Wstrząsające słowa biskupa. To dzieje się w diecezjach!
Biskup Artur Ważny, ordynariusz diecezji sosnowieckiej, zabrał głos w krytycznym momencie dla Kościoła katolickiego w Polsce. W rozmowie z Interią wskazał na realne problemy, które jak sam mówi, wymagają „wstrząsu” i zmiany mentalności. Jego wypowiedzi to jedno z najostrzejszych publicznych ocen kondycji Kościoła w ostatnim czasie.
- Kościół w kryzysie
- Jak diecezja reaguje na skandale?
- Wizja zmian i przyszłość Kościoła
Kościół w kryzysie
Biskup Artur Ważny otwarcie mówi o kryzysie w polskim Kościele katolickim, wskazując nie tylko na tendencje spadkowe w statystykach, ale też na głębsze problemy w relacjach między duchowieństwem a wiernymi. Według niego obraz Kościoła, który wyłania się z ostatnich badań, jest niepokojący. Biskup Ważny zaznacza:
To nie pierwsze takie badanie, które pokazuje, że na pewno kończy się model Kościoła katolickiego, który znamy.
Hierarcha podkreśla, że coraz więcej osób krytycznie ocenia działalność Kościoła i że sytuacja ta nie może być ignorowana. Biskup mówił o tzw. „Kościele rozproszonych owiec”, czyli o ludziach stojących na progu lub poza wspólnotą, dla których instytucja ta nie jest już oczywistym miejscem przynależności.
W ocenie duchownego to nie tylko problem liczbowy, a bardziej martwi go to, że coraz mniej osób jest świadomych swojej wiary i związku z Kościołem. Wśród przyczyn kryzysu bp Ważny wymienia m.in. brak empatii, klerykalizm oraz pychę wśród księży.
Stwierdza: „Najwięcej sygnałów dostaję odnośnie do zachowania księży” i dodaje, że w parafiach powinny powstawać przestrzenie realnego dialogu, a nie urzędowych procedur:
Każdemu z nas zdarza się objawić pychę. A za nią idzie brak szacunku, empatii, zwykłego wczucia się w sytuację drugiego człowieka. Widzę dziś kryzys relacji, trudność w byciu razem, nawet w najprostszym spotkaniu twarzą w twarz.
Jak diecezja reaguje na skandale?
Diecezja sosnowiecka, jak przyznaje jej biskup, zmaga się z konsekwencjami skandali i przestępstw z udziałem duchownych. Ważny podkreśla, że reakcja nie powinna ograniczać się wyłącznie do finansowych odszkodowań, lecz także uwzględniać uznanie krzywdy i realną pomoc ofiarom. Mówi wprost:
Za to, co się dokonało we wspólnocie Kościoła, zwłaszcza jeśli było ukrywane, wspólnota Kościoła ma obowiązek zadośćuczynić. (...) Musimy pamiętać dla wielu skrzywdzonych ważniejsze od pieniędzy jest coś innego: uznanie krzywdy. Jasne powiedzenie, kto był sprawcą, a kto ofiarą. Bez kluczenia, bez sugerowania, że ofiara prowokowała czy była w jakikolwiek sposób współwinna. Po prostu: ktoś został skrzywdzony i trzeba to nazwać.
Biskup zauważa, że sprawy te nie są łatwe do rozwiązania. W diecezji powołano specjalną komisję „Wyjaśnienie i Naprawa”, która ma działać niezależnie i badać przypadki nadużyć. Pierwszy raport z jej pracy ma zostać opublikowany w lutym. Według biskupa Ważnego nie ingeruje on w jej działalność, ale współpracuje, gdy sytuacja tego wymaga, np. gdy należy zgłosić daną sprawę do organów ścigania i Stolicy Apostolskiej.
Hierarcha podkreśla też, że choć diecezja nie dysponuje ogromnymi rezerwami finansowymi, stara się znaleźć rozwiązania pomagające skrzywdzonym bez konieczności prowadzenia długotrwałych procesów sądowych. Jak mówi:
Sąd to ostateczność. Wielu skrzywdzonych nie chce iść tą drogą, bo oznacza ona proces i ponowne rozdrapywanie traumy.
Wizja zmian i przyszłość Kościoła
Najbardziej kontrowersyjnym elementem rozmowy jest deklaracja biskupa o potrzebie „wstrząsu” w polskim Kościele. Ważny nie ukrywa, że zmiany są konieczne, jeśli instytucja ma przetrwać i na nowo odnaleźć swoją rolę w życiu wiernych. Jak mówi:
Zastanawiam się, jak długo można żyć w iluzji, że nic się nie dzieje (...) Liczę na wstrząs. Musimy w Kościele zmienić mentalność.
Biskup zaznacza, że zmiany dotyczą nie tylko struktury, ale głębszego rozumienia roli Kościoła w życiu społecznym oraz relacji z wiernymi. W tym kontekście podkreślana jest potrzeba głębokiej ewangelizacji, katechezy i adoracji Najświętszego Sakramentu jako punktów wyjścia dla odrodzenia wspólnoty.
Wyzwania stojące przed Kościołem, o których mówi biskup Ważny, to także kwestia odbudowy zaufania po skandalach oraz zapewnienia, by instytucja była postrzegana nie tylko przez pryzmat struktur, lecz przede wszystkim jako wspólnota wiernych.
Duchowny wskazuje poważne problemy wewnętrzne, brak dialogu i potrzebę istotnej reformy mentalności i praktyki duszpasterskiej. Jego wypowiedzi podkreślają, że bez autentycznych zmian Kościół może stracić kontakt z wiernymi, co stanowi poważne wyzwanie dla całej wspólnoty katolickiej w Polsce.