Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Wybiegli tak, jak stali. Tragedia 14-ciorga dzieci
Anna Kobryń
Anna Kobryń 28.01.2026 16:34

Wybiegli tak, jak stali. Tragedia 14-ciorga dzieci

Wybiegli tak, jak stali. Tragedia 14-ciorga dzieci
Fot. mat. prasowe zbiórki

Najpierw był zapach dymu, potem chaos i strach. Kilka minut wystarczyło, by bezpieczna codzienność zamieniła się w pustkę, a to, co dawało poczucie stabilizacji, zniknęło bezpowrotnie.

  • Wieczór, który zmienił wszystko
  • „To był jedyny dom, jaki znały”
  • Pomoc potrzebna tu i teraz. „To nie jest zbiórka na luksusy”

Wieczór, który zmienił wszystko

Dla podopiecznych rodzinnej placówki był to zwyczajny, zimowy wieczór. Nikt nie przypuszczał, że za chwilę rozegrają się dramatyczne sceny, które na długo pozostaną w pamięci dzieci i opiekunów. Ogień pojawił się nagle i bardzo szybko opanował budynek. Według wstępnych ustaleń jego źródło mogło znajdować się w kotłowni. Płomienie rozprzestrzeniały się błyskawicznie, nie pozostawiając czasu na ratowanie czegokolwiek.

Czternaścioro dzieci musiało uciekać natychmiast - tak, jak stały. Bez kurtek, bez butów, bez swoich najważniejszych rzeczy. Na szczęście dzięki szybkiej reakcji opiekunów oraz sprawnej akcji służb nikomu nic się nie stało. Jednak to, co było ich domem, przestało istnieć. Zniszczone zostały pokoje, meble, sprzęty i wszystkie osobiste przedmioty.

Kluczową rolę odegrali sąsiedzi, którzy mimo mrozu bez wahania otworzyli drzwi swoich domów. 

Ze względu na bardzo niską temperaturę ich pomoc była nieoceniona - podkreślała kpt. Anna Piechowska z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w rozmowie z “Faktem”. 

Następnie dzieci zostały przewiezione przez strażaków do innej placówki, gdzie znalazły tymczasowe schronienie.

„To był jedyny dom, jaki znały”

Choć wszyscy są bezpieczni, skutki pożaru są druzgocące. W jednej chwili dzieci straciły nie tylko dach nad głową, ale też poczucie normalności. Spłonęły łóżka, ubrania, książki, zeszyty, zabawki i rzeczy, które dla dorosłych bywają zwyczajne, a dla najmłodszych mają ogromne znaczenie.

To, co było ich codziennością, przestało istnieć – czytamy w opisie zbiórki, która powstała w odpowiedzi na tragedię. 

Dla wielu z tych dzieci był to jedyny stabilny dom, jaki kiedykolwiek miały. Miejsce, gdzie mogły czuć się bezpiecznie i budować swoją przyszłość.

Po nagłośnieniu sprawy ruszyła ogromna fala solidarności. Mieszkańcy regionu i internauci zaczęli organizować zbiórki ubrań, pościeli, artykułów szkolnych i podstawowych rzeczy codziennego użytku. Pomoc płynie z różnych stron, jednak organizatorzy podkreślają, że nie wszystko da się odbudować wyłącznie darami rzeczowymi.

 

Pomoc potrzebna tu i teraz. „To nie jest zbiórka na luksusy”

Równolegle uruchomiono zbiórkę finansową na platformie pomagam.pl. Jej celem jest odbudowa domu i przywrócenie dzieciom choćby namiastki normalności. Zebrane środki mają zostać przeznaczone m.in. na zakup pralek i niezbędnego sprzętu AGD, mebli do pokoi dziecięcych, łóżek, materacy, szaf i biurek, oraz wyposażenie wspólnych przestrzeni.

Organizatorka akcji wyraźnie zaznacza, że nie chodzi o rzeczy ponadstandardowe. 

To nie jest zbiórka na luksusy. To zbiórka na czyste ubrania, własne łóżko, miejsce do nauki i poczucie, że mimo tragedii ktoś o nich pamięta - podkreśla.

Do tej pory udało się zebrać ponad 44 tysiące złotych, jednak potrzeby są ogromne. Przed dziećmi i opiekunami długi proces odbudowy - nie tylko murów, ale też poczucia bezpieczeństwa. Każda forma wsparcia przybliża ich do momentu, w którym znów będą mogli nazwać jakieś miejsce swoim domem.

Wybór Redakcji
Dramat przy kościele w Palowicach. Ogień zagroził całej świątyni
Dramat przy kościele w Palowicach. Ogień zagroził całej świątyni
Broń wystrzeliła na komendzie. Wcześniej postrzelono z niej 2-latkę
Broń wystrzeliła na komendzie. Wcześniej postrzelono z niej 2-latkę
Horror podczas studiówki. Salę przeciął krzyk, a potem stało się to
Horror podczas studniówki. Salę przeciął krzyk, a potem stało się to
„Dach się wali!” - potem zapadła cisza. Ta tragedia wciąż boli. Dziś mija 20 lat
„Dach się wali!” - potem zapadła cisza. Ta tragedia wciąż boli. Dziś mija 20 lat
Samochód policyjny
Ogromna tragedia, nie żyje niemowlę. Służby zabezpieczyły nawet butelkę
Pilna wiadomość
Z ostatniej chwili! Zderzenie pociągu z samochodem
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: