dwa zastrzeżenia albo Sejm czy większość sejmowa będzie się powoływała na jakieś dwie rzeczy, do których wyjaśnienia potrzebny miałby być czas. To będzie podstawą, że sejm nie będzie chciał większością przegłosować uchwały o zaprzysiężeniu” – mówi Jackowski w nagraniu.
Dodatkowo, jasnowidz przewiduje, że może pojawić się propozycja, by prezydent został zaprzysiężony w innym miejscu. „Będzie jakaś awantura. Coś na tych nieporozumieniach będzie chciał uzyskać Hołownia, będzie robił kontry w stosunku do koalicji” – dodaje.
Polska bez prezydenta? Co przewiduje jasnowidz
Najbardziej kontrowersyjna wizja Jackowskiego dotyczy samego urzędu prezydenta. Według niego, w Polsce w latach 2026–2028 nie będzie formalnie pełnoprawnego prezydenta.
„Będzie moment, że prezydent będzie na uchodźstwie. Do Polski przybędą uchodźcy z Europy. Bardzo szybko będą niepokojące zjawiska się działy. Ludzie wyjdą na ulicę. Ludzie będą chcieli obalić rząd ówcześnie panujący” – przewiduje Jackowski.
Jasnowidz ostrzega, że politycy będą się wycofywać z obawy przed wojną domową, a w przestrzeni publicznej zacznie krążyć temat zdrady narodowej. Według jego wizji, może dojść do sytuacji, w której część polityków zostanie uznana przez społeczeństwo za oszustów lub zdrajców.
Choć wizja Jackowskiego brzmi dramatycznie, podkreśla on, że przewiduje także możliwość ostatecznego zaprzysiężenia prezydenta, jednak dopiero po okresie chaosu. Jasnowidz nie wskazuje jednak, kto dokładnie będzie prezydentem w tym czasie ani jakie będą szczegóły jego pobytu na uchodźstwie.