Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Wstrząsające, co działo się w Szwajcarii. Nie żyje 40 osób. Świadkowie mówią jedno
Klaudia Tomaszewska
Klaudia Tomaszewska 01.01.2026 17:12

Wstrząsające, co działo się w Szwajcarii. Nie żyje 40 osób. Świadkowie mówią jedno

Wstrząsające, co działo się w Szwajcarii. Nie żyje 40 osób. Świadkowie mówią jedno
MAXIME SCHMID/AFP/East News

Tegoroczne powitanie Nowego Roku w jednym z najpopularniejszych kurortów w Szwajcarii miało być spełnieniem marzeń o luksusowej zabawie, jednak w kilka chwil przeistoczyło się w jedną z największych tragedii ostatnich lat. Gdy w modnym lokalu rozbrzmiewała muzyka, nikt nie przypuszczał, że rutynowy gest obsługi stanie się zarzewiem katastrofy, która pochłonie dziesiątki ofiar.

Sekundy dzielące zabawę od katastrofy

Wszystko zaczęło się w podziemiach baru "Le Constellation" w Crans-Montana, gdzie bawiło się około 200 osób, w dużej mierze młodzież w wieku od 15 do 20 lat. Według relacji dwóch młodych Francuzek, Emmy i Albane, które rozmawiały z francuską stacją BFMTV, dramat rozegrał się w momencie, gdy sala wypełniona była po brzegi. W lokalu panowała gęsta atmosfera radosnego świętowania, a punktem kulminacyjnym miało być podanie szampana. To właśnie wtedy, zgodnie z relacjami ocalałych, doszło do fatalnego w skutkach błędu, który zainicjował pożar.

Świadkowie wskazują, że jedna z kelnerek niosła butelkę szampana z przymocowaną do niej ozdobą pirotechniczną, potocznie nazywaną zimnym ogniem lub świeczką urodzinową. W niskim, piwnicznym pomieszczeniu, gdzie sufit był wyłożony łatwopalnymi materiałami i drewnem, iskry miały znaleźć idealną pożywkę. W ciągu zaledwie kilku sekund ogień przeniósł się na dekoracje sufitowe, odcinając drogę ucieczki osobom znajdującym się w głębi sali. "Ten zimny ogień był trzymany zbyt blisko sufitu" – relacjonują wstrząśnięte kobiety, podkreślając, że od tego momentu wydarzenia potoczyły się z prędkością błyskawicy, nie dając nikomu czasu na racjonalną ocenę sytuacji.

Ludzie wpadli w panikę

Gdy ogień objął drewniane elementy konstrukcyjne i dekoracje, w barze wybuchła nieopisana panika. Ludzie zaczęli krzyczeć i desperacko napierać w stronę wyjścia, jednak architektura lokalu okazała się śmiertelną pułapką. Świadkowie wspominają o wyjątkowo wąskich drzwiach, które nie były w stanie przepuścić tak dużej liczby uciekających osób w tak krótkim czasie. W gęstym dymie i przy rosnącej temperaturze, uczestnicy imprezy walczyli o przetrwanie, często depcząc po sobie w wąskich korytarzach piwnicy.

Sytuację pogarszał fakt, że ogień bardzo szybko przedostał się na wyższą kondygnację, odcinając kolejne drogi ewakuacji. Desperacja uwięzionych była tak wielka, że – jak relacjonują ocalali – ktoś zdecydował się na wybicie szyb, co dla niektórych stało się jedyną szansą na zaczerpnięcie powietrza i wydostanie się z płonącego budynku. Emma i Albane wspominają, że płomienie znajdowały się zaledwie metr od nich w momencie, gdy udało im się opuścić lokal. Niestety, dla wielu osób, które znalazły się w głębi „Le Constellation”, zabrakło tych cennych sekund, a bariery architektoniczne i szybkość rozprzestrzeniania się żywiołu okazały się przeszkodami nie do pokonania.

