Wydarzenia Gwiazdy Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Wtargnęła do szpitala i zaatakowała personel. Nocny incydent na SOR w Piotrkowie Trybunalskim
Anna Kobryń
Anna Kobryń 11.01.2026 17:28

Wtargnęła do szpitala i zaatakowała personel. Nocny incydent na SOR w Piotrkowie Trybunalskim

Wtargnęła do szpitala i zaatakowała personel. Nocny incydent na SOR w Piotrkowie Trybunalskim
Fot. Karol Porwich/East News

Wczesnym rankiem w Szpitalu Wojewódzkim w Piotrkowie Trybunalskim doszło do niebezpiecznego incydentu. Agresywna kobieta wtargnęła na oddział ratunkowy i zaatakowała personel medyczny. Policja prowadzi intensywne działania w celu ustalenia jej tożsamości.

  • Atak na personel medyczny w środku nocy
  • Policja szuka agresorki. Zabezpieczono monitoring
  • Surowsze kary za agresję wobec ratowników i medyków

Atak na personel medyczny w środku nocy

Do zdarzenia doszło w niedzielę (11 stycznia) około godziny czwartej nad ranem w gmachu Szpitala Wojewódzkiego przy ulicy Rakowskiej w Piotrkowie Trybunalskim. Według ustaleń służb, do placówki weszła kobieta, która zachowywała się agresywnie i dostała się na Szpitalny Oddział Ratunkowy. Tam doszło do naruszenia nietykalności cielesnej członków personelu medycznego. Poszkodowanymi byli lekarz, pielęgniarka oraz ratownik medyczny, którzy w tym czasie pełnili dyżur i zajmowali się pacjentami.

Jak poinformowała TVN24, młodsza aspirant Edyta Daroch, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Piotrkowie Trybunalskim, po ataku kobieta oddaliła się ze szpitala, zanim na miejsce dotarły patrole. Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli czynności wyjaśniające, mające na celu ustalenie jej personaliów oraz dokładnego przebiegu zdarzenia. Na szczęście, zgodnie z oficjalnymi informacjami, personel nie odniósł poważnych obrażeń, choć sam incydent był bardzo niebezpieczny i wywołał duże poruszenie wśród pracowników placówki.

Zdarzenie ponownie zwróciło uwagę na problem narastającej agresji wobec medyków, którzy coraz częściej stają się ofiarami przemocy słownej i fizycznej podczas wykonywania swoich obowiązków.


Policja szuka agresorki. Zabezpieczono monitoring

Po ataku policjanci zabezpieczyli nagrania z monitoringu znajdującego się na terenie szpitala. Materiał wideo jest obecnie analizowany, aby ustalić, jak kobieta dostała się na oddział oraz którędy opuściła budynek. Na tym etapie nie zapadła decyzja o publikacji wizerunku agresorki, jednak niewykluczone, że stanie się to konieczne, jeśli inne metody identyfikacji nie przyniosą rezultatów.

Śledczy sprawdzają również, czy kobieta mogła wcześniej być pacjentką placówki lub czy zgłosiła się po pomoc medyczną. Nie jest bowiem wykluczone, że jej zachowanie było związane z problemami zdrowotnymi lub innymi czynnikami, które doprowadziły do eskalacji agresji. Informacje pojawiające się w mediach lokalnych sugerowały pobicie personelu, jednak policja podkreśla, że według dotychczasowych ustaleń obrażenia nie były poważne.

Sprawa jest traktowana priorytetowo, ponieważ dotyczy bezpieczeństwa pracowników ochrony zdrowia, którzy w czasie nocnych dyżurów często pracują w warunkach dużego stresu i ograniczonej obsady. Policja apeluje do świadków zdarzenia lub osób, które mogą mieć informacje na temat tożsamości kobiety, o kontakt z funkcjonariuszami.

Surowsze kary za agresję wobec ratowników i medyków

Incydent w Piotrkowie Trybunalskim ma miejsce w szczególnym momencie, ponieważ od stycznia 2026 roku obowiązują zaostrzone przepisy dotyczące przemocy wobec funkcjonariuszy publicznych, w tym ratowników medycznych. Zgodnie z nowelizacją prawa, za naruszenie nietykalności policjanta, strażaka czy ratownika grozi obecnie kara od trzech miesięcy do nawet pięciu lat pozbawienia wolności. To znacząca zmiana w porównaniu do wcześniejszych regulacji, które przewidywały maksymalnie trzy lata więzienia.

Dodatkowo agresywne zachowanie w miejscach publicznych, takich jak szpitale, urzędy czy inne instytucje, może skutkować karą aresztu, ograniczenia wolności lub grzywną w wysokości od tysiąca do pięciu tysięcy złotych. W niektórych przypadkach możliwe jest również nałożenie mandatu karnego w wysokości tysiąca złotych.

Środowisko medyczne od dawna apelowało o wzmocnienie ochrony prawnej, wskazując na rosnącą liczbę ataków na personel. Niedzielne wydarzenia w Piotrkowie Trybunalskim pokazują, że problem pozostaje aktualny, a skuteczna identyfikacja i ukaranie sprawców ma kluczowe znaczenie dla poprawy bezpieczeństwa w placówkach ochrony zdrowia.

Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: