Wszczęto kolejne postępowanie przeciwko Ziobrze. Tego dotyczy sprawa
Wokół Zbigniewa Ziobro znów zrobiło się głośno. Wyszło na jaw, że służby podjęły decyzję o wszczęciu kolejnego postępowania, a sprawa – choć oficjalnie potwierdzona – owiana jest tajemnicą. Na razie nie ujawniono najważniejszych szczegółów, co tylko podsyca spekulacje.
Postępowanie już ruszyło. Chodzi o pozwolenie na broń
Jak poinformowała Polska Agencja Prasowa, a następnie potwierdziła Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi, wobec Zbigniewa Ziobro wszczęto postępowanie administracyjne dotyczące cofnięcia pozwolenia na broń.
Rzeczniczka łódzkiej policji, Edyta Machnik, przekazała, że procedura została uruchomiona 24 lutego i odbywa się z urzędu. Obecnie prowadzone są czynności zmierzające do doręczenia zawiadomienia zainteresowanemu.
To pierwszy oficjalny komunikat w tej sprawie, po wcześniejszych niepotwierdzonych doniesieniach medialnych.
Policja milczy o szczegółach. Obowiązuje tajemnica
Choć samo postępowanie zostało potwierdzone, jego kulisy pozostają niejawne. Policja podkreśla, że zgodnie z przepisami dostęp do informacji mają wyłącznie strony postępowania.
W praktyce oznacza to, że opinia publiczna nie dowie się na tym etapie, co dokładnie skłoniło służby do wszczęcia procedury. Wiadomo jedynie, że działania prowadzone są na podstawie ustawy o broni i amunicji z 1999 roku.
Wcześniej o sprawie informowała stacja TVN24, jednak wówczas policja odmawiała komentarza.
Wszystko zaczęło się od zdjęć z Bełchatowa
Sprawa pozwolenia na broń Zbigniewa Ziobro powróciła do debaty publicznej po publikacji zdjęć z 2023 roku. Wykonano je podczas wydarzenia w Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów.
Na fotografiach widać było pistolet zatknięty za pasem ówczesnego ministra. Obrazy szybko wywołały falę komentarzy i pytań o zasadność posiadania broni w takich okolicznościach.
Od tego momentu temat regularnie wracał w mediach i stał się jednym z bardziej kontrowersyjnych wątków związanych z byłym szefem resortu sprawiedliwości.
Ziobro tłumaczył: miał powody, by się chronić
Sam Zbigniew Ziobro zapewniał, że posiada broń legalnie i w uzasadnionym celu. Wskazywał, że dysponuje pistoletem Glock 26 oraz pozwoleniem do ochrony osobistej.
Podkreślał, że jego decyzja wynikała z realnego zagrożenia życia. Chodzi o śledztwo dotyczące planowania jego zabójstwa przez Jana S., znanego jako „król dopalaczy”.
Według ustaleń prokuratury mężczyzna miał oferować wysoką kwotę za zamach na ministra, rozważając różne metody – od materiałów wybuchowych po trucizny. Motywem miała być polityka zaostrzania przepisów dotyczących dopalaczy.
Proces w tej sprawie nadal trwa, a jego rozstrzygnięcie może mieć wpływ na dalszy rozwój sytuacji wokół Ziobry. Kolejny termin rozprawy wyznaczono na 15 kwietnia.
Na razie nie wiadomo, jaki będzie finał postępowania wszczętego przez łódzką policję. Jedno jest pewne – sprawa znów stawia Zbigniew Ziobro w centrum uwagi.