Międzynarodowa żałoba i śledztwo pod nadzorem prokuratury

Obraz zniszczeń po ugaszeniu pożaru jest wstrząsający. Agencje prasowe, w tym włoska ANSA, informują o co najmniej 40 ofiarach śmiertelnych, choć liczba ta może jeszcze wzrosnąć, biorąc pod uwagę stan około 100 osób, które z ciężkimi obrażeniami trafiły do szpitali. Ofiary pochodzą z różnych krajów, co nadaje tragedii wymiar międzynarodowy. Służby dyplomatyczne współpracują obecnie z władzami Szwajcarii przy identyfikacji ciał, a proces powiadamiania rodzin odbywa się stopniowo przez odpowiednie ambasady.

Prokuratura w Crans-Montana wszczęła już zakrojone na szeroką skalę śledztwo, które ma oficjalnie potwierdzić przyczynę pożaru. Choć relacje świadków o zimnych ogniach na butelkach szampana są spójne, szef policji kantonalnej zachowuje powściągliwość w oficjalnych komunikatach, podkreślając, że na ostateczne wnioski jest jeszcze za wcześnie. Teren wokół baru został szczelnie odgrodzony, a do pracy przystąpili eksperci z Instytutu Medycyny Sądowej w Zurychu. Światowe media, w tym niemiecki "Bild", zwracają uwagę na konieczność zbadania, czy lokal spełniał wyśrubowane normy przeciwpożarowe oraz czy użycie pirotechniki w tak zamkniętej przestrzeni było w ogóle dozwolone. Ta tragedia bez wątpienia wywoła nową dyskusję nad bezpieczeństwem w klubach nocnych w całej Europie.

Wybór Redakcji
Strażacy
Tragiczny pożar w sylwestrową noc. Kilkudziesięciu strażaków walczyło z żywiołem, ludzie uciekali w pośpiechu
Kraków
Skandal na sylwestrze w Krakowie. Ludzie są oburzeni, internet huczy
Sylwester z Dwójką
Zalał się łzami na oczach tysięcy widzów. Dawida Kwiatkowskiego poniosły emocje na „Sylwestrze z Dwójką”
Sylwester Polsat
Sylwester z Polsatem: Kwiatkowski był w połowie refrenu, gdy nagle rozgległ się przerażający huk! Widzowie pod sceną krzyknęli
Góry Alpy
Sceny w górach. Ewakuowano prawie 100 osób
Pociąg, tory
Pociąg pędził wprost na pęknięte tory. Na pokładzie 400 osób
ZUS nie powie ci tego sam. Jeden dokument może drastycznie podnieść emeryturę
Seniorzy, pieniądze
Fot. SeventyFour, Getty Images, Изображения пользователя Vitalina Nakonechna/Canva
Decyzja o przejściu na emeryturę powinna być momentem oddechu po dekadach zawodowej aktywności, jednak dla wielu seniorów staje się początkiem finansowej frustracji. System emerytalny w Polsce, choć oparty na jasnych algorytmach, bywa bezlitosny dla osób, których dokumentacja pracownicza jest niekompletna lub zawiera luki z dawnych lat.Problem kapitału początkowegoWalka o każdą złotówkę w ZUS — senior nie dostarczył kluczowego dokumentuKosztowne niedopatrzenie i wnioski dla przyszłych seniorów
Czytaj dalej
Polski MSZ wydał pilny komunikat. Nowe informacje o tragedii w Szwajcarii
Polski MSZ wydał pilny komunikat. Nowe informacje o tragedii w Szwajcarii
Tragiczny pożar w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana postawił na nogi służby dyplomatyczne, wywołując natychmiastową reakcję polskich władz. Kluczowym źródłem informacji o działaniach resortu stał się pilny komunikat opublikowany na platformie X przez Rzecznika MSZ, Maciej Wewióra, który przekazał, że obecnie nie ma doniesień o poszkodowanych Polakach. Sytuacja w Alpach jest dynamiczna, a polska ambasada w Bernie pozostaje w stałym kontakcie z lokalnymi ratownikami oraz policją, monitorując rozwój wydarzeń w czasie rzeczywistym.Dramatyczna noc sylwestrowa w „La Constellation”Skala katastrofy i międzynarodowa pomocOficjalny komunikat Rzecznika MSZ na platformie XCałodobowe wsparcie i kontakt dla obywateli RP
Czytaj dalej
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: